Rosja straciła 25 potężnych okrętów. Znikła 1/3 floty morskiej
Od lutego 2022 roku, kiedy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, Flota Czarnomorska poniosła znaczące straty w okrętach i jednostkach pływających. Mimo braku własnej silnej marynarki wojennej, Ukraina skutecznie wykorzystała pociski przeciwokrętowe czy drony morskie do zatopienia lub poważnego uszkodzenia około jednej trzeciej rosyjskich jednostek bojowych w regionie Morza Czarnego.

Najnowsze szacunki, pochodzące z połowy grudnia 2025 roku, wskazują na utratę co najmniej ok. 25 potężnych i niezwykle ważnych okrętów wojennych różnej kasy, w tym flagowca floty. Najbardziej symboliczną stratą było niewątpliwie zatopienie krążownika rakietowego Moskwa. Miało to miejsce w kwietniu 2022 roku. Okręt został trafiony dwoma ukraińskimi pociskami o nazwie Neptun i zatonął podczas holowania. Była to największa strata rosyjskiej marynarki od czasów II wojny światowej. Moskwa odgrywała kluczową rolę w początkowej fazie inwazji, m.in. w ataku na Wyspę Węży.
W marcu 2022 roku zatopiono duży okręt desantowy Saratow (projekt 1171 Tapir/Alligator) w porcie Berdiańsk za pomocą pocisku balistycznego Toczka-U. W tym samym okresie zniszczono kilka szybkich łodzi patrolowych klasy Raptor za pomocą słynnych tureckich dronów Bayraktar TB2. Te wczesne sukcesy Ukrainy zahamowały rosyjskie plany desantu morskiego na południu kraju.
Rosja straciła ok. 25 potężnych okrętów
W kolejnych latach Ukraina skupiła się na rozwoju zaawansowanych dronów morskich o nazwie MAGURA V5 i Sea Baby. Jeszcze ciekawiej zrobiło się w 2023 i 2024 roku. Wówczas zatopiono m.in. korwetę rakietową Iwanowiec (luty 2024), duży okręt desantowy Cezar Kunikow (luty 2024), okręt patrolowy Siergiej Kotow (marzec 2024, wcześniej uszkodzony) oraz uszkodzono korwetę Askold (w stoczni w 2023). Ponadto zniszczono też duży okręt desantowy Nowoczerkassk (grudzień 2023) i poważnie uszkodzono okręt podwodny Rostów nad Donem (klasa Kilo).
Do grudnia 2025 roku straty obejmowały również mniejsze jednostki, takie jak holowniki np. Wasilij Biech (rok 2022), łodzie patrolowe i desantowe. W połowie grudnia 2025 Ukraina po raz pierwszy zaatakowała okręt podwodny klasy Warszawianka/Kilo w porcie Noworosyjsk za pomocą podwodnych dronów Sub Sea Baby. Ukraina twierdzi, że spowodowało to krytyczne uszkodzenia i wyłączenie okrętu z eksploatacji, choć Rosja zaprzecza poważnym stratom. Łącznie potwierdzono zatopienie lub poważne uszkodzenie co najmniej 25 okrętów wojennych.
Duma Rosji, okręt Moskwa, zatopiony jeszcze w 2022 roku
Już straty dokonane do 2024 roku zmusiły Rosję do wycofania większości floty z Sewastopola na Krymie do bezpieczniejszych portów, takich jak Noworosyjsk. Flota Czarnomorska straciła zdolność do dominacji na morzu, co umożliwiło Ukrainie wznowienie eksportu zboża i utrzymanie kontroli nad zachodnią częścią Morza Czarnego. Eksperci z serwisu Defence Express nie mają wątpliwości, że sukcesy te podkreślają skuteczność asymetrycznej wojny morskiej w obliczu przewagi liczebnej armii Kremla.
Nie można tutaj nie wspomnieć, że w 2025 roku Ukraina rozszerzyła ataki na rosyjską "flotę cieni", czyli tankowce omijające sankcje, a transportujące ropę do krajów sojuszniczych. Za pomocą dronów morskich, ukraińska armia uszkodziła lub zatopiła kilka takich cywilnych jednostek. To uderzyło w dochody Rosji pochodzące właśnie z eksportu surowców. Te operacje pokazują ewolucję ukraińskiej taktyki, obejmującą nie tylko okręty wojenne, ale też infrastrukturę ekonomiczną wspierającą wojnę.
Ukraina ma potężne drony Sub Sea Baby
Najnowsze innowacje, jak podwodne drony Sub Sea Baby, otwierają nowy etap w wojnie morskiej. Po raz pierwszy umożliwiły atak na zanurzone lub zacumowane cele, takie jak okręty podwodne w porcie. To zmusza Rosję do dalszego dostosowywania obrony, co wiąże się z użyciem systemów, na które obecnie panuje ogromny deficyt. Prognozy wskazują, że Rosja może już nie odzyskać władzy nad zachodnią częścią Morza Czarnego.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










