Według przedstawiciela Pentagonu, od początku wojny z Iranem, systemy obrony powietrznej zestrzeliły około 30 dronów MQ-9 Reaper. Każdy z nich kosztuje około 30 milionów dolarów, co oznacza łączną stratę rzędu miliarda dolarów. Najnowszy incydent miał miejsce na początku tego tygodnia. Iran twierdzi, że zestrzelił kolejny dron nad prowincją Buszehr i opublikował materiał wideo dokumentujący atak.
Wojna, którą Stany Zjednoczone nazywają operacją "Epicka Furia", wybuchła 28 lutego 2026 roku, gdy amerykańskie i izraelskie siły przeprowadziły szeroko zakrojoną kampanię uderzeń na irańskie cele wojskowe, infrastrukturę rakietową i obiekty związane z programem nuklearnym. W pierwszym dniu operacji zginął m.in. Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei. Teheran odpowiedział intensywnymi atakami rakietowymi i dronowymi, co doprowadziło do eskalacji obejmującej także działania Hezbollahu oraz poważne zakłócenia żeglugi w Cieśninie Ormuz.
USA straciły 30 dronów MQ-9 Reaper
Mimo kilku prób zawieszenia broni, napięcie utrzymuje się. Na początku tego tygodnia Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne uderzenia w odpowiedzi na irańskie działania wymierzone w statki handlowe. Dron MQ-9 Reaper od lat stanowił jedno z podstawowych narzędzi amerykańskich sił zbrojnych w operacjach rozpoznawczych i uderzeniowych. Zaprojektowany z myślą o środowisku o całkowitej dominacji w powietrzu, w starciu z nowoczesnymi, warstwowymi systemami obrony powietrznej Iranu, okazał się jednak podatny na zestrzelenia.
Wolna prędkość i duża sygnatura radarowa sprawiają, że maszyny te są stosunkowo łatwym celem dla irańskich rakiet ziemia-powietrze. Amerykańscy dowódcy podkreślają jednak, że drony te odegrały kluczową rolę w konflikcie. Generał Kenneth Wilsbach, szef Sił Powietrznych USA, określił w maju Reaper jako "najcenniejszego gracza" wojny, wskazując na ogromną liczbę przeprowadzonych misji rozpoznawczych i uderzeniowych.
Miliard dolarów poszedł z dymem. Cios dla USA
Z amerykańskiego punktu widzenia strata bezzałogowców, choć kosztowna finansowo, jest znacznie bardziej akceptowalna niż utrata pilotów. Jednocześnie wysokie straty skłoniły Pentagon do przyspieszenia prac nad nowymi, znacznie tańszymi i bardziej "zużywalnymi" dronami, które można by produkować masowo i tracić bez tak dotkliwych konsekwencji dla budżetu.
Iran z kolei przedstawia każde zestrzelenie jako dowód skuteczności swojej obrony powietrznej. Irańska Gwardia Rewolucyjna regularnie publikuje materiały wideo i zdjęcia, przedstawiając je jako potwierdzenie zdolności do neutralizowania zaawansowanej amerykańskiej technologii. Najnowsze nagranie, według Teheranu, pokazuje moment trafienia drona nad południowym Iranem.
USA zmieniają taktykę szpiegowską
Jak tłumaczą eksperci militarni, choć dla Stanów Zjednoczonych utrata 30 maszyn to poważny cios wizerunkowy i finansowy, konflikt wyraźnie pokazuje zmianę charakteru współczesnej wojny powietrznej. Drony, które przez lata dominowały w operacjach przeciw ugrupowaniom nieregularnym, w starciu z państwowym przeciwnikiem dysponującym nowoczesnymi systemami przeciwlotniczymi, stają się teraz znacznie bardziej narażone.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











