Polska przekaże Ukrainie wszystkie myśliwce MiG-29
Polski rząd ostatecznie wyśle Siłom Powietrznym Ukrainy kolejne myśliwce MiG-29. Ma to być pokłosiem coraz większych problemów z dostępem do części zamiennych, oraz planowanymi dostawami nowych samolotów ze Stanów Zjednoczonych czy Korei Południowej. Ukraina w zamian za samoloty udostępni naszej armii najnowsze technologie dronowe.

Pierwsze polskie MiGi-29 pojawiły się u naszego wschodniego sąsiada w drugiej połowie marca 2023 roku, a kolejne w kwietniu 2024 roku. Na dobry początek były to cztery maszyny, a obecnie na Ukrainie może być ich ok. 14 sztuk. Przedstawiciele naszej armii tłumaczyli, że polska armia może przekazać wszystkie 29 maszyn, czyli kolejne 15, pod warunkiem, że w zamian za nie w naszej flocie pojawią się amerykańskie maszyny F-35 Lightning II czy koreańskie KAI FA-50 Fighting Eagle.
Ta chwila właśnie nadeszła. Maszyny z Seulu już do nas dotarły i niebawem pojawią się kolejne, a tymczasem z Waszyngtonu już w maju ma przybyć pierwszy F-35. Informację o decyzji rządu polskiego ujawnił wiceminister obrony Paweł Zalewski w ekskluzywnym wywiadzie dla programu TVP World "On the Record". Zalewski stwierdził, że "decyzja [rządu] została podjęta". Podkreślił, że trwają obecnie rozmowy techniczne z Ministerstwem Obrony Ukrainy, dotyczące m.in. logistyki, konserwacji i transferu samolotów. Pierwsza partia obejmie "mniej niż dziesięć" maszyn, co w praktyce oznacza do dziewięciu sztuk MiG-29.
Kolejne polskie myśliwce MiG-29 trafią na Ukrainę
Według ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, Polska posiada jeszcze około 14 sprawnych maszyn, a ich wycofanie jest częścią modernizacji armii. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie podkreślał strategiczne znaczenie myśliwców MiG-29 dla ukraińskich sił powietrznych. "Problemem nie jest brak samolotów, ale brak pilotów" - stwierdził Zełenski, dodając, że ukraińscy piloci są w stanie natychmiast operować na MiG-29 bez dodatkowego szkolenia, w przeciwieństwie do nowoczesnych F-16, których opanowanie trwa od 8 miesięcy do półtora roku. W warunkach codziennych walk, każdy doświadczony pilot jest na wagę złota, a wysyłanie ich na szkolenie za granicę osłabia front.
W zamian za samoloty, Polska otrzyma know-how z zakresu ukraińskich dronów, które okazały się kluczowe na polu bitwy. Ukraina stała się liderem w innowacjach dronowych, rozwijając tanie, komercyjne i wojskowe bezzałogowce zdolne do precyzyjnych ataków i rekonesansu. Negocjacje obejmują również technologie rakietowe, co pozwoli Polsce na wzmocnienie własnych zdolności obronnych. To nie jest zwykły transfer, ale strategiczna wymiana, która podkreśla rosnące znaczenie Ukrainy jako "europejskiego hubu innowacji bojowych".
Polskie Siły Powietrzne miały 40 sztuk MiG-ów 29
Zadania wycofywanych MiG-29 w polskich Siłach Powietrznych przejmą nowocześniejsze samoloty, takie jak F-16, FA-50 i F-35, co jest częścią programu modernizacji armii. - Przekazaliśmy Ukrainie do tej pory ok. 400 czołgów PT-91 Twardy (w sumie ponad 1000 maszyn pancernych i opancerzonych oraz systemów artyleryjskich - przyp. red.). Przekazaliśmy 50 armatohaubic samobieżnych Krab, przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun i elementy obrony przeciwlotniczej. Rozważamy przekazanie kolejnych opcji sprzętu, w tym samolotów MiG-29, które są potrzebne dzisiaj do obrony nieba - stwierdził niedawno Radosław Sikorski.
Polska w całej historii posiadała 40 myśliwców MiG-29, jednak siły powietrzne naszego kraju do niedawna wykorzystywały 29 maszyn. Pozostałe są od lat nieremontowanymi i niemodernizowanymi samolotami. Część jest jedynie eksponatami muzealnymi, a kilka jest maszynami szkoleniowymi. Sprawne maszyny stacjonują w 23 Bazie Lotniczej w Mińsku Mazowieckim oraz w 22 Bazie Lotniczej w Malborku. Z kolei eksponaty muzealne można znaleźć m.in. w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.
Co ciekawe, jak informuje MON, część samolotów w latach 2004-2005 przeszła modernizacje. MiGi-29 otrzymały m.in. nowe systemy nawigacji, odbiorniki GPS, krajowy system identyfikacji swój-obcy, cyfrowy pulpit sterowania, czy specjalne urządzenie ostrzegania o opromieniowaniu wiązką radarową. Dalsze prace remontowe i unowocześniające miały miejsce w 2013 roku. Dodano wówczas m.in. nowe interfejsy, komputery do misji operacyjnych, czy nową radiostację z systemem kodowania.











