Radziecki 2K12 Kub wraca do służby. Zestrzeliwuje Shahedy dla Ukrainy
Ukraina zaadaptowała do zwalczania rosyjskich masowych ataków dronowych obronę przeciwlotniczą z czasów zimnej wojny. A mowa o 2K12 Kub, czyli systemie kierowanych rakiet ziemia-powietrze opracowanych w ZSRR na początku lat 60. XX wieku w celu obrony wojsk i obiektów przed środkami napadu powietrznego lecącymi z prędkością poddźwiękową i naddźwiękową. Efekt? Można go obejrzeć na nowym nagraniu.

Radziecki system rakietowy ziemia-powietrze 2K12 Kub, opracowany w latach 60. XX wieku do walki z samolotami, powrócił do służby w Siłach Powietrznych Ukrainy w zupełnie nowej roli. Broń, która powstawała z myślą o bitwach powietrznych zimnej wojny, została przystosowana do skutecznego zwalczania masowych ataków bezzałogowych statków powietrznych.
2K12 Kub - co to za system?
2K12 Kub to mobilny zestaw rakiet ziemia-powietrze opracowany w ZSRR na początku lat 60. ubiegłego wieku, którego zadaniem była ochrona wojsk lądowych przed samolotami i pociskami lecącymi na wysokości od 50 do nawet 14 000 metrów i w odległości do 24 km. Wyróżniał się też dużą mobilnością, cały zestaw można było rozstawić w zaledwie kwadrans, co czyniło go znacznie bardziej elastycznym niż stacjonarne systemy S-75 czy S-125.
Wyposażony w radar SURN 1S91 i trójpociskową wyrzutnię SPU 2P25 (za sprawą której stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych systemów przeciwlotniczych zimnej wojny), 2K12 Kub śledził cele z odległości 75 km i naprowadzał rakiety półaktywnie, wykorzystując podświetlenie z radaru naziemnego. Zadebiutował bojowo w czasie wojny Jom Kipur w 1973 roku w rękach sił egipskich i syryjskich, podczas której zestrzelił dziesiątki izraelskich samolotów, co potwierdziło jego skuteczność.
Produkcję Kub zakończono na początku lat 80. ubiegłego wieku, gdy zastąpił go nowszy Buk, ale system zdążył wcześniej trafić do ponad 20 państw, w tym Polski, które regularnie go usprawniały, rozszerzając jego parametry eksploatacyjne i bojowe.
Kub po ukraińsku, czyli polujący na drony
W ukraińskiej wersji 2K12-2D Kub zyskał zdolność zwalczania pocisków manewrujących, a teraz doczekał się kolejnej, która rozszerzyła jego możliwości o likwidację dronów. O bojowym debiucie najnowszego zmodernizowanego systemu poinformowało Dowództwo Powietrzne "Centrum", wyjaśniając, że ukraińscy specjaliści przeprowadzili głęboką adaptację systemu, "łącząc jego sprawdzoną bazę sprzętową z nowoczesnymi elementami dowodzenia i kierowania ogniem oraz zaktualizowaną taktyką dostosowaną do współczesnego środowiska zagrożeń".
I transformacja ta przyniosła już wymierne rezultaty, bo według ukraińskich doniesień załoga obsługująca ulepszony system Kub zniszczyła pięć dronów uderzeniowych typu Shahed, dowodząc, że nawet starsze platformy obrony przeciwlotniczej - w tym weterani zimnej wojny - mogą pozostać skuteczne, jeśli zostaną odpowiednio zmodernizowane i wykorzystane w przemyślany sposób.
Warto zauważyć, że chociaż systemy Kub rzadko pojawiają się w publicznych raportach dotyczących działań obrony powietrznej, to często takie właśnie mniej widoczne środki odgrywają kluczową rolę w zabezpieczaniu określonych sektorów ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Szczególnie w obliczu zakrojonych na szeroką skalę ataków dronów mających na celu przeciążenie nowocześniejszych, lecz liczebnie ograniczonych nowoczesnych systemów obronnych.










