Rosja maluje ciężarówki w "zebrę". To stara sztuczka z I wojny światowej
Wojna w Ukrainie coraz wyraźniej pokazuje, że technologia pola walki rozwija się szybciej niż zdolność do skutecznej obrony przed nią. Pod rosnącą presją ukraińskich dronów wykorzystujących sztuczną inteligencję, rosyjskie siły zaczynają testować każde dostępne rozwiązanie, nawet takie pamiętające czasy I wojny światowej, które nie ma prawa zadziałać.

W sieci pojawiło się zdjęcie rosyjskiej ciężarówki wojskowej pomalowanej w nietypowy kontrastowy wzór przypominający pasy zebry. To nie przypadek ani improwizacja, wszystko wskazuje na próbę odtworzenia kamuflażu typu "dazzle", znanego jeszcze z czasów I wojny światowej.
Kamuflaż, który nie ukrywa
Kamuflaż typu dazzle był jedną z bardziej nietypowych koncepcji maskowania stosowanych na morzu ponad sto lat temu. Zamiast ukrywać okręt, miał utrudniać jego prawidłowe rozpoznanie. Duże geometryczne wzory w kontrastowych kolorach rozbijały sylwetkę jednostki, przez co przeciwnik miał problem z określeniem jej kursu, prędkości czy odległości.
W czasach, gdy artyleria i torpedy opierały się na optycznych dalmierzach i analizie wizualnej, takie zakłócenie percepcji mogło mieć realny wpływ na skuteczność ostrzału, bo bez precyzyjnych danych nie dało się przygotować wiarygodnego rozwiązania ogniowego. Kluczowy jest tu jednak fakt, że system ten działał wyłącznie w warunkach, w których człowiek i optyka były głównym narzędziem celowania.
Drony AI zmieniają zasady gry
Dzisiejsze pole walki wygląda zupełnie inaczej, ukraińskie drony wykorzystują algorytmy widzenia maszynowego, które analizują obraz w sposób całkowicie odmienny od ludzkiego mózgu. Nie polegają na interpretacji kształtów czy złudzeniach optycznych w klasycznym sensie. Co więcej, wiele z tych systemów korzysta również z kamer termowizyjnych, które całkowicie ignorują kolorystykę i wzory malowania, więc w takim przypadku "zebra" na karoserii ciężarówki przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.
Przyjaciele, pamiętacie, jak trzy dni temu pisaliśmy o tym, że Rosjanie otrzymali rozkaz zabezpieczenia swojego sprzętu przed nowymi dronami uderzeniowymi i przemalowania pojazdów logistycznych sił zbrojnych FR na kolory, które nie będą zdradzać ich wojskowego przeznaczenia? Oto pierwsze efekty. Nie oceniajcie zbyt surowo - chłopcy się starali
To właśnie dlatego eksperci oceniają, że rosyjska próba adaptacji historycznego kamuflażu może wynikać z błędnego zrozumienia zarówno jego pierwotnej funkcji, jak i współczesnych technologii rozpoznania. Nie oznacza to jednak, że takie działania są całkowicie pozbawione sensu, bo w warunkach wojny bierze się pod uwagę każdy element, który może wpłynąć na zachowanie przeciwnika.
Nietypowy wygląd pojazdu może wprowadzić chwilowe zawahanie lub dezorientację operatora, choć trudno oczekiwać, by miało to realny wpływ na skuteczność ataku. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że podobne eksperymenty są efektem presji i prób szybkiego znalezienia jakiejkolwiek formy ochrony przed coraz skuteczniejszymi ukraińskimi dronami. I jeśli ciężarówki-zebry trafią na front, ich wątpliwa wartość bojowa szybko zostanie zweryfikowana.










