Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w ciągu ostatnich 24 godzin systemy obrony powietrznej rozlokowane na całym terytorium kraju zestrzeliły rekordową liczbę 1671 ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych. Bezzałogowce atakowały rosyjskie regiony oraz terytoria czasowo okupowane na Ukrainie.
Eksperci militarni OSINT informują, że to absolutny rekord od początku pełnoskalowej inwazji. Ministerstwo podkreśla, że liczy wyłącznie przechwycone drony, co oznacza, że mogło być ich znacznie więcej. Takie liczy zaskakują samych Rosjan, ponieważ nawet armia Moskwy dotychczas nie używała w pojedynczym ataku tak gigantycznej floty tych maszyn.
Rekordowe 1671 dronów uderzyło w Rosję
Ataki dronowe Ukrainy na cele w głębi Rosji (w tym w rejonie Moskwy) nasiliły się w ostatnich dniach. W nocy z 15 na 16 sierpnia Rosja raportowała zestrzelenie ponad 800 maszyn. Władze Moskwy i okolic mówiły o setkach dronów skierowanych bezpośrednio w stronę stolicy. Po atakach doszło do pożarów magazynów m.in. Wildberries. Lokalne władze potwierdzały ofiary śmiertelne i rannych. Ukraińska strona konsekwentnie twierdzi, że uderzenia prowadzone są w infrastrukturę wojskową, energetyczną i logistyczną wspierającą rosyjską agresję. Rosja z kolei nazywa je atakami terrorystycznymi na cele cywilne.
Na serię ostatnich intensywnych ataków dronowych Ukrainy na Rosję reagują Stany Zjednoczone. Waszyngton poinformował, że rozważa wysłanie do Kijowa specjalnych wysłanników prezydenta Donalda Trumpa, a mianowicie Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera.
Trump rozważa wysłanie do Kijowa specjalnych wysłanników
Obaj dyplomaci, którzy dotychczas wielokrotnie podróżowali do Moskwy, a nigdy oficjalnie nie odwiedzili Ukrainy, mają pojawić się w stolicy Ukrainy w okolicach Dnia Niepodległości, czyli 24 sierpnia. Wizyta ma być pierwszą w historii ich roli jako kluczowych pośredników Trumpa w próbach ożywienia rozmów pokojowych.
Źródła bliskie planom podróży wskazują, że Witkoff i Kushner mają omówić z ukraińskim kierownictwem aktualną sytuację na froncie, nowe propozycje dotyczące nacisku na Rosję oraz możliwości wznowienia negocjacji trójstronnych. Ukraina od dawna domagała się takiej wizyty, wskazując na nierównowagę. Chodzi o to, że dotychczas amerykańscy wysłannicy regularnie spotykali się tylko z Władimirem Putinem, omijając Kijów. Teraz ta sytuacja ma się zmienić. Nie można tutaj nie wspomnieć, że negocjacje pozostają zamrożone od miesięcy.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 96 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










