Od USA po Szwajcarię. Ukraina ujawnia skład groźnej rosyjskiej technologii
Ukraiński wywiad opublikował nowy zestaw materiałów ujawniających łańcuch produkcyjny rosyjskiego Ujednoliconego Modułu Planowania i Korekcji (UMPK), który przekształca konwencjonalne bomby lotnicze w precyzyjne bomby szybujące. Wnioski? Pomimo licznych sankcji, Moskwa wciąż jest w stanie pozyskać zachodnie technologie i wykorzystać je w swojej machinie wojennej.

Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy opublikował szczegółowe informacje dotyczące łańcucha produkcyjnego rosyjskich modułów UMPK, używanych do przekształcania bomb niekierowanych w kierowane ładunki bojowe. Przypomnijmy, że głośno zrobiło się o nich już jesienią 2023 roku, kiedy to coraz częściej można było przeczytać, że Rosjanie szukają nowych sposobów atakowania ukraińskich pozycji, bo pociski kierowane i drony kamikadze zaczynają być coraz mniej skuteczne.
Jednym z takich rozwiązań okazały się zmodyfikowane bomby lotnicze z czasów ZSRR wyposażone w UMPK, czyli Ujednolicony Moduł Planowania i Korekcji, zaprojektowany do stosowania z niekierowanymi bombami lotniczymi, jak FAB-250 i FAB-500 (bomby ogólnego przeznaczenia z głowicą odłamkowo-burzącą). Mówiąc wprost, to system zmieniający przestarzałe ładunki wybuchowe w nowocześniejszą bombę szybującą - dokładanie tak samo jak amerykański system JDAM-ER, czyli Joint Direct Attack Munition.
Zachodnie części w rosyjskich modułach
W 2024 roku Rosja rozpoczęła użycie wersji UMPK-PD o wydłużonym zasięgu z bombami FAB-500T. Nowa konstrukcja otrzymała większe skrzydła, wydłużoną ramę nośną, antenę Kometa-M12 z 12 elementami oraz ulepszony blok sterowania SMART, co znacznie zwiększa zasięg szybowania i elastyczność operacyjną. Ukraiński wywiad zdołał pozyskać dane na temat tej technologii, które zamieścił na stronie War & Sanctions - obejmują one interaktywny model 3D, bazę komponentów oraz informacje o 31 przedsiębiorstwach zaangażowanych w program.
Dowiadujemy się z nich, że moduł składa się z ramy nośnej, owiewki czołowej, skrzydeł składanych, elewonów i stateczników mocowanych do bomby specjalnymi obejmami. Naprowadzanie zapewnia kombinacja systemu sterowania Smart, odpornej na zakłócanie anteny Kometa i systemu nawigacji inercyjnej. Takie warstwowe podejście pozwala bombie utrzymać podstawową zdolność nawigacyjną nawet w warunkach nasilonej walki elektronicznej.
W systemie znajdują się komponenty pochodzące z zagranicy, w tym:
- szwajcarskie moduły GNSS od U-blox,
- amerykańskie układy FPGA od Altera (Intel),
- cyfrowo-analogowe przetworniki Analog Devices,
- chińskie moduły inercyjne MT Microsystems,
- amerykańskie przetwornice DC i nadajnikoodbiorniki.
Rosyjskie firmy bez sankcji
Głównym wykonawcą programu jest Tactical Missiles Corporation, która koordynuje pracę dziesiątek zakładów produkujących części, od mikroczipów po aluminiowe profile skrzydeł. Co kluczowe, aż sześć firm nie jest objętych sankcjami, a należą do nich m.in. JSC Kurganpribor (finalny montaż modułów UMPK-250 i UMPK-500) czy Gefest & T (instalacja systemów obliczeniowych SVP-24 "Gefest" na Su-24M, Su-34 i Su-35S).
Brak sankcji pozwala tym firmom pozyskiwać zagraniczne komponenty i prowadzić operacje finansowe, co uwidacznia poważne luki w ograniczaniu rosyjskiego potencjału militarno-przemysłowego. Tymczasem zdaniem ekspertów UMPK jest technologią, która pozwala Rosji prowadzić masowe ataki powietrzne z dystansu, zmniejszając ryzyko dla własnych samolotów, jednocześnie wymuszając na Ukrainie przesunięcia sił i zasobów obronnych.
Te moduły to nie tylko technologia, to realny wzrost zdolności operacyjnych wroga









