Nagranie z operacji opublikował dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, Ołeksandr Piwnienko, który przy okazji przekazał w załączonym komunikacie, że akcję poprzedziło rozpoznanie i śledzenie celu. Według ukraińskich informacji drony Centrum Operacji Specjalnych Omega przeprowadziły dwa kolejne ataki - pierwszy bezzałogowiec miał trafić w przednią część samolotu, natomiast drugi uderzył w rejon zbiorników paliwa. W efekcie bombowiec Su-24M został zniszczony na płycie lotniska.
Takie uderzenia znacząco osłabiają zdolności bojowe przeciwnika, zakłócają jego system zaopatrzenia i zmuszają go do przerzucania znacznych zasobów w celu ochrony własnych tyłów. Każdy zniszczony samolot, magazyn amunicji czy stanowisko dowodzenia oznacza mniejsze możliwości prowadzenia działań bojowych przez przeciwnika
Czym jest Su-24M?
Su-24, znany w kodzie NATO jako Fencer, to radziecki bombowiec taktyczny opracowany przez biuro konstrukcyjne Suchoja i wprowadzony do służby w latach 70. XX wieku. Zaprojektowano go z myślą o przełamywaniu obrony przeciwnika oraz zwalczaniu celów naziemnych, jak zgrupowania wojsk czy umocnienia, niezależnie od warunków pogodowych.
Rosyjskie lotnictwo od początku inwazji wykorzystuje ten model do wykonywania uderzeń na cele wojskowe i infrastrukturę na terytorium Ukrainy. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech konstrukcji są skrzydła o zmiennej geometrii, które poprawiają właściwości aerodynamiczne zarówno podczas lotu z dużą prędkością, jak i na niższych pułapach.
Zniszczony egzemplarz jest najpopularniejszą wersją bombowca, czyli Su-24M, wyposażoną m.in. w system celowniczo-nawigacyjny PNS-M z laserowym systemem naprowadzania uzbrojenia. Samolot może przenosić szeroką gamę uzbrojenia kierowanego i niekierowanego, w tym pociski manewrujące (po stronie ukraińskiej są to m.in. pociski Storm Shadow) oraz precyzyjne środki rażenia powietrze-ziemia.
Su-24M jest dwuosobowym samolotem napędzanym dwoma silnikami turboodrzutowymi Lyulka AL-21F-3A. Ma 24,5 metra długości, rozpiętość skrzydeł do 17,6 metra i osiąga prędkość maksymalną około 1550 km/h, jego zasięg wynosi około 1050 kilometrów, a pułap operacyjny sięga 11 tys. metrów.
Ukraina dopiero się rozkręca
Według rosyjskich kanałów na Telegramie oraz źródeł monitorujących ruch lotniczy i działania wojenne, tej samej nocy celem ukraińskich dronów miała stać się również baza lotnicza Engels-2 w obwodzie saratowskim. To jeden z najważniejszych obiektów rosyjskiego lotnictwa strategicznego, oddalony o około 600 kilometrów od linii frontu. Stacjonują tam bombowce Tu-95MS, Tu-22M3 i Tu-160, wykorzystywane przez Rosję do odpalania pocisków manewrujących przeciwko celom na terytorium Ukrainy.
Nagrania publikowane w mediach społecznościowych mają przedstawiać przelot dronów i eksplozje w rejonie lotniska. Część analityków OSINT twierdzi, że geolokalizacja materiałów wskazuje na teren bazy Engels-2, jednak informacje te nie zostały niezależnie potwierdzone, a doniesienia o skutkach ataku są rozbieżne (rosyjskie władze potwierdziły jedynie zagrożenie atakiem dronów w regionie, nie podając informacji o ewentualnych zniszczeniach). Warto jednak pamiętać, że miejsce to było już wielokrotnie celem ukraińskich operacji dalekiego zasięgu, obejmujących m.in. uderzenia na magazyny paliwa i amunicji.
Prace trwają. Lista priorytetowych celów przeciwnika jest stale aktualizowana












