Polska Morska Jednostka Rakietowa uderzy na Rosję jednocześnie aż 168 rakietami
Polska Marynarka Wojenna przechodzi największą modernizację od czasów II wojny światowej, otrzymując brygadę rakietową z 36 lądowymi wyrzutniami NSM oraz wyposażając fregaty Miecznik w kolejne 24 wyrzutnie. Razem to aż 168 nowoczesnych rakiet, które mają stanowić skuteczną ochronę wybrzeża oraz odstraszanie rosyjskiej floty na Bałtyku.

Ministerstwo Obrony Narodowej konsekwentnie realizuje jeden z najbardziej ambitnych programów modernizacji Marynarki Wojennej od czasów II wojny światowej. Na bazie Morskiej Jednostki Rakietowej (MJR) powstaje Brygada Rakietowa Marynarki Wojennej, która do 2032 roku będzie dysponować 36 lądowymi wyrzutniami MLV zdolnymi do jednoczesnego odpalenia 144 pocisków przeciwokrętowych NSM.
Ale to nie wszystko, do tego dojdą 24 wyrzutnie tych samych rakiet na trzech fregatach typu Wicher, które powstają w ramach programu Miecznik. Razem da to teoretyczną salwę 168 nowoczesnych pocisków, czyli siłę ognia, której nie miała polska flota nigdy w historii.
Polska Morska Jednostka Rakietowa z potężnymi systemami NSM
Obecna MJR w Siemirowicach ma już dwa dywizjony ogniowe, czyli jest to 12 wyrzutni. W ramach kontraktu z 2023 roku o wartości ok. 8 miliardów złotych, Kongsberg Defence & Aerospace dostarczy sprzęt dla kolejnych czterech dywizjonów. Całość zostanie scalona w brygadę. Będzie to trzeci pełnoprawny związek taktyczny Marynarki Wojennej obok 3. Flotylli Okrętów i 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Dywizjony rozlokowane zostaną m.in. w Siemirowicach i Zegrzu Pomorskim.
Co ciekawe, nowe wyrzutnie MLV stoją na polskim podwoziu Jelcz 8×8 (zamiast dotychczasowych 6×6), co zwiększa mobilność i odporność na teren. Podczas niedawnej wizyty wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza w Norwegii, zaprezentowano pierwsze zdjęcia tych pojazdów. Trzeba przyznać, że wyglądają nowocześniej i są w pełni zintegrowane z systemem dowodzenia.
Fregaty Wicher też dostaną NSM. W 2024 roku MON podjęło kluczową decyzję: zamiast szwedzkich RBS-15 na fregatach programu Miecznik (ORP Wicher, Burza i Huragan) zamontowano norweskie NSM. Każda jednostka zabierze co najmniej 8 kontenerów startowych (możliwe nawet 16), co w sumie daje wspomniane 24 wyrzutnie okrętowe. Pierwsza fregata ma wejść do służby w 2028-2029 roku.
NSM to postrach rosyjskich okrętów na Bałtyku
Naval Strike Missile (NSM) to pocisk o obniżonej wykrywalności przez radary i może przelatywać do celu na niskiej wysokości z prędkością 0,9 Ma oraz z głowicą 125-150 kg. Ta broń może poszczycić się zasięgiem w najnowszej wersji Block 1A na poziomie nawet 250-300 km. Jednocześnie pocisk jest odporny na zakłócenia elektroniczne, ma zaawansowanego naprowadzacza IIR i może atakować zarówno cele morskie, jak i lądowe. Polska kupiła ich już setki sztuk, w tym zmodernizowaną wersję z wydłużonym zasięgiem.
Władysław Kosiniak-Kamysz otwarcie nazwał brygadę "batem na rosyjską flotę bałtycką". Bałtyk to polskie "okno na świat". Nie możamy zapomnieć, że przez porty w Gdańsku i Świnoujściu płynie 100 proc. ropy i ponad 80 proc. gazu. W razie konfliktu, Rosja mogłaby próbować zablokować akwen z Kaliningradu. 144+24 NSM-y w jednej salwie to zdolność do szybkiego i precyzyjnego "zatkania" Bałtyku, poprzez zatopienia lub unieszkodliwienia każdej nawodnej jednostki przeciwnika, która znajduje się w zasięgu.
Polska z największymi siłami przeciwokrętowymi na Bałtyku
Eksperci podkreślają, że to klasyczny element strategii obrony wybrzeża i całej Polski, poprzez uniemożliwienie wrogowi swobodnego operowania w rejonie. Jednocześnie brygada może wspierać sojuszników NATO (ćwiczenia już odbywają się m.in. na Gotlandii, w Estonii i Norwegii). Nie możemy zapomnieć, że nasza marynarka otrzymuje niszczyciele min Kormoran II, fregaty Miecznik i (w przyszłości) okręty podwodne Orka. Po dekadach niedoinwestowania, Polska wraca na morze z realną siłą uderzeniową.
Brygada Rakietowa to odpowiedź na zmiany geopolityczne i lekcja z ostatnich lat. Wojna na Ukrainie pokazała, jak ważna jest precyzyjna broń dalekiego zasięgu. Dostawy sprzętu dla brygady potrwają do 2032 roku. Do tego czasu Polska będzie dysponować jedną z najsilniejszych lądowo-morskich sił przeciwokrętowych w regionie Morza Bałtyckiego.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









