Na początku kwietnia CNN informował w swojej ekskluzywnej publikacji, że mimo pięciu tygodni intensywnych bombardowań prowadzonych przez USA i Izrael, około połowa irańskich wyrzutni rakiet pozostaje nienaruszona, a przynajmniej tak wynikać miało z ocen amerykańskiego wywiadu, do których dotarła stacja. Według danych wywiadowczych zniszczeniu uległa tylko część infrastruktury, a wiele wyrzutni zostało jedynie zasypanych lub ukrytych pod ziemią, co oznacza, że mogą zostać ponownie użyte.
Z ustaleń wynikało również, że Iran nadal posiada około 50 proc. swoich zdolności dronowych, a także znaczną część nadbrzeżnych pocisków manewrujących, które są kluczowe dla kontroli i blokowania żeglugi w Cieśninie Ormuz. Z drugiej strony mamy zapewnienia amerykańskich władz, które deklarują przeprowadzenie uderzeń na ponad 13 tys. celów na terytorium Iranu i "zniszczenie możliwości wojskowych Teheranu". BBC Verify podjęło więc próbę uporządkowania tematu, analizując dostępne zdjęcia satelitarne. Wnioski?
Uderzenia w kluczowe elementy infrastruktury
Pełna skala zniszczeń pozostaje trudna do oszacowania, bo w trakcie konfliktu ograniczono dostęp do aktualnych zdjęć satelitarnych regionu, co utrudnia niezależną weryfikację informacji. Analiza opiera się częściowo na starszych materiałach oraz danych od alternatywnych dostawców, dlatego eksperci BBC Verify podkreślają, że przedstawione wyniki mogą nie obejmować wszystkich uszkodzonych obiektów.
Niemniej widać na nich wyraźnie, że Stany Zjednoczone trafiły w wiele kluczowych elementów infrastruktury, wśród zniszczonych lub uszkodzonych obiektów znajdują się bazy lotnicze, instalacje marynarki wojennej oraz infrastruktura związana z programem rakiet balistycznych. Uderzenia objęły również obiekty Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), w tym jego struktury dowódcze.
Lotnictwo i marynarka osłabione
Zdjęcia wskazują na znaczące straty w irańskim lotnictwie, w kilku lokalizacjach zniszczone zostały pasy startowe oraz samoloty wojskowe, a w niektórych bazach liczba uszkodzonych maszyn sięga kilkunastu, co zdaniem ekspertów mogło ograniczyć zdolność operacyjną sił powietrznych. Podobnie poważne zniszczenia odnotowano w marynarce wojennej, bo ataki na bazy nad Zatoką Perską doprowadziły do uszkodzenia jednostek pływających oraz infrastruktury portowej, co osłabiło zdolności operacyjne floty.
Pomimo strat w konwencjonalnych siłach zbrojnych Iran nadal dysponuje środkami pozwalającymi na prowadzenie działań ofensywnych. Kluczową rolę odgrywają tu systemy rakietowe oraz bezzałogowe statki powietrzne, które mogą być wykorzystywane do ataków na cele w regionie. Dodatkowo niewielkie, szybkie jednostki morskie nadal stanowią zagrożenie dla żeglugi, zwłaszcza w strategicznej cieśninie Ormuz. Mówiąc krótko, chociaż w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków uszkodzonych lub zniszczonych zostało ponad 50 irańskich obiektów wojskowych, kraj ten nadal posiada zdolność do prowadzenia operacji militarnych.
Zdjęcia satelitarne sugerują również, że Iran wykorzystuje okres względnego spokoju do odbudowy części infrastruktury - w kilku bazach rakietowych odnotowano prace naprawcze, w tym usuwanie zniszczeń i przygotowywanie obiektów do dalszego użytku. Warto jednak pamiętać, że pomimo obowiązującego zawieszenia broni napięcie w regionie utrzymuje się na wysokim poziomie, obie strony kontynuują działania zbrojne, a ostatnie dni przyniosły kolejne wymiany uderzeń.











