Przełomowe wsparcie dla Ukrainy. 16 Gripenów w drodze, plany sięgają 150
Szwecja ogłosiła przełomową decyzję o przekazaniu samolotów Gripen, które mogą znacząco wzmocnić zdolności ukraińskiego lotnictwa - zarówno tu i teraz, jak i w dłuższej perspektywie.

Ogłoszenie padło w bazie lotniczej pod Uppsala, gdzie premier Ulf Kristersson i prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdzili, że Ukraina otrzyma 16 myśliwców Gripen C/D. To pierwszy realny krok po ponad roku negocjacji - dostawy mają ruszyć na początku 2026 roku, a szkolenie ukraińskich pilotów i techników już trwa.
Szybkie wsparcie i budowa potencjału przyszłości
Warto tu odnotować, że Ukraina otrzyma używane, ale w pełni operacyjne Gripeny C/D, które mogą szybko trafić do służby. Jednocześnie Szwecja otwiera jej drogę do zakupu nowoczesnych wersji E/F, finansowanych z unijnego programu wsparcia. Kijów celuje w flotę liczącą nawet 100-150 samolotów, co oznaczałoby jedną z największych modernizacji lotnictwa wojskowego w Europie od dekad.
Myśliwiec stworzony do walki pod presją
Gripen to konstrukcja firmy Saab, która od początku była projektowana pod kątem konfliktu z silniejszym przeciwnikiem. Krótkie starty, możliwość operowania z dróg, szybkie przezbrojenie i minimalne wymagania logistyczne to cechy, które dziś idealnie wpisują się w realia ukraińskiego frontu, czyli walki pod presją i z ograniczonymi zasobami.
Ogromnym atutem Gripenów może być również ich uzbrojenie, bo oprócz standardowych pocisków powietrze-powietrze, samoloty mogą przenosić rakiety dalekiego zasięgu Meteor. Jak wskazuje ekspert wojskowy Andrij Charuk, to właśnie ten system daje przewagę nad obecnie używanymi przez Ukrainę F-16. Dzięki większemu zasięgowi ukraińscy piloci mogliby skuteczniej zwalczać rosyjskie maszyny jeszcze przed wejściem w bezpośredni kontakt.
Nowa generacja i ambitne plany
Planowane Gripeny E/F to już zupełnie inna klasa, z radarami AESA, rozbudowanymi systemami walki elektronicznej i większym potencjałem bojowym. Szef Saab, Micael Johansson, zapowiada zwiększenie produkcji, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu. Co więcej, Ukraina rozważa uruchomienie własnej produkcji tych samolotów w przyszłości.
Nowe myśliwce to jednak nie tylko możliwości, ale i problemy logistyczne. Ukraina korzysta już z F-16 oraz Mirage 2000, a każdy typ samolotu wymaga osobnego zaplecza, części i wyszkolonego personelu. Dlatego kluczowe będzie tempo szkolenia i integracji nowych systemów. To proces, który potrwa lata, ale jego efekt może zdecydować o równowadze sił w powietrzu.









