Wołodymyr Zełenski nie krył, że Rosja w końcu odkryła dokładną lokalizację produkcji tej broni i wykorzystała do ataku swoje najpotężniejsze rakiety, a mianowicie Kindżały i Iskandery. Fabryka miała zostać zrównana z ziemią, a cały sprzęt uległ całkowitemu zniszczeniu.
Ukraińscy eksperci militarni tłumaczą, że skutki tego ataku stanowią poważne wyzwanie dla ukraińskiego programu zbrojeniowego, zwłaszcza w kontekście ograniczonej liczby dostępnych pocisków tego typu. Pocisk FP-5 Flamingo, opracowany przez ukraińską firmę Fire Point, założoną latem 2022 roku przez specjalistów z branż budowlanej, projektowania gier i architektury, reprezentuje wysiłki Kijowa na rzecz rozwoju własnych zdolności uderzeniowych dalekiego zasięgu na Rosję.
Zełenski poinformował, że obiekt produkcyjny zostanie niebawem odtworzony w podobnej skali w innym, bezpieczniejszym miejscu i składanie pocisków będzie kontynuowane. W sierpniu 2025 roku prezydent Ukrainy zapowiedział, że masowa produkcja Flamingo rozpocznie się między końcem grudnia 2025 a lutym 2026 roku. To pokazuje, że masowa produkcja może się nieco opóźnić.
Eksperci podkreślają, że FP-5 Flamingo oferuje zasięg wynoszący 3000 kilometrów i określają go jako najskuteczniejszy ukraiński system rakietowy. Operacyjne użycie pocisku wciąż pozostaje ograniczone, ale potwierdzono co najmniej jeden udany atak nim na Rosję. Otóż 12 lutego bieżącego roku, ukraińskie siły uderzyły w arsenał pocisków, amunicji i materiałów wybuchowych w pobliżu miejscowości Kotłuban w obwodzie wołgogradzkim w Rosji.
W zakładzie doszło do potężnych eksplozji i detonacji wtórnych, które poważnie uszkodziły obiekt. Co ciekawe, do uderzenia doszło aż 1000 kilometrów od granicy Ukrainy, co pokazuje, jak potężną bronią jest FP-5 Flamingo i jak dużo może zmienić wdrożenie jej do armii na masową skalę.
Nie można tutaj nie wspomnieć, że Flamingo użyto również do ataku na rosyjski strategiczny poligon Kapustin Jar, leżący w obwodzie astrachański. Ukraińskie pociski zniszczyły tam infrastrukturę, która odpowiadała za testy słynnego pocisku Oresznik. To właśnie tą hipersoniczną bronią Władimir Putin straszy kraje NATO.
Ukraińskie media porównują Flamingo do amerykańskiego Tomahawka, wskazując na zalety takie jak mniejsza masa głowicy i większy zasięg, Mimo wszystko jednak doświadczenia operacyjne ujawniły podatność tej broni na rosyjskie systemy obrony powietrznej. Ukraińcy będą musieli bardziej dokładnie opracowywać plany ataków w głębi Rosji.
Mimo ataku, Zełenski podkreślił, że zwiększenie produkcji tej broni pozostaje priorytetem dla armii. "Jedna duża linia produkcyjna została zniszczona w wyniku ataku rakietowego, ale już mogę o tym mówić, bo została przeniesiona, a produkcja w części przywrócona" - stwierdził prezydent, nie ujawniając szczegółów nowej lokalizacji.
FP-5 Flamingo to ukraiński pocisk manewrujący dalekiego zasięgu o masie startowej 6000 kg, głowicy bojowej 1150 kg, zasięgu do 3000 km, prędkości przelotowej 850-900 km/h, napędzany silnikiem AI-25TL i startujący z mobilnej wyrzutni, produkowany seryjnie od końca 2025 roku przez Fire Point.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











