Rosyjski Ił-20M już regularnie lata przy Polsce
Trzy razy od 31 lipca do 4 sierpnia rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20M był przechwytywany przez polskie myśliwce w pobliżu polskiej przestrzeni powietrznej. Ostatni raz dziś (04.08) 56 kilometrów od Koszalina. Maszyna regularnie porusza się po międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez podawania planu lotu i z wyłączonym transpodnerem.
Nie jest zaskakujące, że Ił-20M wykonuje takie loty. Rosyjski Ił-20M to stały bywalec nieba nad Bałtykiem, który gra na nosie nie tylko Polsce, ale i całemu NATO. To najczęściej przechwytywany rosyjski samolot wojskowy nad tym akwenem, który regularnie lata z naruszeniem zasad poruszania się po międzynarodowej strefie powietrznej. Czasem także wlatuje w przestrzeń różnych państw, chociażby 13 czerwca 2025 roku naruszył polską przestrzeń powietrzną na odległość 2 kilometrów.
Niemniej uwagę zwraca wykonywanie takich lotów przez Rosjan trzy razy w ciągu pięciu dni i to na tyle blisko Polski, że odpowiadać muszą nasze myśliwce. Warto dodać, że jeszcze 16 lipca para dyżurna polskich myśliwców MiG-29 przechwyciła jednego Iła-20M około 30 kilometrów od Jastrzębiej Góry. Jest to więc seria prowokacji, które mają za zadanie sprawdzać działania całego systemu reagowania i obrony NATO. Jednak ze względu na zdolności, jakimi dysponuje Ił-20M, tak regularne zbliżanie się tego samolotu do naszej przestrzeni powietrznej może być traktowane jako moment zasługujący na szczególną uwagę, jeszcze bardziej niż podobne loty bombowców i myśliwców.

Samolot dla szpiegów
Ił-20M, oznaczony w kodzie NATO jako "Coot-A", to samolot wywiadu elektronicznego (ELINT) i opracowany w latach 60. Nie wiadomo dokładnie ile ich wyprodukowano w latach 1968-1976, lecz szacuje się, że do dziś w służbie zachowało się 10-14 sztuk. Dalej są jednym z podstawowych zasobów rozpoznania powietrznego w służbie rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych (RuASF), choć często ich misje są wykonywane w imieniu Głównego Zarządu Wywiadowczego Sztabu Generalnego (GRU), czyli najważniejszej grupy wywiadu wojskowego Rosji.
To połączenie sprawia, że Ił-20M ma szczególną formę operowania w rosyjskim lotnictwie wojskowym. Chociażby personel tych samolotów stanowią zarówno żołnierze RuASF, jak i funkcjonariusze GRU. Pierwsza z tych formacji zapewnia samoloty, załogi lotnicze i personel techniczny, natomiast druga zapewnia personel pokładowy odpowiedzialny za obsługę narzędzi wywiadowczych, taki jak analitycy, lingwiści, dowódcy misji. Standardowo na pokładzie Iła-20M znajduje się załoga 13 osób, w tym pięciu członków załogi lotniczej z RuASF oraz ośmiu specjalistów misji z GRU.
Samolot pasażerski przerobiony na podniebne oko Rosji
Ił-20M to konstrukcyjnie mocno zmodyfikowany samolot pasażerski Ił-18D. Ma 36 metrów długości, 37,5 metrów rozpiętości skrzydeł i około 10 metrów wysokości. Za jego napęd odpowiadają cztery silniki turbośmigłowe Ivchenko AI-20M, każdy o mocy 4250 koni mechanicznych. Zapewniają prędkość przelotową około 650 km/h na pułapie 10 kilometrów. Maksymalny zasięg lotu Iła-20M wynosi 6400 kilometrów.
Ił-20M został zaprojektowany do przechwytywania sygnałów elektronicznych (ELINT), monitorowanie łączności (COMINT), rozpoznania optycznego i radarowego oraz przekazywanie danych wywiadowczych. Ma zapewnić kompleksowy obraz pola walki, śledząc komunikację wroga i emisje radarowe oraz przekazując zebrane dane do naziemnych jednostek wywiadowczych w czasie rzeczywistym.
Latające centrum rozpoznania
Iła-20M jest wyposażony w radar typu SLAR, Igła-1 - pierwszy operacyjny radar z anteną fazową Związku Radzieckiego, który to został zamontowany w dużej osłonie w kształcie kajaka pod przednią częścią kadłuba samolotu. Umożliwia skanowanie rozległych obszarów z dużych wysokości, zapewniając szczegółowe obrazy i wykrywając ruch. Jej szacunkowy maksymalny zasięg efektywnego wykrywania obiektów ma wynosić około 74 kilometry. Uzupełnieniem tego rozwiązania jest system kamer panoramicznych A-87P, zamontowany tuż za kokpitem, który dostarcza dane wywiadowcze o wysokiej rozdzielczości. Dodatkowo samolot posiada sprzęt do obrazowania w podczerwieni.
Za zbieranie sygnałów elektronicznych i monitorowanie łączności na pokładzie Iła-20M odpowiedzialne są trzy główne systemy:
SRS-5 Vischnya (Wiśnia) - odbiornik radiowy o zakresie częstotliwości 100-400 MHz, zaprojektowany do odbioru słuchowego transmisji telefonicznych i telegraficznych oraz wizualnego monitorowania warunków radiowych w paśmie 75 MHz.
SRS-4 Romb (Romb) - przeznaczony do wykrywania, lokalizowania i identyfikacji częstotliwości radarów.
Kvadrat-2 (Kwadrat) - umożliwiający określenie częstotliwość powtarzania impulsów nadajnika radarów, ich cykl oraz moc promieniowania.
Kombinacja tych trzech systemów może lokalizować źródła emisji, identyfikować charakterystykę sygnałów.

Ił-20M szpieguje polską obronę przeciwlotniczą?
Informacje zebrane przez systemy samolotu Ił-20M mogą zostać przekazane z pokładu do centrów dowodzenia za pomocą zaawansowanych systemów łączności, w tym łączy satelitarnych, które umożliwiają przekazywanie danych wywiadowczych do stacji naziemnych w czasie rzeczywistym.
Nie można jednoznacznie odpowiedzieć, dlaczego akurat samolot Ił-20M częściej pojawia się bardzo blisko polskiej granicy. Zdolności tej maszyny sugerują, że Rosjanie mogą chcieć pozyskiwać informacje na temat polskiej obrony przeciwlotniczej. Ił-20M może na przykład zbierać informacje o sygnaturach radarowych systemów obronnych jak stacje obrony powietrznej i stacje radiolokacyjne. Jak zauważa Polska Agencja Prasowa, w Koszalinie mieści się dowództwo 8 pułku przeciwlotniczego, a w pobliskiej Ustce jest Centrum Szkolenia Sił Powietrznych wraz z poligonem, gdzie okresowe szkolenia przechodzą polskie jednostki obrony powietrznej.
Obrona państwa i ochrona ruchu w powietrzu, czyli po co i jak dokonuje się "przechwycenia" samolotu
Bez względu na faktyczne zamiary Rosjan, pewne jest, że loty Ił-20M nad Bałtykiem powinny być traktowane z dużą uwagę przez wojsko polskie. Tym samym informacje o regularnym przechwytywaniu ich przez polskie myśliwce są dobrą wiadomością.
Jest to też potrzebne działanie, nie tylko ze względu na pokazanie wykonywania standardowych procedur, ale także dbanie o bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Lot samolotu bez włączonego transpondera i podanego planu lotu uniemożliwia jego doglądanie przez kontrolę naziemną i stanowi potencjalne zagrożenie dla innych uczestników ruchu lotniczego. Stąd potrzebne jest jego przechwycenie, czyli podlecenie na bliską odległość, identyfikacja wzrokowa i wymuszenie do współpracy oraz odeskortowania poza obszar odpowiedzialności danego państwa. O tym, jak to wygląda w praktyce nad Bałtykiem pisaliśmy na łamach Interii GeekWeek.
Ze względu na utrzymanie chęci prowokacji ze strony Federacji Rosyjskiej, zwłaszcza po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie, założyć można, że jeszcze wiele razy usłyszymy o przechwyceniu samolotu Ił-20M nad Bałtykiem.










