Na zmiany zwrócił uwagę ukraiński specjalista w dziedzinie technologii radiowych Serhij Flash, który opublikował zdjęcia zmodyfikowanego Boomeranga. Według jego analizy dron otrzymał m.in. odbiór sygnału typu diversity, a konstrukcja anten pozwala na stosunkowo szybką zmianę wykorzystywanego pasma.
Boomerang ucieka na wyższe częstotliwości
Rosjanie zastosowali w tym celu anteny telemetryczne ze specjalnie przygotowanymi miejscami do skracania. Operator może więc dostosować ich długość w warunkach polowych, zmieniając w ten sposób charakterystykę anteny i dopasowując ją do potrzebnej częstotliwości.
Jeszcze istotniejsza jest zmiana dotycząca transmisji obrazu. Najnowsza wersja Boomeranga wykorzystuje w tym celu pasmo 6-7,2 GHz. Tymczasem wiele przenośnych detektorów dronów FPV, szczególnie urządzeń wcześniejszych generacji, monitoruje częstotliwości jedynie do około 6 GHz. W praktyce oznacza to, że mogą one nie wykryć sygnału wideo nowej wersji rosyjskiego bezzałogowca.
Nie jest to jednak rozwiązanie gwarantujące niewykrywalność. Nowsze detektory pojawiające się na polu walki są już wyposażane w dodatkowy kanał obejmujący częstotliwości 7,2 GHz i wyższe. Modernizacja Boomeranga jest więc kolejnym etapem technologicznego wyścigu między producentami dronów a twórcami systemów służących do ich wykrywania i zakłócania.
Od prostej konstrukcji do zaawansowanego drona
Boomerang nie jest nową konstrukcją. Rosyjskie Ministerstwo Obrony po raz pierwszy publicznie pokazało ten quadcopter w marcu 2023 roku, a zaledwie kilka tygodni później jeden z egzemplarzy wpadł w ręce Ukraińców. Pierwsze wersje były stosunkowo prostymi konstrukcjami z ramą wykonaną z włókna szklanego i w dużej mierze opierały się na łatwo dostępnych chińskich podzespołach komercyjnych.
Od tego czasu konstrukcja jest jednak systematycznie rozwijana. Według rosyjskich dokumentów, które wyciekły do sieci, Boomerang-10 może ważyć maksymalnie 6,5 kg i przenosić do 3 kg ładunku. Jego prędkość maksymalna ma sięgać 150 km/h, a czas lotu 20 minut. Rosyjskie źródła branżowe deklarują z kolei efektywny zasięg wynoszący do 17 km.
Zmiana wykorzystywanych częstotliwości nie jest jedyną ważną modernizacją. Od początku 2025 roku wiadomo również o stosowaniu w Boomerangach systemu naprowadzania terminalnego. Rozwiązanie ma umożliwiać dronowi samodzielne kontynuowanie końcowej fazy ataku, ograniczając w ten sposób skuteczność przenośnych systemów walki radioelektronicznej wykorzystywanych m.in. do ochrony pojazdów.
Sama rodzina Boomerang również znacznie się rozrosła i oprócz bezzałogowców typu kamikadze obejmuje teraz lekkie drony bombowe zdolne do stawiania min, maszyny rozpoznawcze oraz drony przechwytujące. Według śledztwa "The Insider" produkcja Boomerangów jest związana z rosyjskim przedsiębiorcą Aleksandrem Atamanowem. W 2023 roku należąca do niego firma Intellekt Maszin miała przekazać licencję na montaż tych bezzałogowców placówce edukacyjnej na Czukotce.











