Rosja buduje bazę w pobliżu Melitopola. Odkryli ją partyzanci Atesz
Na południu Ukrainy, w okupowanej miejscowości Myrne niedaleko Melitopola, Rosjanie rozpoczęli budowę nowej bazy wojskowej o charakterze stałym. Według informacji ujawnionych przez ruch oporu Atesz, obiekt ma służyć jako zaplecze szkoleniowe dla rezerwistów i operatorów dronów - kluczowego elementu rosyjskiej taktyki w wojnie przeciwko Ukrainie.

Jak pisaliśmy już wiele razy, powstały we wrześniu 2022 roku Atesz to jedna z najbardziej interesujących jednostek partyzanckich wojny w Ukrainie, bo składa się zarówno z Ukraińców, jak i Tatarów Krymskich oraz Rosjan, którzy uciekli z armii. Początkowo jego działalność ograniczała się do tradycyjnych metod działalności partyzanckiej, ale z czasem można było usłyszeć też o jej internetowych akcjach "nauczania Rosjan". "Szkoła Atesz", jak sami ją nazywają, udostępnia "kursy" unikania wcielenia do armii i uszkadzania rosyjskich czołgów, wozów bojowych i transporterów.
Atesz przenika kolejne struktury
Grupa regularnie infiltruje też rosyjskie placówki, np. zakłady dostarczające silniki do myśliwców MiG-29, MiG-35 oraz śmigłowców, dostarczając Siłom Zbrojnym Ukrainy cenne informacje o wyposażeniu czy ruchach wroga. Słyszeliśmy też o akcji, w ramach której zdobyła ważne informacje o zajmującej się mikroelektroniką firmie Sitronics - produkującej i serwisującej drony dla rosyjskich sił okupacyjnych. W listopadzie ubiegłego roku Atesz przeprowadził też udaną akcję dywersyjną na terenie 229. bazy lotniczej w Rostowie nad Donem, należącej do 4. Armii Sił Powietrzno-Kosmicznych i Obrony Powietrznej Południowego Okręgu Wojskowego Federacji Rosyjskiej.
Rosyjska baza w miejsce jednostki ratowniczej
Teraz z kolei dowiadujemy się o odkryciu przez partyzantów powstającej bazy wojskowej w pobliżu Melitopola, którą Kreml chciał utrzymać w tajemnicy. Jak informują ukraińscy partyzanci, budowa prowadzona jest na terenie zajętym wcześniej przez 291. Gwardyjski Pułk Zmotoryzowany Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Rosjanie wykorzystali infrastrukturę po dawnej jednostce ratowniczej Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy, a dodatkowo przejęli też koszary 16. Samodzielnego Pułku Sił Zbrojnych Ukrainy, znajdujące się w tym samym kompleksie.
Jak twierdzą świadkowie, sprzęt budowlany pracuje nieprzerwanie - na miejscu powstaje stały obóz polowy z infrastrukturą mieszkalną i zapleczem technicznym dla żołnierzy. Szczególne znaczenie ma mieć część kompleksu, w której powstają place treningowe dla operatorów dronów. Atesz poinformował, że Rosjanie tworzą tam tzw. klaster szkoleniowy, służący do przygotowania nowych załóg dronów rozpoznawczych i kamikadze, które w ostatnich miesiącach stały się jednym z filarów rosyjskich ataków.
Okupanci liczą, że baza pozostanie bezpieczna, ukryta głęboko na terytorium tymczasowo okupowanym
Nici z tajemnicy
Obiekt znajduje się pod współrzędnymi 46.930529, 35.417587 i jest nieustannie obserwowany przez ukraiński wywiad i ruch oporu. Informacje o lokalizacji zostały już przekazane Siłom Zbrojnym Ukrainy, co oznacza, że baza prawdopodobnie trafiła na listę przyszłych celów. Jak zauważa jednak serwis Militarnyi, nowe doniesienia wpisują się w szerszy trend rosyjskiego umacniania zaplecza na okupowanym południu, które Moskwa próbuje przekształcić w sieć stałych punktów wojskowych i logistycznych, odpornych na ukraińskie uderzenia.
Ich zdaniem to budowanie tzw. drugiej linii obrony, która ma utrudnić ukraińską kontrofensywę. Obiekty takie jak baza w Myrne służą jednocześnie jako punkty rotacji oddziałów frontowych, miejsca napraw sprzętu i ośrodki szkolenia operatorów dronów, coraz częściej decydujących o wyniku lokalnych starć.








![Świat w Ogniu. Konflikty zbrojne po 1945 roku [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MFHM6IYBOKPYM-C401.webp)

