Podczas najnowszej demonstracji przedsiębiorstwo zaprezentowało system RAM-T, który współpracuje z naprowadzanym satelitarnie spadochronem JPADS (Joint Precision Airdrop System). Zamiast biernie opadać z wiatrem, spadochron samodzielnie koryguje swój kurs i prowadzi ładunek do wcześniej wyznaczonego punktu lądowania.
Spadochron sam wybiera najlepszą drogę
Sercem rozwiązania jest moduł nawigacyjny GPS połączony z komputerem pokładowym. W czasie opadania system nieustannie analizuje pozycję ładunku i steruje linkami spadochronu, kompensując wpływ wiatru oraz innych czynników atmosferycznych. Dzięki temu sprzęt może zostać zrzucony z dużej wysokości i znacznej odległości od celu, a mimo to trafić dokładnie tam, gdzie czekają na niego żołnierze.
Samo rozwiązanie nie jest całkowitą nowością. Program JPADS rozwijany jest przez amerykańskie wojsko od początku lat 90., a pierwsze bojowe użycie odnotowano w Afganistanie w 2006 roku. Najnowsza demonstracja pokazuje jednak jego integrację z modułową platformą RAM-T, która ma zwiększyć możliwości współczesnych operacji logistycznych.
Zrzut z ponad siedmiu kilometrów
Obecnie systemy JPADS produkowane przez Airborne Systems mogą przenosić ładunki ważące nawet 1000 kilogramów. Mogą być zrzucane z wysokości dochodzącej do 7600 metrów, a następnie samodzielnie dolecieć do punktu oddalonego nawet o 25 kilometrów od miejsca zrzutu. Takie możliwości pozwalają samolotom transportowym pozostawać poza zasięgiem wielu środków obrony przeciwlotniczej przeciwnika.
Delikatny sprzęt ma przetrwać lądowanie
Podczas demonstracji wykorzystano również nowy nadmuchiwany kontener ochronny będący elementem systemu RAM-T. Wykonany z wytrzymałego materiału stosowanego m.in. w wojskowych pontonach ma amortyzować uderzenie o ziemię i chronić przewożony sprzęt.
Producent przewiduje, że w ten sposób będzie można bezpiecznie transportować bezzałogowce, urządzenia łączności, systemy uzbrojenia oraz inny wrażliwy sprzęt elektroniczny. Modułowa konstrukcja pozwala także doposażyć platformę w system stabilizacji ładunku czy regulowany balast dostosowujący właściwości lotne do rodzaju przewożonego wyposażenia.
Producent przekonuje też, że system można łatwo dostosować do różnych zadań - od zaopatrywania wojsk, przez operacje morskie, po misje humanitarne. Jak podsumowuje firma: "Wymagania misji ewoluują. Twój system dostaw również powinien".











