W skrócie
- W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że środki z polskiego SAFE trafią na Ukrainę, czemu zaprzeczyli Władysław Kosiniak-Kamysz i Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
- Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Magdalena Sobkowiak-Czarnecka potwierdzili, że sprzęt i pieniądze z programu SAFE przeznaczone są wyłącznie na potrzeby Wojska Polskiego oraz polskiego przemysłu zbrojeniowego.
- Dotychczas w ramach SAFE podpisano kontrakty z polskimi firmami na około 120 miliardów złotych, a rząd wykluczył transfery środków lub sprzętu na Ukrainę.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stanowczo zaprzeczył we wtorek w Sejmie doniesieniom, jakoby sprzęt wojskowy zakupiony w ramach unijnego programu SAFE miał trafić do Ukrainy. Minister podkreślił, że Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych służy wyłącznie modernizacji polskiego wojska.
"Żaden sprzęt nie trafi do Ukrainy" - oświadczył Kosiniak-Kamysz, dodając, że wszystkie zakupy realizowane są zgodnie z ustawą i na podstawie potrzeb określonych przez Sztab Generalny Wojska Polskiego. Kilka godzin później dobitnie uzupełniła tę deklarację pełnomocnik rządu ds. programu SAFE, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Pieniądze z SAFE nie trafią do Ukrainy
W odpowiedzi na spekulacje, że choć sprzętu nie będzie, to jednak "pieniądze mogą trafić", napisała wprost: "Pieniądze nie trafią. SAFE nie przewiduje przekazywania pieniędzy". Jej wpis szybko zyskał dużą popularność i stanowi jasne stanowisko rządu w tej sprawie.
Program SAFE (Security Action for Europe) to unijny instrument pożyczek o wartości do 150 mld euro, z którego Polska, jako największy beneficjent, otrzymała 43,7 mld euro. Środki mają być przeznaczone wyłącznie na wzmocnienie zdolności obronnych Wojska Polskiego oraz polskiego przemysłu zbrojeniowego.
SAFE tylko dla polskich firm
Do tej pory w ramach programu podpisano już kontrakty z polskimi firmami na kwotę około 120 mld zł. Rząd wielokrotnie podkreślał, że lista zakupów powstała pod dyktando polskich sił zbrojnych i nie przewiduje żadnych transferów, ani sprzętu, ani środków finansowych, na Ukrainę.
Kosiniak-Kamysz zarzucił opozycji celowe szerzenie dezinformacji wokół SAFE. Wcześniej pojawiały się fałszywe narracje o tym, że pieniądze pójdą na niemiecki sprzęt, teraz pojawiła się nowa: że choć sprzętu nie będzie, to jednak pieniądze mogą zostać przekazane Ukrainie.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











