Największy okręt świata w Europie. Po incydencie na pokładzie konieczna naprawa
Największy okręt wojenny świata niespodziewanie zatrzymał się w Europie. Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford zawinął do Splitu nie na pokaz siły, lecz na pilne naprawy po incydencie na pokładzie. Za kulisami tej wizyty kryje się historia intensywnych misji i nagłego zwrotu akcji.

Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford, największy okręt wojenny, jaki kiedykolwiek zbudowano, pojawił się w chorwackim Splicie. Tym razem nie chodzi jednak o pokaz siły czy wizytę kurtuazyjną. Jednostka trafiła do portu na przegląd techniczny i naprawy po trudnych miesiącach służby.
Według informacji armii USA, okręt operował ostatnio na Morzu Śródziemnym, a wcześniej był zaangażowany w działania związane z konfliktem USA i Izraela z Iranem. W międzyczasie zmieniał też kierunki. Miał zostać przerzucony na Karaiby w związku z sytuacją wokół Wenezueli. To pokazuje skalę jego użycia - od Bliskiego Wschodu po Amerykę Południową.

Pożar na pokładzie i pilna potrzeba naprawy
Bezpośrednim powodem wizyty w Splicie był incydent z 12 marca. Na pokładzie wybuchł pożar, który - jak podkreślono - nie miał związku z działaniami wojennymi. Uszkodzenia okazały się na tyle poważne, że konieczne było przeprowadzenie prac konserwacyjnych i naprawczych.
Okręt nie trafia tu po raz pierwszy. W Splicie był już w październiku 2025 roku, a wcześniej w czerwcu 2023 roku. Tym razem jednak dostęp do jednostki jest ograniczony. Dziennikarzy nie wpuszczono na pokład.
Gigant o długości ponad 330 metrów
USS Gerald R. Ford to jednostka, która wyznacza nowe standardy w marynarce wojennej. Ma ponad 330 metrów długości i około 76 metrów wysokości. Na jego pokładzie może stacjonować do 75 samolotów, a załoga liczy około 4500 osób. Koszt budowy przekroczył 12,8 mld dolarów, a kolejne miliardy przeznaczono na rozwój technologii.
To pierwszy okręt nowej generacji lotniskowców, zaprojektowany jako następca starszych jednostek. Wprowadzono w nim m.in. nowoczesne systemy startu samolotów i rozwiązania, które mają zwiększyć efektywność działań oraz zmniejszyć koszty eksploatacji .
Choć na papierze to technologiczny przełom, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Intensywna eksploatacja, długie misje i nieprzewidziane zdarzenia (jak chociażby ten pożar) pokazują, że nawet największy i najnowocześniejszy okręt świata potrzebuje regularnych przerw na serwis.









