Tajwańska armia przeprowadziła ćwiczenia z użyciem amerykańskiego systemu HIMARS, wystrzeliwując rakiety w kierunku wód oddzielających wyspę od Chin. Choć pociski miały ograniczony zasięg i spadły do morza niedaleko wybrzeża, sam pokaz miał duże znaczenie polityczne i wojskowe.
To pierwszy przypadek, gdy rakiety z tego typu wyrzutni zostały odpalone nad wodami Cieśniny Tajwańskiej. Dla władz w Tajpej to był element ćwiczeń, które mają sprawdzić gotowość do obrony wyspy w razie ewentualnego ataku ze strony Chin.
Mobilna wyrzutnia, która ma utrudnić atak
HIMARS, czyli High Mobility Artillery Rocket System, to mobilny system rakietowy dostarczany Tajwanowi przez Stany Zjednoczone. Jego największą zaletą jest możliwość szybkiego przemieszczania się. Wyrzutnia może opuścić ukryte stanowisko, oddać salwę i niemal natychmiast zmienić lokalizację. Taka taktyka określana jest mianem "shoot and scoot", czyli "strzel i uciekaj".
Podczas ćwiczeń pojazdy otrzymały rozkaz otwarcia ognia, zajęły pozycje i wystrzeliły rakiety w ciągu zaledwie trzech minut. Wojsko podkreśliło, że wykorzystano pociski szkoleniowe o zmniejszonym zasięgu.
Ćwiczenia odbywały się na zachodnim wybrzeżu Tajwanu, zwróconym w stronę Chin. Oprócz wyrzutni HIMARS użyto także haubic kalibru 155 mm. Scenariusz zakładał odpowiedź na potencjalną chińską inwazję oraz sprawdzenie zdolności do szybkiego rozmieszczania sił i precyzyjnego rażenia celów.
Tajwan stawia na obronę asymetryczną
W ostatnich latach Tajwan coraz mocniej rozwija strategię określaną jako obrona asymetryczna. Zamiast konkurować z Chinami liczbą dużych i kosztownych systemów uzbrojenia, wyspa inwestuje w rozwiązania, które mogą utrudnić przeciwnikowi przeprowadzenie skutecznego ataku.
- Ze względu na obecne zagrożenie ze strony przeciwnika będziemy nadal prowadzić szkolenia z użyciem HIMARS z niezachwianą determinacją, aby chronić Tajwan jako najsilniejsza siła narodu - podkreślił sierż. Wang Ming-hui.
Według CNN Stany Zjednoczone zapowiedziały w grudniu sprzedaż kolejnych 82 systemów HIMARS dla Tajwanu w ramach dużego pakietu zbrojeniowego. Los tej transakcji pozostaje jednak niepewny po niedawnym spotkaniu prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Tajwan kontynuuje ćwiczenia pokazując, że przygotowania do ewentualnej obrony wyspy pozostają jednym z priorytetów tamtejszych sił zbrojnych.
Źródło: CNN













