Wydawało się, że Rosja przestała wysyłać na front swoje czołgi, ponieważ stawały się one łatwymi celami dla ukraińskich dronów. Jednak Moskwa nagle zmieniła taktykę. Siły zbrojne Ukrainy poinformowały, że zniszczyły aż pięć rosyjskich czołgów w ciągu doby. Po tygodniach niskich strat, Rosja znów rzuciła do ataku pancerz. Eksperci OSINT są zaskoczeni. Może to bowiem oznaczać rozpoczęcie nowej fazy wojny.
Armia Kijowa dodatkowo ogłosiła, że zniszczyła w ciągu ostatnich 48 godzin aż 10 rosyjskich czołgów. Wcześniej, przez dłuższy czas, dzienne straty rosyjskich czołgów wynosiły zwykle zero lub jedną sztukę. Według oficjalnych danych sztabu generalnego, łączne straty Rosji od początku pełnoskalowej inwazji sięgają już 12 242 czołgów, 25 084 bojowych wozów opancerzonych oraz około 1 452 880 żołnierzy. Tylko w ciągu ostatniej doby Rosjanie stracili ponad 1100 ludzi i 65 systemów artyleryjskich.
Rosja zaatakowała Ukrainę czołgami
Wzrost liczby zniszczonych czołgów pokazuje, że rosyjskie dowództwo znów zaczęło częściej używać większych grup pancernych w atakach. Przez ostatnie tygodnie takie próby były w ogóle nie odnotowywane. Eksperci militarni uważają, że może to być element nowej ofensywy pancernej, która realizowana jest w okolicach Słowiańska i Kramatorska, które leżą w obwodzie donieckim.
Przypominamy, że rosyjskie oddziały znajdują się już zaledwie pięć kilometrów od miejskich zabudowań. Te miasta są strategicznymi ośrodkami logistyki ukraińskiej armii. Czołgi mogą pozwalać zapuszczać się w głąb pozycji ukraińskich i równać z ziemią zabudowania, czyli schronienia ukraińskich żołnierzy.
Jak wskazują eksperci Instytutu Studiów nad Wojną, wojska Kijowa skutecznie niszczą rosyjską pięść pancerną, głównie przy pomocy dronów, artylerii precyzyjnej i min. Eksperci zwracają uwagę, że każdy taki atak kosztuje Rosję coraz więcej, bo zapasy sprawnych czołgów systematycznie się kurczą, a produkcja nowych nie nadąża za tempem ostatnich strat na froncie. Dziennie Rosja produkuje mniej niż jeden czołg, więc strata pięciu sztuk w 24 godziny i 10 w 48 godzin mocno zabolała Moskwę.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 95 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












