Rosyjski Łowca trafiony. Padł ofiarą roju dronów
Ukraińskie siły specjalne pochwaliły się dokonaniem celnego ataku na rosyjski patrolowiec, który operował na Morzu Kaspijskim. Jednostka typu projekt 22460 Okhotnik (pol. Łowca) miała zostać trafiona przez drona kamikadze. Z całej akcji opublikowano zdjęcie.

Kolejny rosyjski okręt trafiony. Ukraińcy chwalą się atakiem dronów
Operację ataku na projekt 22460 przeprowadziła jednostka Sił Operacji Specjalnych Ukrainy. Jak podano w oficjalnym oświadczeniu, w okręt uderzyło kilka dronów. Na dowód akcji udostępniono jedno zdjęcie z użytego drona, tuż przed uderzeniem w Łowcę. Nie jest znana skala uszkodzeń okrętu.
Projekt 22460 Okhotnik to seria nowoczesnych patrolowców, wprowadzonych do służby w 2009 roku. Wykorzystywane są przez Straż Przybrzeżną Służby Granicznej FSB. Okręty tej klasy mają łączyć możliwości ochrony granicy morskiej, patrolowania i kontroli sytuacji na morzu.
Szybki okręt ochrony rosyjskiego wybrzeża
Okręty typu projekt 22460 Okhotnik mają 62,5 metrów długości i mogą rozwijać prędkość do 25 węzłów (46 km/h). Ich napęd stanowią cztery silniki diesla MTU 16V4000M73, każdy o mocy równej 3860 KM (niektóre okręty wyposażono w zamienniki CHD622V20, każdy o mocy 3944 KM).
Każdy z okrętów może spędzić na morzu do 60 dni. Ich głównym uzbrojeniem jest sześciolufowa armata automatyczna AK-360M oraz dwa karabiny 12,7 mm 6P58 Kord. Dodatkowo okręty te są doposażone w wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Igła. Na jednym okręcie może też lądować śmigłowiec Kamov Ka-226, pomagający w patrolach.

Ukraińskie akcje dronów na morzu
Rosjanie posiadają flotę 14 okrętów klasy Rubin. Ukraińcy nie podali, który okręt konkretnie miał zostać trafiony, jednak zaznaczyli, że patrolował on obszar Morza Kaspijskiego. Publicznie wiadomo, że na tym akwenie operuje jeden okręt tej klasy, o nazwie "Rasuł Gamzatow". Co ciekawe Ukraińcy w komunikacie o uderzeniu poinformowali także o trafieniu rosyjskiej platformy wiertniczej na Morzu Kaspijskim.
Najnowsza operacja ukraińskich sił specjalnych ma być kolejnym przykładem dobrego wykorzystania bezzałogowców do operacji na morzu. Ukraińcy nie mają zdolności morskich do bezpośredniej walki np. z Flotą Czarnomorską, więc uciekają się do zastępczych środków w postaci tanich bezzałogowców, osiągając tym pewne sukcesy. Niedawno udało im się zaatakować port w Noworosyjsku, obierając na cel okręt podwodny klasy Kilo, o czym na łamach Interii GeekWeek pisał Filip Mielczarek.








