Potężny cios dla USA. Iran zniszczył sprzęt za pół miliarda dolarów
Pentagon w ciągu miesiąca wojny z Iranem stracił aż 16 dużych dronów MQ-9 Reaper, które wykonywały misje rozpoznawczo-uderzeniowe nad tym krajem. To ogromny cios dla Waszyngtonu, ponieważ jedna taka maszyna kosztuje aż 33 miliony dolarów, a 16 sztuk wartych było ponad 520 milionów dolarów.

W skrócie
- W ciągu miesiąca wojny z Iranem USA straciły 16 dronów MQ-9 Reaper o łącznej wartości ponad 520 milionów dolarów.
- Według ekspertów, część dronów rozbiła się u wybrzeży Iranu lub została zestrzelona przez systemy przeciwlotnicze i przyjacielski ogień. niektóre maszyny zniszczono celowo w celu ochrony technologii.
- W ostatnich 2,5 roku armia USA straciła dodatkowo 17 dronów MQ-9 Reaper podczas kampanii w Jemenie. Zatem łączna strata dla Pentagonu przekracza miliard dolarów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jak informuje stacja CBS News, powołując się na wysoko postawionych amerykańskich urzędników, amerykańskie siły od początku operacji wojskowej przeciwko Iranowi straciły aż 16 dronów MQ-9 Reaper. Według źródeł w administracji USA, do końca nie jest jasne, w jakich dokładnie okolicznościach i miejscach doszło do utraty tych bezzałogowców. Wiadomo jednak, że kilka maszyn rozbiło się u wybrzeży Iranu, co może sugerować próbę kontrolowanego awaryjnego lądowania lub autodestrukcji w celu minimalizacji ryzyka przejęcia wraków przez stronę irańską.
Eksperci od lotnictwa z serwisu AviationWeek tłumaczą, że to standardowa procedura w przypadku, gdy istnieje zagrożenie, iż dron może dostać się w ręce wroga. Armia w ten sposób próbuje chronić swoje tajne technologie i dane zgromadzone na dyskach na pokładzie bezzałogowców. Pozostałe drony miały zostać zestrzelone w wyniku przyjacielskiego ostrzału oraz działania irańskich systemów przeciwlotniczych.
Iran zniszczył drony USA warte pół miliarda dolarów
Każdy egzemplarz MQ-9 Reaper jest wart około 33 miliony dolarów, co oznacza, że straty materialne sięgają już ponad 520 milionów dolarów. Do tego trzeba jeszcze dodać utratę potencjału rozpoznawczego i uderzeniowego jakie zapewniały te bezzałogowce. Incydenty te nie są niczym nadzwyczajnym. Doszło do nich bowiem podczas niezwykle intensywnej walki powietrznej i odwetów. Na niebie latały dziesiątki samolotów, dronów kamikadze i rakiet, zatem istniało ogromne zagrożenie dla amerykańskich maszyn MQ-9 Reaper.
Irańskie media i IRGC twierdzą z kolei, że w ostatnim tygodniu zestrzeliły co najmniej cztery amerykańskie MQ-9 (a także izraelskie drony Hermes 900). W sieci pojawiły się nagrania, które mają pokazywać momenty trafień. Amerykańska strona dotychczas nie potwierdza tych konkretnych doniesień. Sytuacja pozostaje bardzo dynamiczna, a mgła wojenna utrudnia weryfikację większości doniesień z pola walki.
USA straciły w niecałe 3 lata aż 33 drony MQ-9 Reaper
Co ciekawe, oprócz tych powyższych 16 sztuk dronów, armia USA potwierdziła, że w ciągu ostatnich 2,5 roku straciła 17 innych bezzałogowców MQ-9 Reaper. Wszystkie poległy podczas dużej kampanii nalotów powietrznych realizowanych na bojowników Huti w Jemenie. Maszyny wykonywały zadania szpiegowskie i miały zostać strącone przez pociski odpalone z ręcznych wyrzutni. Mówimy więc o stracie w sprzęcie opiewającej na grubo ponad miliard dolarów.
Dron MQ-9 ma o połowę większą rozpiętość skrzydeł, 8 razy większą masę, jest 3 razy szybszy i dysponuje 10 razy większym zasięgiem od słynnego tureckiego drona Bayraktar TB-2 który znany jest z działań na Ukrainie. Bez problemu mógłby dokonywać ataków rakietowych na Moskwę. Dron był rozwinięciem koncepcji Predatora. Jest od niego większy i lepiej wyposażony. Jego turbośmigłowy silnik generuje moc 950 KM i jest zdecydowanie mocniejszy od tłokowego silnika Predatora o mocy 119 KM. Pozwala to Reaperowi przelecieć 15 razy większą odległość i rozwinąć trzykrotnie większą prędkość.
MQ-9 Reaper może przenosić maksymalnie 1360 kg uzbrojenia podwieszanego na sześciu węzłach podskrzydłowych. Maszyna jest dostosowana do m.in. do pocisków powietrze-ziemia AGM-114 Hellfire II, pocisków powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder czy bomb kierowanych z rodziny Paveway II oraz JDAM. Drony potrafią latać na wysokości ok. 15 000 metrów, a długość lotu bez ładowania sięga 24 godzin. Nadzór drona przez operatora może być realizowany na dystansie aż 2600 kilometrów.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









