Pokazy lotnicze na Florydzie. Pilot wojskowego myśliwca przeleciał metry nad plażowiczami
Nagrania pokazują manewr pilota grupy Blue Angels na bardzo niskiej wysokości, wykonany nad plażą, gdzie zebrani byli widzowie podczas pierwszego dnia pokazów lotniczych (15.07) na Pensacola Beach. Przelot spowodował zakłócenia na plaży m.in. porozrzucał namioty. Na nagraniach z różnych kątów widać, że myśliwiec przeleciał dosłownie parę metrów nad ziemią. Wrażenia widzów były mieszanką strachu oraz ekscytacji.
- Przyjeżdżam tu od 10 lat i nigdy w życiu nie widziałam takiego przelotu. Naprawdę myślałam, że Blue Angels nas zdemolują, ale to było niesamowite - powiedziała Ashley Korn dla miejscowego portalu WEAR.
Wpadka Blue Angels? To światowa elita akrobacji lotniczej
Sprawa jest o tyle głośna, że dotyczy Blue Angels, która uznawana jest za jedną z najbardziej elitarnych grup akrobacyjnych na świecie. Utworzona w 1946 roku reprezentuje Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych. Słynie z używania charakterystycznego niebiesko-żółtego kamuflażu na swoich samolotach, którymi obecnie są myśliwce F/A-18.
Manewr mógł podobać się widzom, jednak samo dowództwo Blue Angels nie podziela entuzjazmu. W oświadczeniu do mediów grupa orzekła, że przelot ten zostanie odpowiednio zbadany.
- Bezpieczeństwo naszej lokalnej społeczności, widzów oraz naszych pilotów jest dla nas najwyższym priorytetem. Kierownictwo zespołu analizuje okoliczności związane z tym manewrem i przeprowadza szczegółowy przegląd bezpieczeństwa, aby zapewnić zgodność wszystkich działań z rygorystycznymi normami bezpieczeństwa Marynarki Wojennej i Federalnej Administracji Lotnictwa Cywilnego (FAA) - głosi treść oświadczenia.
Ekspert mówi jasno. To może doprowadzić do tragedii
Część komentatorów i ekspertów zauważyła, że muszą zostać podjęte odpowiednie działania wobec pilota Blue Angels, gdyż niewiele dzieliło od tego, aby jego manewr skończył się ogromną tragedią. Bill Herzinger, emerytowany komandor amerykańskiej marynarki, podkreśla, że brak reakcji na takie wydarzenie może doprowadzić do utrzymania groźnych nawyków.
- Będziemy krzyczeć "naprzód, patrioci", dopóki nie zawiedzie część zakupiona od najtańszego dostawcy, a myśliwiec F/A-18 nie zabije 100 osób na plaży. [...] Nie chodzi tu o ten konkretny przypadek, ale o następny, spowodowany przez mniej wykwalifikowanego pilota. To wyłaniający się wzorzec zachowań, który doprowadzi do przekraczania i podważania granic bezpieczeństwa, a prawdopodobnie zakończy się tragedią - napisał Herzinger na X.










