W skrócie
- Admirał Nachimow, rosyjski krążownik rakietowy o napędzie atomowym, po długoletniej modernizacji wraca do służby jako najnowocześniejsza jednostka tego typu w rosyjskiej flocie.
- Przeprowadzone unowocześnienia objęły systemy uzbrojenia, elektronikę i wyposażenie bojowe, a zakres modernizacji wyniósł co najmniej 5 miliardów dolarów.
- Krążownik przeszedł właśnie do końcowego etapu testów, które prowadzone są na Morzu Białym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rosyjski krążownik atomowy na Morzu Białym. Kluczowy etap testów
Admirał Nachimow to rosyjski ciężki krążownik rakietowy o napędzie atomowym projektu 1144 Orłan, który przygotowuje się do powrotu do służby w rosyjskiej flocie. Po zakończeniu jednej z najdłużej trwających i najbardziej kosztownych modernizacji w historii rosyjskiej floty wojennej, okręt ten przechodzi obecnie kolejne etapy prób morskich.
Krążownik niedawno wyszedł ze stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku nad Morzem Białym. Na jego wodach prowadzone są na testy systemów napędowych, nawigacji i wyposażenia bojowego. Według ekspertów ze względu na szereg ulepszeń powrót Nachimowa do służby może poważnie zagrozić krajom NATO.
Miliardy na modernizację. Admirał Nachimow z nowym uzbrojeniem
Admirał Nachimow to ciężki krążownik atomowy, który wszedł do służby w 1988 roku, wówczas jako Kalinin. Należy do klasy okrętów wojennych określanych w kodzie NATO jako Kirov. Nachimow był wyłączony z użytku przez ponad 20 lat i wyznaczony do napraw.
Prace miały za zadanie unowocześnić systemy bojowe krążownika i zapewnić większą siłę ognia, modernizacja obejmowała między innymi wymianę dużej części pokładowej elektroniki, systemów uzbrojenia oraz urządzeń radiolokacyjnych.
Zgodnie z ustaleniami portalu Gospodarka Morska, po zakończeniu modernizacji okrętu do projektu 1144.2M, w skład uzbrojenia Nachimowa wchodzą: armata morska A-129M 130 mm, system wyrzutni rakiet przeciwokrętowych Kalibr, P-800 Oniks i Cyrkon, 96 pocisków ziemia-powietrze S-400, 10 wyrzutni torped 533 mm, wyrzutnia rakiet przeciwokrętowych RBU-6000 oraz dwie wyrzutnie rakiet przeciwokrętowych RBU-1000, dwie wyrzutnie pocisków ziemia-powietrze 4K33 Osa-M, sześć systemów uzbrojenia bliskiego zasięgu Pantsir-M.

Krótki czas na reakcję NATO
Według amerykańskiego magazynu National Security Journal obecne wyposażenie krążownika daje mu "miażdżącą przewagę w walce z okrętami dalekiego zasięgu". Specjaliści wskazują, że kompleksowy program modernizacji przekształcił jednostkę w nowoczesny okręt bojowy, którego powrót do służby może zdecydowanie rzutować na bezpieczeństwo krajów NATO.
Barents Observer wskazuje tu m.in. na hipersoniczny pocisk manewrujący Cyrkon, osiągający prędkość rzędu Mach 9 i zasięg do 1000 km. Po wystrzeleniu z krążownika z rosyjskiej części Morza Barentsa, mógłby przelatywać nad lądem i atakować cele na Morzu Norweskim, dając siłom NATO bardzo krótki czas na reakcję.
Najpotężniejszy krążownik atomowy znów na morzu
Z 252 metrami długości, 28,5 metrami szerokości i wypornością pełną ok. 28000 ton Admirał Nachimow to obecnie najpotężniejszy tego typu okręt we flocie Rosji. Okręty klasy Kirow to także największe tego typu jednostki świata, z wykluczeniem lotniskowców i okrętów desantowych. Jak sugerują analitycy Defense Express, inna ocalała jednostka tego typu, Piotr Wielki, może nigdy nie wrócić do służby - miałaby zostać zezłomowana.
Zgodnie z doniesieniami modernizacja krążownika pochłonęła co najmniej 5 miliardów dolarów. Według Ministerstwa Transportu Rosji, powołującego się na informacje od rosyjskiej marynarki wojennej, Admirał Nachimow wszedł już w ostatnią fazę testów po remoncie i modernizacji. Potwierdzają to doniesienia ekspertów - w sobotę norweski analityk Thord Are Iversen zidentyfikował krążownik na zdjęciach satelitarnych wykonanych nad Morzem Białym.












