Rosja znowu wzmacnia Shahedy. Podwójne ładunki i pociski powietrze-powietrze R-60
Rosyjskie drony uderzeniowe typu Shahed/Gierań przechodzą kolejną falę modyfikacji, które wyraźnie zwiększają ich potencjał bojowy. Z najnowszych ustaleń ukraińskiego wywiadu oraz analiz wyspecjalizowanych kanałów OSINT wynika, że Rosja równolegle rozwija kilka rozwiązań, m.in. podwójne głowice bojowe, improwizowane konfiguracje tandemowe oraz wersje wyposażone w pociski zdolne do zwalczania lotnictwa.

Wielokrotnie pisaliśmy już, że irańskie drony-kamikadze Shahed, a także ich produkowane przez Rosję wersje Gierań-2, są jednymi z najgorszych broni wojny w Ukrainie, bo Kreml masowo wykorzystuje je do ataków na miasta i ludność cywilną. Do tego ich prosta konstrukcja sprzyja modyfikacjom, przez co regularnie słyszymy o usprawnieniach, które czynią z nich jeszcze groźniejsze narzędzie walki. I nie inaczej jest dziś, kiedy docierają do nas informacje o modelach wyposażonych w 100 kg głowic czy pociski R-60 do zwalczania celów powietrznych.
Głowica bojowa 100 kg
Jak informuje wyspecjalizowany w tematyce militarnej telegramowy kanał Mines and Coffee with Sandwiches!, drony Gierań-2 są teraz wyposażone w dwie 50-kilogramowe odłamkowo-burząco-zapalające głowice bojowe typu BST-52 (średnica 300 mm i długość 394 mm). Efekt burzący zapewnia wysokoenergetyczny ładunek oparty m.in. na oktogenie (HMX), natomiast efekt zapalający uzyskiwany jest dzięki zastosowaniu elementów termitowych oraz ładunku zapalającego umieszczonego w wnęce ładunku kumulacyjnego.
Inne branżowe źródło, na które powołuje się serwis Militarnyi, czyli kanał @war_home, poinformowało z kolei, że stosowanie podwójnych głowic bojowych na rosyjskich dronach Harpia-A1 praktykowane jest od około roku. Podkreśla ono jednak, że konstruktorzy Gierań-2 obrali inne podejście, bo zamiast projektować nową głowicę kumulacyjną, zamontowali na dronie dwie standardowe już produkowane.
Pociski powietrze-powietrze R-60
Jeszcze bardziej niepokojącą nowością jest modyfikacja Gierań-2E, ujawniona przez Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. W tej wersji Rosjanie zaadaptowali radziecki pocisk powietrze-powietrze R-60, montując go na specjalnym uchwycie w górnej przedniej części kadłuba drona. Pocisk wraz z wyrzutnią APU-60-1MD ma umożliwiać zwalczanie ukraińskich śmigłowców i samolotów przechwytujących drony.
Kontroler lotu, systemy nawigacyjne oraz jednostki inercyjne pozostają typowe dla innych modeli tych dronów. Do nawigacji satelitarnej wykorzystano 12-kanałowy, odporny na zakłócenia moduł Kometa, który umożliwia działanie nawet w warunkach aktywnego ukraińskiego przeciwdziałania radioelektronicznego. Wyposażenie elektroniczne obejmuje m.in. komputer jednopłytkowy Raspberry Pi 4, lokalizator oraz dwa modemy GSM do transmisji telemetrii, co zapewnia stabilny kanał łączności i kontrolę nad dronem.
Prawdopodobna zasada użycia pocisku polega na przesyłaniu obrazu z kamer do operatora za pomocą modemu mesh. W przypadku pojawienia się ukraińskiego samolotu lub śmigłowca operator wydaje komendę odpalenia. Po starcie termiczna głowica samonaprowadzająca pocisku R-60 samodzielnie przechwytuje cel, a istnieje podobno również wariant z wstępnym namierzeniem celu przez głowicę bojową i potwierdzeniem odpalenia przez operatora.
Ukraińcy podkreślają przy okazji, że Rosjanie wciąż korzystają w tych dronach z zagranicznych rozwiązań, nie tylko chińskich, ale i pochodzących z takich krajów, jak Stany Zjednoczone, Chiny, Szwajcaria, Tajwan, Japonia, Niemcy oraz Wielka Brytania.










