Na Ukrainie dzieje się historia. Rosja nie ma z nimi szans
Siły Zbrojne Ukrainy ogłosiły, że ich najnowsze drony obecnie są już w stanie neutralizować aż 1/3 środków napadu powietrznego, którymi Rosja atakuje ukraińskie miasta. Eksperci militarni tłumaczą, że to historyczne wydarzenie, ponieważ pokazuje potężne możliwości drzemiące w tych urządzeniach. Polska powinna na masową skalę inwestować właśnie w rozwój technologii dronowych.

Siły Powietrzne Ukrainy znacząco zwiększają skuteczność bezzałogowych systemów przechwytujących w obronie powietrznej kraju. Jurij Czerewaszenko, zastępca dowódcy bezzałogowych systemów obrony powietrznej Sił Powietrznych Ukrainy, poinformował, że obecnie udział dronów przechwytujących w niszczeniu rosyjskich celów powietrznych osiągnął 30 procent. Oznacza to, że co trzeci zneutralizowany cel powietrzny jest obecnie eliminowany właśnie przez ukraińskie bezzałogowce, a nie przez systemy rakietowe, lotnictwo załogowe czy mobilne grupy ogniowe.
To niesamowita wiadomość, która jest dowodem na to, że w tych urządzeniach tkwi ogromny potencjał do prowadzenia skutecznej obrony przed wrogiem. Jak wskazują Siły Zbrojne Ukrainy, głównym zadaniem tych platform pozostaje zwalczanie rosyjskich dronów, zwłaszcza typu Shahed/Geran (w tym wersji z silnikiem odrzutowym Geran-3), a także rozpoznawczych Orłan, Zala, SuperCam, Italmas, Gerbera oraz szybkich dronów uderzeniowych FPV i bombowych.
Na Ukrainie dzieje się historia. Drony to potężna broń
W ostatnich miesiącach Ukraina masowo zwiększyła produkcję i wdrożenie tanich dronów przechwytujących. Przykłady skutecznych platform to m.in. Sting, który jest produkowany przez firmę Wild Hornets. Co ciekawe, w ciągu kilku miesięcy zestrzelił setki Shahedów przy koszcie jednostkowym rzędu 1400-2500 dolarów. Ukraińcy wskazują też na drony General Chereshnya w wariancie AIR, AIR Pro i Bullet. Te modele osiągają wysokie wyniki zestrzeleń w pojedynczych miesiącach.
Ukraińcy do neutralizacji zagrożeń powietrznych wykorzystują też drony Octopus. Jest on częścią projekt ukraińsko-brytyjskiego. Miesięcznie powstaje 1000-2000 sztuk miesięcznie tych urządzeń. SZU ujawniły również, że produkują nawet 1600 sztuk dziennie innych dronów, a mianowicie P1-SUN, Salyut, Bagnet czy Vampire.
5 milionów dronów rocznie na Ukrainie
Dzięki temu powstaje tzw. "dronowa tarcza anty-Shahedowa", czyli tania, warstwowa obrona niskiego i średniego pułapu, która odciąża drogie systemy Patriot, NASAMS, IRIS-T oraz rakiety AIM-9/120 wystrzeliwane z F-16. Koszt zestrzelenia jednego Shaheda lub drona rozpoznawczego za pomocą klasycznej rakiety przeciwlotniczej jest wielokrotnie wyższy niż przy użyciu drona przechwytującego. Szacunkowo jest to od 5 do nawet 20 razy drożej.
W atakach z przełomu 2025/2026 takie drony odpowiadały za znaczną część zestrzeleń Shahedów w pojedynczych masowych nalotach. SZU podają, że te urządzenia zestrzeliły 64 Shahedy tylko w jednym dniu w styczniu bieżącego roku. Przedstawiciele ukraińskiego MON i dowództwa sił powietrznych podkreślają, że dalszy wzrost udziału dronów przechwytujących do nawet 50-70% w zwalczaniu fal dronowych, jest realnym celem jeszcze w 2026 roku. Jednak by było to możliwe, jest potrzeba utrzymania tempa produkcji na poziomie tysięcy sztuk dziennie oraz lepszej integracji z systemami wykrywania, śledzenia i kierowania (m.in. sieć DELTA, DOT-Chain, Sky Hunter).
Polska powinna na masową skalę inwestować w drony
Niestety, Rosja odpowiada na taką sytuację modyfikacjami własnych Shahedów. Ukraińcy wykryli, że Rosjanie montują na nich niekiedy pociski powietrze-powietrze (np. Igła/Wierba) do samoobrony przed ukraińskimi dronami, zwiększają prędkość i pułap lotu oraz wprowadzają elementy odporności na zakłócenia.
Eksperci wojskowi tłumaczą, że wojna na Ukrainie stała się największym poligonem testowym dla masowo produkowanej, taniej obrony powietrznej opartej na bezzałogowcach. Trend ten obserwują i zaczynają kopiować inne państwa, w tym kraje NATO, które uruchamiają własne programy produkcji niskokosztowych przechwytywaczy. Analitycy nie mają wątpliwości, że np. Polska powinna na masową skalę inwestować w technologie dronowe, ponieważ mogą one poważnie osłabić wroga już w pierwszych godzinach agresji.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









