Dyrektor CIA John Ratcliffe oświadczył, że przeciętna długość życia rosyjskiego rekruta po przybyciu na pole bitwy w Ukrainie wynosi obecnie zaledwie 20-30 minut. Przyczyną są ukraińskie drony wyposażone w sztuczną inteligencję, które stały się "wyspecjalizowanymi, tanimi maszynami do zabijania".
Te słowa w obrazowy sposób pokazują, jakie Rosja ponosi ogromne straty za nawet minimalne zdobycze terytorialne. Według analiz z lutego 2025 roku, opublikowanych przy okazji trzeciej rocznicy pełnoskalowej inwazji, armia rosyjska zajmowała wówczas średnio około 1200 metrów kwadratowych ukraińskiej ziemi dziennie, tracąc przy tym około 1200 żołnierzy.
Rosyjscy żołnierze żyją w Ukrainie średnio 20-30 minut
Oznaczało to, że na każdy zdobyty metr kwadratowy Ukrainy ginął średnio jeden rosyjski żołnierz. W tamtym okresie Rosja kontrolowała około 20 procent terytorium Ukrainy. Tutaj trzeba mocno podkreślić, że szczytowym momencie w czerwcu 2022 roku było to 27 procent, więc śmiało można rzec, że przez te pięć lat tak naprawdę Rosja cofała się w swoich zdobyczach terytorialnych.
Ukraińskie Siły Zbrojne szacowały rosyjskie straty na ponad 860 tysięcy zabitych lub rannych, a Instytut Studiów nad Wojną podawał około 170 tysięcy zabitych i 630 tysięcy rannych. Straty rosyjskie oceniano wówczas jako co najmniej trzykrotnie wyższe niż ukraińskie. Prezydent Zełenski mówił o około 43 tysiącach zabitych ukraińskich żołnierzy. Eksperci wskazywali na stosowaną przez Rosjan taktykę "mięsnych szturmów" oraz na gorsze wyszkolenie, wyposażenie i wsparcie medyczne po stronie agresora.
Ukraina produkuje już 10 milionów dronów rocznie
Obecnie, w lipcu 2026 roku, sytuacja na froncie nadal charakteryzuje się bardzo wysokimi stratami rosyjskimi. Amerykańscy urzędnicy szacują, że Rosja traci około 7 tysięcy żołnierzy tygodniowo. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował, że ponad 80 procent celów przeciwnika niszczonych jest przez drony.
Ukraina produkuje obecnie około 10 milionów dronów rocznie i planuje zwiększenie tej liczby do 20 milionów. Wypowiedź Ratcliffe'a pojawia się w momencie, gdy Stany Zjednoczone i sojusznicy rozważają dodatkowe finansowanie ukraińskich programów dronowych oraz dostęp do technologii stojących za systemami sztucznej inteligencji. Kilka dni temu, europejskie kraje NATO, w tym najbardziej Niemcy, przeznaczyły na rozwój technologii dronowych dla Ukrainy dziesiątki milionów euro.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











