Rosja zaskoczyła Ukrainę nową, niebezpieczną bronią przeciw śmigłowcom
Pierwszy raz od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, armia Putina wyposażyła swoje drony kamikadze Shahed-136 w niezwykle groźne pociski powietrze-powietrze R-60. Z ich pomocą bezzałogowce mogą atakować ukraińskie śmigłowce, które mają za zadanie z nimi walczyć.

Wojna dronowa między Rosją a Ukrainą wchodzi w nową, niebezpieczną fazę. Według ukraińskich kanałów wywiadowczych i ekspertów wojskowych, rosyjskie siły po raz pierwszy wyposażyły drony kamikaze Shahed-136, znane w rosyjskim nazewnictwie jako Geran-2, w rakiety powietrze-powietrze klasy R-60. Ta modyfikacja ma na celu zwalczanie ukraińskich śmigłowców i lekkich samolotów taktycznych, które aktywnie polują na rosyjskie bezzałogowce w ramach obrony powietrznej.
W sieci zostało opublikowane pierwsze zdjęcie drona Shahed z przymocowanym do korpusu pociskiem R-60. Ekspert Serhij Beskrestnow, znany pod pseudonimem "Flash", podkreślił, że ta kombinacja jest zaprojektowana specjalnie do niszczenia maszyn załogowych, które zagrażają rosyjskim nalotom dronowym. To bardzo zła wiadomość dla Ukrainy. Rosjanie będą teraz bardzo aktywnie polować na śmigłowce, a nawet mogą pokusić się o ataki na myśliwce.
Rosja ma nowe drony Shahed-136 z pociskami R-60
Shahed-136, irański dron o zasięgu do 2000 km i prędkości około 180 km/h, od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku służył głównie jako tani pocisk kamikadze do ataków na cele naziemne. Wyposażony w głowicę wybuchową o masie 40-50 kg, kosztuje zaledwie 20-50 tysięcy dolarów, co pozwala na masową produkcję. W 2026 roku Rosja planuje wyprodukować dziesiątki tysięcy sztuk tych maszyn. Integracja rakiety R-60, krótkiego pocisku powietrze-powietrze z głowicą o zasięgu 8 km i naprowadzaniem na podczerwień (nie wymagającym radaru), zmienia drona w platformę obronną.
R-60, pochodząca z arsenału radzieckiego (warianty AA-8 Aphid), jest lekka (ok. 42 kg) i skuteczna przeciwko niskolecącym celom jak helikoptery Mi-8 czy Mi-24. Ta adaptacja wynika z rosnącej skuteczności ukraińskich sił powietrznych, które w 2025 roku zestrzeliły ponad 85% rosyjskich Shahedów, często przy użyciu śmigłowców z karabinami maszynowymi lub MANPADS.
Rosja udoskonala o systemy AI swoje drony Shahed-136
Eksperci podkreślają, że ta modyfikacja nie jest zaskoczeniem, Rosja od miesięcy testuje ulepszenia Shahedów, w tym instalację kamer termowizyjnych, modemów Starlink i procesorów Nvidia Jetson do autonomicznego wyszukiwania celów. Wcześniejsze raporty z października 2025 roku mówiły o dronach zdolnych do ataków na ruchome cele naziemne, jak pociągi paliwowe, a teraz rozszerzają one arsenał na powietrzny.
Zestrzelenie zmodyfikowanego Shaheda nastąpiło dzięki ukraińskiemu dronowi przechwytującemu Sting z batalionu Darknode 412. Brygady Nemesis. W sumie od sierpnia 2024 do marca 2025 roku, Rosja wystrzeliła ponad 15 tysięcy Shahedów, powodując znaczące zniszczenia infrastruktury, mimo że większość to atrapy.
Ukraina będzie miała problemy z tymi dronami i pociskami
Analitycy tłumaczą, że konsekwencje tej innowacji mogą być poważne dla ukraińskiego lotnictwa. Śmigłowce, kluczowe w misjach antydronowych, staną się bardziej narażone, co zmusi Kijów do dostosowania taktyki, np. poprzez większe użycie dronów przechwytujących lub laserów antydronowych jak te rozwijane przez Lockheed Martin.
Mimo to eksperci, tacy jak ci z Institute for Science and International Security, podkreślają, że skuteczność Shahedów pozostaje niska (tylko 5-8% trafień w masowych atakach), a ukraińska obrona, wsparta przez sojuszników NATO, radzi sobie całkiem dobrze. Są oni dobrej myśli i uważają, że Ukraińcy prędzej czy później poradzą sobie i z tą nową rosyjską innowacją.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












