Spis treści:
- Pancerny kolos z Polski. Nadciąga CBWP
- Odpowiedź na ciężkie bojowe wozy piechoty
- CBWP może być lepiej chroniony niż rosyjskie czołgi
- Ciężki, ale nie cięższy niż konkurencja
- Polska konstrukcja kontra zagraniczna licencja
Pancerny kolos z Polski. Nadciąga CBWP
Już przed rozpoczęciem Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego 2026 w Kielcach Polska Grupa Zbrojeniowa zapowiadała prezentację po raz pierwszy pełnowymiarowego modelu nowego wozu bojowego. Konstrukcja jest propozycją polskich zakładów na koncept tzw. Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty (CBWP) dla Wojska Polskiego.
Zaprezentowany wóz nie jest jeszcze prototypem, a demonstratorem technologii, mającym pokazać najważniejsze cechy zamysłu Polskiej Grupy Zbrojeniowej na koncept CBWP. Po targach MSPO demonstrator ma przejść fazę badań i testów. Ich wyniki mają pomóc w opracowaniu dwóch prototypów, które mają powstać w 2027 roku, a w 2029 pojazd miałby być gotowy do produkcji seryjnej.
Odpowiedź na ciężkie bojowe wozy piechoty
O CBWP usłyszeliśmy po raz pierwszy w 2023 roku, przy okazji podpisania ramowej umowy na wozy BWP Borsuk pomiędzy Agencją Uzbrojenia a konsorcjum PGZ i HSW. Wtedy założono pozyskanie 700 takich maszyn. Według założeń tamtejszej umowy nowe pojazdy mają stanowić uzupełnienie dla lżejszych wozów bojowych Borsuk w jednostkach zmechanizowanych.
Ciężki Bojowy Wóz Piechoty od Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest odpowiedzią polskiego przemysłu na to zapotrzebowanie. Prace nad nim rozpoczęły się w 2024 roku, gdy Huta Stalowa Wola podjęła decyzję o rozpoczęciu i sfinansowaniu projektu. W rozwoju wozu biorą udział spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej, z Hutą Stalowa Wola na czele jako głównym konstruktorem oraz spółki prywatne z Polski i z zagranicy.
CBWP może być lepiej chroniony niż rosyjskie czołgi
Gdy BWP Borsuk ma szczycić się zdolnością pływania i bardzo dobrą ochroną na poziomie 5 normy STANAG 4569 (ochrona przed trafieniem pocisku kalibru 25x137 mm z odległości 500 metrów), CBWP ma wynieść bezpieczeństwo na jeszcze wyższy poziom. Nie ma jasnych deklaracji, ale podejrzewa się, że może to być już poziom 6 normy STANAG 4569, tj. ochrona przed trafieniem groźniejszego pocisku kalibru 30x173 mm z odległości 500 metrów.
De facto, jeśli taki poziom ochrony pojawi się na bokach CBWP, będzie on lepiej chroniony niż niektóre rosyjskie czołgi. Co jednak równie ważne, wóz ma mieć jeszcze lepszą ochronę przeciwminową niż Borsuk.
Ciężki, ale nie cięższy niż konkurencja
Według informacji Polskiej Grupy Zbrojeniowej ze śniadania prasowego 29 sierpnia CBWP ma być cięższy od Borsuka o około 12 ton. Sugeruje to wagę 40 ton, jeśli mowa o wadze standardowej, czyli mniej niż inne konkurencyjne pojazdy na rynku, np. niemiecki KF41 Lynx (44 tony) czy południowokoreański K21 Redback (42 tony). Duża część komponentów ma być zunifikowana z pojazdami, które już zostały zaprojektowane lub są produkowane dla Wojska Polskiego.
Głównym elementem CBWP jest autonomiczny system wieżowy ZSSW-30, który zostanie postawiony na zupełnie nowej platformie wozu gąsienicowego. Wieża wykorzystywana jest już w wozach BWP Borsuk oraz kołowych transporterach opancerzonych Rosomak. Wykorzystuje automatyczną armatę kalibru 30 mm Northrop Grumman ATK Mk 44/S Bushmaster II, karabin maszynowy kalibru 7,62 mm ZM Tarnów UKM-2000C oraz dwie wyrzutnie kierowanych pocisków przeciwpancernych LR Spike.
CBWP ma otrzymać silnik z rodziny MTU o mocy ponad 1000 koni mechanicznych. W demonstratorze została zastosowana przekładnia firmy Allison. W przyszłości ta konfiguracja może się jeszcze zmienić. O ciągłych zmianach świadczy nawet fakt, że według Polskiej Grupy Zbrojeniowej CBWP jest rozwijany w dwóch wariantach przedziału desantowego, dla sześciu lub dla ośmiu żołnierzy. Ostateczna konfiguracja będzie zależała od wymagań Sił Zbrojnych RP. A te wcale nie muszą wybrać polskiej konstrukcji.
Polska konstrukcja kontra zagraniczna licencja
W dniu rozpoczęcia targów MSPO 2026 prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Adam Leszkiewicz, stwierdził na antenie Radia Kielce, że koncern "ma nadzieję, że pod koniec dekady CBWP będzie mógł trafić na wyposażenie polskiej armii". Niemniej nie jest powiedziane, że pomimo rozwiniętych prac w kraju to się stanie.
Polska konstrukcja może rywalizować z projektami zagranicznymi. W Ministerstwie Obrony Narodowej i polskim wojsku istnieje pomysł, że do zaspokojenia potrzeb na ciężki bojowy wóz piechoty potrzebne będzie pozyskanie platformy zagranicznej, nawet jeśli musiałaby być tylko podstawą do przeniesienia niektórych polskich rozwiązań np. z wieżą ZSSW-30. Warto przypomnieć, że za takim pomysłem opowiadał się m.in. sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Paweł Bejda. 2 września 2025 roku w rozmowie z portalem Polska Zbrojna stwierdził bezpośrednio, że w kontekście ciężkiego wozu bojowego dla polskiej armii "prawdopodobnie potrzebne będzie pozyskanie platformy zagranicznej, na bazie której stworzymy rodzinę pojazdów".
Z zagranicznych platform rozważane mają być niemiecki KF41 Lynx, południowokoreański AS21 Redback i turecki Otokar Tulpar. KF41 regularnie pojawia się na targach MSPO, a AS21 był już nawet testowany przez żołnierzy z 18. Dywizji Zmechanizowanej jeszcze w momencie rozwoju programu lżejszego wozu bojowego Borsuk. Zaskoczeniem może być Tulpar, który do tej pory nie doczekał się wyboru przez żadne państwo, nawet rodzimą Turcję.

Niemniej pomysł wyboru jakiejkolwiek zagranicznej platformy dla polskiej armii wzbudza ogromne kontrowersje. Wszystko przez to, że nawet w opcji zakupu platformy z integracją ważnych polskich części, to dalej mocne ograniczenie rozwoju polskiego przemysłu i technologii zbrojeniowej. Posiadając własny ciężki bojowy wóz piechoty, mamy nad nim pełną kontrolę i możliwości eksportu. Własne konstrukcje to zawsze większa szansa na rozwój krajowych zdolności zbrojeniowych, o których tak często mówią politycy. A nie zdobywa się ich, kupując sprzęt z zagranicznej półki. W taki sposób prowadzi się do błędnego koła, gdy nie stawiając na krajowe konstrukcje, ogranicza się jego możliwości i szansę rozwoju. A bez tego trudno dogonić przemysł zagraniczny. Jednak ostatecznie ewentualny sukces polskiej konstrukcji w konkurencji o ciężki wóz bojowy może zależeć od tego, jak potoczy się jego dalszy rozwój i jak wypadną jego kolejne testy.













