Koniec zależności od USA. Europa pokazała broń na rosyjskie drony Shahed
Możliwa wizja agresji Rosji na kraje NATO sprawiła, że państwa Unii Europejskiej rozpoczęły zbrojenia na skalę niespotykaną od II wojny światowej. Koncerny militarne co chwilę prezentują nowe wynalazki, które mają skutecznej walczyć z rosyjskim uzbrojeniem, w tym dronami kamikadze. Airbus właśnie pokazał najnowszego bezzałogowca, który wzbudził ogromne zainteresowanie w całej Europie, ponieważ jest tanią alternatywą dla drogich systemów neutralizacji zagrożeń powietrznych.

W skrócie
- Airbus zaprezentował dron Do-DT25 w ramach programu LOAD jako tanią alternatywę do zwalczania rosyjskich dronów Shahed-136.
- Podczas testu w Niemczech dron autonomicznie wykrył, sklasyfikował i zniszczył cel za pomocą lekkich rakiet powietrze-powietrze Frankenburg Mark I.
- System Do-DT25 został zaprojektowany bez amerykańskich komponentów i ma być gotowy do użytku w 2027 roku, wspierając europejską strategię niezależności technologicznej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Airbus zaprezentował nowy dron obronny o nazwie Do-DT25, który powstał w ramach programu LOAD (Low-Cost Air Defence). Maszyna ma na celu skuteczne zwalczanie dużych rojów wrogich dronów za bardzo małe pieniądze. Nie jest tutaj tajemnicą, że chodzi o rosyjskie drony kamikadze Shahed-136.
Firma przeprowadziła już test systemu na poligonie wojskowym w północnych Niemczech. Dron Do-DT25 autonomicznie wyszukał, wykrył i sklasyfikował symulowany dron atakujący, a następnie zniszczył go za pomocą lekkiej rakiety powietrze-powietrze Frankenburg Mark I. Podczas testu prototyp przenosił cztery takie rakiety. W wersji operacyjnej dron ma być zdolny do zabrania nawet ośmiu pocisków. Rakiety Mark I są ultralekkie, ponieważ ważą poniżej dwóch kilogramów, mają zaledwie 65 centymetrów długości i zasięg do 1,5-2 kilometrów. Są to obecnie najlżejsze kierowane pociski przechwytujące na świecie.
Airbus pokazał broń przyszłości. To dron Do-DT25
Do-DT25 został zaprojektowany jako ekonomiczne rozwiązanie, które uzupełnia tradycyjne systemy obrony powietrznej, takie jak niemieckie IRIS-T czy amerykańskie Patrioty. Eksperci uważają, że tego typu wynalazki to przyszłość pola walki. W erze wszelkiej maści dronów, bezzałogowiec Airbusa może znacząco odmienić, na korzyść jego posiadacza, sytuację na froncie.
Dron wyróżnia się możliwością autonomicznego wykrywania celów za pomocą danych radarowych i obrazów z powietrza. Po identyfikacji celu dron wymaga zatwierdzenia przez operatora naziemnego, zanim podejmie działania. System jest uruchamiany za pomocą katapulty i ma zasięg operacyjny wynoszący ok. 100 kilometrów. Po zakończeniu misji, dron wraca do bazy, lądując za pomocą spadochronu, co umożliwia jego ponowne wykorzystanie przy nowym zadaniu w zaledwie kilkanaście minut po lądowaniu.
Europa chce niezależności od USA
Do-DT25 osiąga prędkość maksymalną 555 km/h, przy maksymalnej masie startowej 144 kilogramów. Producenci ujawnili, że dron może operować na pułapie do ok. 10 000 metrów. Maszyna może spędzić w powietrzu w trakcie realizacji misji do ok. jednej godziny.
Airbus planuje, że pełna wersja systemu ma być gotowa do użytku w 2027 roku. Co istotne, dron został zaprojektowany bez użycia komponentów amerykańskich, co wspiera europejską strategię uniezależnienia się od technologii z USA. To bardzo ważna informacja dla krajów, które już posiadają systemy bazujące na europejskich rozwiązaniach.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









