Druga dostawa Baobabów-K w miesiącu. Wojsko się rozkręca
Po najnowszej dostawie do Niska w całej polskiej armii znajduje się już kilka wozów Baobab-K. 18. Pułk Saperów jest drugą jednostką z nowymi wozami, po 16. Pułku Saperów z Orzysza. Agencja Uzbrojenia dodaje, że w najbliższym czasie należy się spodziewać kolejnych dostaw.
Jeden wóz do zatrzymania całych zagonów pancernych
Baobab-K to najnowszy wóz minowania narzutowego. Jest następcą starszych wozów minowania narzutowego ISM Kroton - Inżynieryjne Systemy Minowania, które opracowano jeszcze na przełomie XX i XXI wieku. Baobab-K został opracowany i wyprodukowany w Polsce. Tworzony jest przez krajowe konsorcjum, w skład którego wchodzi Huta Stalowa Wola, Jelcz, Zakłady Elektromechaniczne BELMA, Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej i WB Eletronics.
Bazą pojazdu jest podwozie ciężarówki Jelcz P882.53 8x8 ze stalową kabiną. Głównym elementem jest sześć miotaczy minowania narzutowego, dzięki którym jeden wóz może rozstawić aż 600 min MN-123. Szerokość rozkładania pola minowego wynosi od 60 do 180 metrów, a długość - do 1800 metrów. Cechą wozu BAOBAB-K jest pełna automatyzacja procesu minowania. Załoga po prostu wybiera wszystkie parametry i rusza przed siebie. W tym czasie specjalne oprogramowanie dobiera nastawy narzutni czy częstotliwość wystrzału i dostosowuje prędkość pojazdu.
Baobab-K może bardzo szybko rozstawić przeciwpancerne pole minowe, a w przyszłości być może i pole min przeciwpiechotnych. Warto bowiem pamiętać, że Polska wyszła z konwencji ottawskiej i chce pozyskać miny do zwalczania piechoty, co opisywaliśmy na łamach Interii GeekWeek.
Będą jeszcze Baobaby na gąsienicach
Obecnie Baobaby-K są dostarczane dla Wojska Polskiego na bazie umowy z czerwca 2023 o wartości 510 mln złotych. Umowa ta została aneksowana o nieznaną kwotę sfinansowaną z programu SAFE w maju 2026, podnosząc liczbę zamówionych wozów do 35 sztuk. Wszystkie Baobaby-K mają zostać dostarczone do polskiej armii do końca 2028 roku.
Warto dodać, że polska armia pozyska jeszcze gąsienicowe Baobaby o oznaczeniu G. Platformę ciężarówki Jelcza zastąpiono w nim podwoziem armatohaubicy Krab, co ma zwiększyć ochronę załogi i zdolności jazdy w trudnym terenie. Pierwsze Baobaby-G mają zostać dostarczone najwcześniej w 2029 roku.










