Rosja od kwietnia 2026 roku nie produkuje już pocisków hipersonicznych Ch-47M2 Kindżał. O takich zaskakujących cały świat ekpsertów militarnych najnowszych wieściach z frontu poinformował zastępca szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) gen. mjr Wadym Skibicki w wywiadzie dla RBC-Ukraina.
Zasoby, w tym paliwo rakietowe, części i środki finansowe, zostały przeniesione na inne typy pocisków balistycznych, które Moskwa uznaje obecnie za skuteczniejsze. Ale to nie wszystko. Ta sama decyzja objęła również pociski Ch-32, czyli zmodernizowaną wersję starszego Ch-22. Według Skibickiego, ukraiński wywiad obserwuje tę zmianę priorytetów od kwietnia bieżącego roku.
Dlaczego hipersoniczny Kindżał stracił priorytet dla Moskwy?
Głównym problemem okazała się celność. Skibicki podkreślił, że nowoczesny pocisk kierowany powinien mieć odchylenie od celu maksymalnie 5-7 metrów. W przypadku Kindżałów odchylenie sięga 30 metrów lub więcej. "Trudno sobie przypomnieć przypadek, gdy ta rakieta trafiła dokładnie w cel" - stwierdził generał. Słaba celność przy atakach na miasta oznacza trafienie w cywilne budynki i doprowadzenie do śmierci wielu niewinnych ludzi, a to jest zbrodnia wojenna.
Eksperci podkreślili, że Kindżał, odpalany z myśliwców MiG-31K, był od 2018 roku prezentowany przez Kreml jako jedna z najbardziej zaawansowanych rosyjskich broni "bez analogów w świecie", miał dawać Ukrainie minimalny czas na reakcję, a starty MiG-ów-31K regularnie wywoływały alarmy lotnicze w całym kraju. Od 2023 roku, systemy Patriot coraz częściej je jednak przejmowały, co znacząco osłabiło wizerunek tej konstrukcji.
Przesunięcie zasobów i wzrost produkcji innych rakiet
Jak tłumaczy Skibicki, zatrzymanie linii produkcyjnych Kindżała i Ch-32 pozwoliło Rosjanom zwiększyć wytwarzanie innych pocisków balistycznych. Według HUR w lipcu 2026 roku wyprodukowano 65 sztuk 9M723 (pocisków do systemu Iskander) przy planie 60. Rosyjski przemysł zbrojeniowy generalnie przekracza miesięczne plany produkcji rakiet o 110-120 proc.
Skibicki zaznaczył, że nie jest to definitywne zamknięcie programu Kindżał ani wycofanie samolotów MiG-31K. To raczej wymuszona pauza wynikająca z ograniczeń produkcyjnych i oceny realnej skuteczności. Rosyjska baza przemysłowa nie jest w stanie jednocześnie utrzymywać na wysokim poziomie wszystkich sztandarowych systemów, zwłaszcza gdy część z nich nie spełnia oczekiwań na polu walki.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 96 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











