Rosja w 3 miesiące straciła 90 tysięcy żołnierzy. Zełenski ujawnia plany
Okazuje się, że Rosja od początku 2026 roku straciła 89 tysięcy żołnierzy, czyli więcej, niż w tym czasie zmobilizowała. Prezydent Ukrainy jakiś czas temu ogłosił, że jego armia ma neutralizować na froncie nawet 30 tysięcy rosyjskich okupantów miesięcznie, i ten cel został właśnie osiągnięty.

W skrócie
- Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja od stycznia do marca 2026 roku straciła 89 tysięcy żołnierzy, co przewyższa jej tempo mobilizacji.
- Według Zełenskiego, rosyjskie straty wynoszą obecnie nawet 30–35 tysięcy żołnierzy miesięcznie, a Ukraina planuje zwiększyć tę liczbę do 50 tysięcy miesięcznie.
- Zełenski podkreślił, że większość rosyjskich żołnierzy ginie obecnie od ukraińskich dronów kamikadze FPV, a Rosja zwiększa siły w obwodzie charkowskim i sumskim.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że od stycznia do końca marca 2026 roku, Rosja straciła na froncie aż 89 tysięcy żołnierzy (zabici i ciężko ranni). Jego zdaniem rosyjskie straty znacząco przewyższają tempo mobilizacji, co stawia pod znakiem zapytania plany Kremla dotyczące wzmocnienia armii.
"Mieli plan zmobilizować w tym roku 409 tysięcy ludzi. Na koniec marca zmobilizowali zaledwie 20-22 procent, czyli jedną piątą, około 80 tysięcy, a stracili więcej" - podkreślił Zełenski. Według jego słów Rosja traci obecnie 30-35 tysięcy żołnierzy miesięcznie (zabitych i rannych). Oznacza to, że mimo intensywnej rekrutacji armia rosyjska nie tylko nie rośnie, ale w niektórych miejscach frontu wręcz się kurczy.
Rosja w 3 miesiące straciła 90 tysięcy żołnierzy
Zełenski zaznaczył, że straty są "przerażające" i że Rosja zmienia taktykę na froncie, ale nadal ponosi ogromne koszty ludzkie. Administracja prezydenta ma jednak jeszcze większe plany. A mianowicie chce miesięcznie neutralizować nawet 50 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Ukraińskie dowództwo (m.in. gen. Syrski) wcześniej podawało, że Rosja planuje w 2026 roku pozyskać dodatkowe 409 tysięcy żołnierzy poprzez mobilizację i rekrutację. Zdaniem Kijowa tempo mobilizacji jest jednak znacznie wolniejsze niż zakładano, podczas gdy straty na polu walki pozostają bardzo wysokie.
Ukraiński Sztab Generalny regularnie raportuje dzienne straty rosyjskie na poziomie ponad tysiąca żołnierzy, co w skali kwartału daje liczby zbliżone do tych podawanych przez Zełenskiego. Takie dane mają pokazać, że mimo braku dużej fali mobilizacji (jak w 2022 roku) Rosja płaci bardzo wysoką cenę za kontynuowanie ofensywy.
Rosjanie giną w Ukrainie głównie od dronów
Zełenski podkreśla, że aby armia rosyjska nie powiększała się, Ukraina musi zadawać straty porównywalne z rosyjskim tempem rekrutacji. Rosja tradycyjnie nie ujawnia oficjalnych danych o własnych stratach, określając je jako tajne .Temat pozostaje jednym z kluczowych elementów narracji obu stron konfliktu. Ukraina akcentuje wysokie koszty rosyjskiej agresji, a Kreml milczy w tej sprawie lub mówi o "planowanych stratach".
Zełenski zaznaczył również, że obecnie większość rosyjskich żołnierzy ginie na froncie od ukraińskich małych dronów kamikadze FPV, które stały się jedną z najskuteczniejszych broni. Ukraina dziennie produkuje ich 5-6 tysięcy sztuk. W sieci każdego dnia pojawiają się filmy z dronowania sił rosyjskich, co potwierdza fakt masowego użycia bezzałogowców do realizacji ataków praktycznie na każdy element rosyjskiej obecności w Ukrainie.
Co ciekawe, Zełenski zwrócił jednocześnie uwagę, że Rosja od jakiegoś czasu sukcesywnie zwiększa siły w obwodzie charkowskim i sumskim. Według ukraińskich ocen, Moskwa może przygotowywać tam nowe natarcie, a w dalszej perspektywie nie wyklucza się nawet prób szerszej ofensywy, w tym kierunku na Kijów, jak miało to miejsce wiosną 2022 roku.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











