Rosja straciła system wojen elektronicznych wart 250 milionów dolarów
Operatorzy bezzałogowych statków powietrznych z ukraińskiej jednostki Raid przeprowadzili precyzyjny atak na jeden z najcenniejszych elementów rosyjskiej wojny elektronicznej, a mianowicie stację R-330Ż "Żytiel", który wart jest aż 250 milionów dolarów.

Działania operatorów 413. Samodzielnego Pułku Systemów Bezzałogowych Raid na terytoriach okupowanych przez Rosję zaczynają owocować coraz większymi stratami finansowymi dla Kremla. Otóż Ukraińcy najpierw wykryli za pomocą drona zwiadowczego niezwykle cenny rosyjski system walki radio-elektronicznej o nazwie R-330Ż Żytiel, a następnie przeprowadzili na niego atak za pomocą innego bezzałogowca kamikadze.
Urządzenie znajdowało się w rejonie wsi Bałoczki w obwodzie zaporoskim, około 30 km od aktualnej linii frontu. Rosyjska armia wykorzystywała system WRE do namierzania ukraińskich dronów kamikadze, które mogą być wysyłane z misjami ataku nie tylko na obiekty militarne leżące na terenach okupowanych obwodu, ale również na Krymie, gdzie znajduje się centrum logistyczne armii. Eliminacja R-330Ż Żytiel pozwoli na bardziej swobodne realizacje ataków za pomocą dronów krótkiego i dalekiego zasięgu na terytorium wroga.
Rosja straciła system wojen elektronicznych wart 250 mln dolarów
Co ciekawe według założeń R-330Ż Żytiel nawet nie powinien dopuścić do siebie ukraińskiego drona, który korygował ogień. Jak niedawno pisał Marcin Jabłoński, jest to system, którego głównym zadaniem jest zakłócanie komunikacji np. GPS-u, na którym opiera się dużo dronów. Wszystko wskazuje na to, że Ukraińcy wykorzystali w ataku nowe wersje bezzałogowców, którym niestraszne są rosyjskie systemy zakłóceniowe WRE.
Kreml od początku wojny stracił już 23 systemy R-330Ż Żytiel. Jest on niezwykle ważnym elementem rosyjskiej walki elektronicznej. System wszedł na wyposażenie rosyjskiej armii w 2008 roku. Jego zadaniem jest całkowite zagłuszanie fal radiowych, uniemożliwiając tym samym podstawową komunikację na wojnie. Przy tym może znajdować punkty i terminale komunikacji, dając cenne dane wywiadowcze.
R-330Ż Żytiel to przereklamowana broń WRE
R-330Ż Żytiel nie ma możliwości selekcji, więc zakłócenia dotykają także sojuszników. System umożliwia odnajdywanie i zakłócenie fal radiowych cywilnych systemów radiowej nawigacji satelitarnej (GPS), terminali systemów łączności satelitarnej "Inmarsat" i "Iridium", czy zagłuszanie stacji komunikacji sieci komórkowej. Zasięg zagłuszania wynosi 20-30 kilometrów.
Potrafi przy tym zwalczać pociski manewrujące czy drony, zagłuszając ich systemy nawigacji. Można więc zadać sobie pytanie jak ukraińskim operatorom udało się tak blisko podlecieć do R-330Ż? Najprawdopodobniej załoga była w momencie przemieszczania się do nowej lokalizacji lub ustawiania urządzenia. W tym drugim przypadku może zająć do 40 minut, a wtedy R-330Ż Żytiel jest bezbronny.
Bardziej prawdopodobne jest jednak, że zwyczajnie jakość tego systemu jest przereklamowana, jak większość rosyjskiej myśli technicznej, o czym mogliśmy przekonać się przez ostatnie trzy lata wojny. Według szacunków, jedna sztuka takiej broni obronnej kosztuje, bagatela, nawet 250 milionów dolarów. Jest więc to potężny cios dla armii Władimira Putina.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!




![Jak dobrze znasz zaginione cywilizacje? 10 pytań o dawne imperia [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000LFJD2U7C83QG5-C401.webp)




