Za projekt odpowiada należący do Lockheed Martin dział Skunk Works. Vectis zaliczany jest do kategorii Collaborative Combat Aircraft (CCA), czyli autonomicznych maszyn mających działać wspólnie z załogowymi samolotami bojowymi. Konstrukcja ma być wykorzystywana m.in. do precyzyjnych ataków, walki elektronicznej, rozpoznania, wskazywania celów oraz misji powietrze-powietrze.
Lojalny skrzydłowy dla F-35
Co więcej, Vectis będzie mógł wykonywać zadania samodzielnie albo działać jako "lojalny skrzydłowy" pilota. Maszyna ma mieć około 10,4 m długości i 11,6 m rozpiętości skrzydeł. Bezoogonowy układ aerodynamiczny ma ograniczać opór i poprawiać zasięg, natomiast umieszczony na górze kadłuba zagłębiony wlot powietrza powinien zmniejszać ryzyko zassania zanieczyszczeń podczas operowania z mniej przygotowanych pasów.
Pilot będzie wydawał polecenia z ekranu
Autonomia nie oznacza jednak całkowitego braku kontroli człowieka, ponieważ pilot ma móc kierować Vectisem za pomocą interfejsu przypominającego tablet. Możliwe będzie również sterowanie z naziemnej stacji. Za koordynację działań odpowiadać ma zaś platforma MDCX, która umożliwia zarządzanie autonomicznymi maszynami podczas wykonywania wspólnych misji. W przyszłości obsługa takiego "robotycznego skrzydłowego" może więc stać się kolejnym elementem pracy pilota myśliwca.
Lockheed Martin początkowo rozwijał jeden prototyp Vectisa, ale teraz do programu dołączyły cztery kolejne egzemplarze. Firma pokazała również pełnowymiarową makietę konstrukcji podczas konferencji Air, Space & Cyber. Producent chwali się jednocześnie, że od pierwszego szkicu do rozpoczęcia testów w tunelu aerodynamicznym minęły mniej niż dwa miesiące.
Ciekawie wygląda również plan produkcji, bo elementy mają być projektowane tak, aby można było je szybko ze sobą spasować, niczym meble do samodzielnego montażu. Ma to ograniczyć liczbę roboczogodzin i przyspieszyć produkcję. Na razie nie wiadomo jednak, ile Vectis będzie kosztował, jaki silnik otrzyma ani jakie uzbrojenie będzie mógł przenosić. Lockheed Martin zakłada jednak, że pierwszy prototyp wzbije się w powietrze do końca 2027 roku.












