Spór o pociski do systemów Patriot dla Ukrainy nie ustaje. Kijów ciągle zgłasza niedobór amunicji przeciwlotniczej, a sojusznicy wahają się między presją Kijowa a ochroną własnych zapasów. Najpierw oświadczenie z Madrytu, potem sondaż z Warszawy pokazują, jak różnie ten dylemat wygląda w dwóch krajach NATO.
Okazuje się, że Hiszpania będzie nadal przekazywać Ukrainie pociski do Patriotów. Potwierdził to właśnie minister spraw zagranicznych José Manuel Albares, podczas nieformalnego spotkania szefów dyplomacji Unii Europejskiej w Irlandii. Pytany, czy Madryt wyśle Ukrainie Patrioty, odparł, że Hiszpania robi to już od dawna i zamierza to kontynuować. Dodał, że jego kraj należy do państw, które najszybciej odpowiadają na wezwania o pomoc, i że dostrzega to także sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
Jeden z krajów Europy wyśle na Ukrainę Patrioty
Pociski do systemów Patriot pozostają jednym z nielicznych środków zdolnych przechwytywać rosyjskie rakiety balistyczne. Wołodymyr Zełenski informował w sierpniu, że dostawy pocisków od partnerów spadły w tym roku trzykrotnie w porównaniu z 2025 rokiem. Unia Europejska i NATO nasiliły naciski na Hiszpanię oraz Grecję, by przekazały część zapasów, w tym pocisków PAC-2 zbliżających się do końca okresu przydatności.
Hiszpania nie oddaje jednak kompletnych baterii. Od 2024 roku przekazuje partie pocisków, w marcu 2026 roku ogłoszono m.in. dostawę pięciu rakiet PAC-2, a na ten rok zadeklarowała miliard euro pomocy wojskowej. Albares nie podał liczby kolejnych pocisków, ale dał sygnał, że Madryt nie wycofuje się z dotychczasowej linii.
Tymczasem w Polsce opinia publiczna jest znacznie bardziej wstrzemięźliwa. Większość badanych nie chce, by Warszawa przekazywała Ukrainie pociski do Patriotów z krajowych zapasów. Tak przynajmniej wynika z sondażu IBRiS dla Radia ZET, przeprowadzonego metodą telefoniczną na reprezentatywnej grupie 1067 osób. Przeciwko takiemu krokowi opowiedziało się 64,4 proc. respondentów, w tym 46,8 proc. zdecydowanie. Za przekazaniem amunicji jest 21,6 proc. badanych, a 14 proc. nie ma zdania.
Polacy przeciwni przekazywaniu Ukrainie broni obronnej
Wśród wyborców opozycji sprzeciw sięga 82 proc. W elektoracie koalicji rządzącej za przekazaniem pocisków opowiada się 49 proc., przeciw 35 proc. Spór dotyczy przede wszystkim rakiet PAC-3 MSE, uchodzących za najskuteczniejszą polską odpowiedź na Iskandery. Radio ZET szacuje zapasy na około 208 sztuk. Premier Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie poinformował, że Polska, w porozumieniu z NATO i Stanami Zjednoczonymi, przekazała Ukrainie już pięć pocisków. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że decyzja zapadła na wniosek sojuszników i nie osłabia obrony powietrznej.
Nie wiadomo, czy w ostatnim miesiącu poszły kolejne sztuki. 25 sierpnia Zełenski powiedział tylko, że Ukraina dostała trochę pocisków do Patriotów i że potrzebuje ich więcej. Rząd powtarza, że każda dostawa jest poprzedzona analizą Sztabu Generalnego. Opozycja odpowiada, że uszczuplanie skromnych zapasów, przy opóźnieniach w dostawach ze Stanów Zjednoczonych, to ryzyko, którego większość Polaków nie chce ponosić.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 97 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











