Okazuje się, że amerykańskie Siły Powietrzne rozważają wyposażenie najnowszego myśliwca szóstej generacji F-47 w silnik przejściowy. Zaawansowane jednostki napędowe opracowywane w ramach programu Next Generation Adaptive Propulsion (NGAP) nie będą gotowe na czas pierwszego lotu maszyny, który jest zaplanowany na 2028 rok.
Program NGAP, w którym uczestniczą firmy: Pratt & Whitney (silnik XA103) oraz GE Aerospace (XA102), ma na celu stworzenie adaptacyjnych silników o zmiennym cyklu pracy. Pozwalają one na przełączanie między maksymalnym ciągiem a trybem wysokiej sprawności paliwowej oraz obniżonym śladem termicznym. Według aktualnych planów prototypy tych silników będą gotowe do ewentualnej integracji z samolotem dopiero około 2030-2031 roku.
Nowe wieści o futurystycznym myśliwcu F-47 Donalda Trumpa
To duży cios dla pierwszego w historii myśliwca 6. generacji, który ma wziąć udział w odparciu ataku Chin na Tajwan i wojnie na Pacyfiku, gdyby Pekin jednak zdecydował się zrealizować swoje zapowiadane plany. Opóźnienie wynika m.in. z wcześniejszych ograniczeń budżetowych i problemów z łańcuchem dostaw. Budżetowe dokumenty Sił Powietrznych przewidują jednak znaczny wzrost nakładów, a mianowicie 513,7 mln dolarów w kolejnym roku fiskalnym, a następnie 905,7 mln w 2028 i 865 mln w 2029 roku.
F-47 rozwijany jest przez Boeinga w ramach programu Next Generation Air Dominance (NGAD), ma osiągać prędkość powyżej Ma 2 i dysponować zasięgiem bojowym przekraczającym 1600 kilometrów. Pierwsze egzemplarze produkcyjne mogą więc wystartować z istniejącymi silnikami. Nieoficjalnie mówi się, że rozważane są m.in. warianty Pratt & Whitney F135 lub F119-PW-100, stosowane obecnie w F-35 i F-22.
F-47 nie ma swojego odpowiednika w Rosji i Chinach
Takie rozwiązanie nie byłoby bezprecedensowe. Historycznie wiele zaawansowanych myśliwców, jak np. m.in. wczesne wersje F-14 czy prototypy innych maszyn, latało początkowo na tymczasowych napędach, zanim doczekały się docelowych jednostek. Po zakończeniu prac nad NGAP, nowe silniki będą mogły zostać wdrożone w kolejnych partiach produkcyjnych lub, w miarę możliwości, zmodernizowane w już dostarczonych samolotach. Oficjalne decyzje w sprawie ostatecznego wyboru napędu przejściowego jeszcze nie zapadły.
Pentagon nie ukrywa, że F-47 mogą być jako pierwsze wyposażone w broń laserową do zwalczania myśliwców wroga. Nie zabraknie też wsparcia rojów dronów i sprzętu do prowadzenia wojen elektronicznych. Armia USA zapewnia też, że będzie to pierwsza maszyna tego typu, która będzie bazowała na zaawansowanych technologiach sztucznej inteligencji. Mają one wspomóc pilota w walce powietrznej.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 95 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











