Potężne systemy uderzeniowe Gladius trafiły do Wojska Polskiego
Pod koniec grudnia proces modernizacji Wojsk Rakietowych i Artylerii Sił Zbrojnych RP nabrał dodatkowego przyspieszenia. 5. Lubuski Pułk Artylerii z Sulechowa poinformował właśnie o przyjęciu kolejnych elementów bezzałogowego systemu rozpoznawczo-uderzeniowego Gladius. To już kolejna dostawa w ostatnim czasie.

Co ciekawe, zaledwie kilka dni wcześniej, 19 grudnia, podobne komponenty otrzymała 1. Mazurska Brygada Artylerii im. gen. Józefa Bema. System Gladius, opracowany przez polską Grupę WB (WB Electronics S.A.), stanowi jeden z kluczowych elementów modernizacji artylerii i wzmocnienia wschodniej flanki NATO.
Umowa podpisana z Agencją Uzbrojenia, o wartości około 2 mld zł brutto, obejmuje dostawę czterech bateryjnych modułów ogniowych wraz z pakietami logistycznym i szkoleniowym. Bazując na doświadczeniach z bezzałogowców FlyEye oraz amunicji krążącej Warmate, Gladius integruje się z narodowym systemem kierowania ogniem Topaz, umożliwiając precyzyjne rażenie celów na odległość ponad 100 km.
Potężne Gladiusy w Wojsku Polskim
Pierwszy moduł trafił do 18. Brygady Artylerii w grudniu 2024 roku, drugi jest sukcesywnie przekazywany do 1. Mazurskiej Brygady Artylerii, trzeci otrzymał m.in. 14. Suwalski Pułk Przeciwpancerny, a elementy czwartego zaczęły trafiać do kolejnych jednostek, w tym 5. Lubuskiego Pułku Artylerii. W 2025 roku system przeszedł liczne intensywne testy. Chodzi tutaj przede wszystkim o strzelania bojowe na poligonie w Ustce, gdzie potwierdzono skuteczność zestawu przeciwko celom lądowym i morskim.
Każdy bateryjny moduł Gladiusa składa się z wyrzutni, wozów dowodzenia, pojazdów amunicyjnych i obsługi technicznej oraz zapasu bezzałogowych statków powietrznych. Kluczowe platformy to: rozpoznawczy FT-5 i uderzeniowy BSP-U. FT-5 (wcześniej znany jako Łoś) to dron o rozpiętości skrzydeł 6,4 m, masie startowej 85 kg i hybrydowym napędzie zapewniającym do 14 godzin lotu. Wyposażony jest w zaawansowaną głowicę optoelektroniczną z kamerą dzienną, termowizyjną, dalmierzem i wskaźnikiem celów. Warianty specjalistyczne obejmują radar SAR oraz systemy rozpoznania radioelektronicznego (ELINT). Tymczasem uderzeniowy BSP-U to ewolucja amunicji krążącej Warmate, z głowicami bojowymi (odłamkowo-burzące lub kumulacyjne) o masie około 5 kg.
Systemy Gladius zwalczą wrogie drony
Pojazdy naziemne bazują na opancerzonym podwoziu Waran 4x4, produkowanym przez Hutę Stalowa Wola we współpracy z czeską Tatrą. Jak zapewnia producent, zapewnia ono wysoką mobilność (prędkość do 110 km/h, zasięg 700 km), ochronę balistyczną i przeciwminową według standardu STANAG 4569 oraz zdolność do operowania w trudnym terenie. Gladius umożliwia prowadzenie uderzeń wyprzedzających na kluczowe cele przeciwnika, takie jak stanowiska dowodzenia, systemy artyleryjskie czy obrona przeciwlotnicza, przy jednoczesnej odporności na zakłócenia elektroniczne.
Wojsko Polskie otrzymało broń, która bazuje na doświadczeniach z wojny w Ukrainie. System ten znacząco wzmacnia autonomię polskiej artylerii, zmniejszając zależność od tradycyjnych środków ogniowych w środowiskach A2/AD. Jak tłumaczy MON, dalsze dostawy, planowane na rok 2026, pozwolą na pełne ukompletowanie wszystkich modułów, czyniąc Polskę jednym z liderów w Europie w zakresie zintegrowanych bezzałogowych systemów rozpoznawczo-uderzeniowych. Jak podkreślają eksperci, wprowadzenie Gladiusa to nie tylko wzrost zdolności bojowych, ale także dowód na rozwój krajowego przemysłu obronnego.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









