Rosyjskie czołgi z hard kill pojawiły się na froncie
Nagranie, o którym mowa pochodzi z niedawnego rosyjskiego ataku w pobliżu osady Majak na froncie donieckim. Pokazuje perspektywę drona podczas ataku na jeden z najrzadszych rosyjskich czołgów T-72B3A. Mimo słabej jakości nagrania, w ostatnich klatkach z perspektywy drona widać elementy systemu Arena-M.
Arena-M to rozwijany przez Rosjan aktywny system ochrony pojazdów typu hard kill, służący do przechwytywania lecących pocisków kierowanych, granatów przeciwpancernych czy według zapewnień, także dronów. Od 2024 Rosjanie zaczęli montować te systemy na swoich czołgach serii T-72, T-80 i T-90. Do tej pory jednak nie było informacji, że Arena-M znajduje się na czołgach, które są wykorzystywane na froncie Ukrainy.
Samo nagranie nie pozwala zweryfikować, jak system Arena-M sprawdził się w momencie ataku dronów i czy to one mogły unieruchomić czołg.
Rosyjski system do ochrony czołgów, który powstawał dekady. Czym jest Arena-M
Korzenie Areny-M sięgają jeszcze końca lat 80., gdzie w Biurze Projektowym Inżynierii Mechanicznej w mieście Kołomna (KAZ) pracowano nad nowym systemem aktywnej obrony. W latach 90. pierwsze wersje systemów Arena zaczęły przechodzić liczne testy. Przez lata system ten był ulepszany, a w 2017 roku ogłoszono już opracowywanie wersji Arena-M, czyli zmodernizowanej. Przez lata KAZ i rosyjskie ministerstwo obrony nie było w stanie dojść do porozumienia pod względem dostaw i seryjnej produkcji systemu.
Wojna na Ukrainie i masowa utrata pojazdów pancernych przekonała rosyjskie dowództwo do szybkiego wdrożenia systemu Arena-M. W lutym 2024 roku podczas wizyty ówczesnego ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu w zakładach KAZ ich generalny projektant Walerij Kaszin zapewnił, że Arena-M przeszła odpowiednie testy kwalifikacyjne, a informacje z frontu pomagają w dalszych ulepszeniach.
Jak działa Arena-M
Arena-M składa się z jednostki sterującej w przedziale załogi oraz sieci sensorów radarowych i wyrzutni ochronnych przeciwpocisków na obwodzie wieży. System monitoruje przestrzeń dookoła czołgu i w razie zagrożenia wystrzeliwuje przeciwpociski, które w odpowiednim momencie tworzą chmurę odłamków, mogących zniszczyć wrogi efektor lub zdetonować go w bezpiecznej odległości.

Podstawowo system Arena-M został zaprojektowany, aby chronić pojazdy opancerzone przed uderzeniem kierowanych pocisków przeciwpancernych czy granatów z ręcznych wyrzutni. Jeszcze przed wojną w Ukrainie przeprowadzono modyfikacje mające pozwolić na zwalczanie pocisków atakujących z wysokiej trajektorii np. amerykańskich FGM-148 Javelin. Według KAZ doświadczenia wojny w Ukrainie wpłynęły na kolejne modyfikacje. Obecnie Arena-M ma mieć możliwość zwalczania amunicji krążącej bądź nawet niewielkich dronów FPV.
Polska ma mnóstwo czołgów, które są "gołe". Po co są aktywne systemy ochrony hard kill?
Aktywne systemy ochrony typu hard kill są obecnie jednymi z najbardziej pożądanych elementów w pojazdach opancerzonych. Pozwalają zwiększyć przeżywalność załogi. Przy tym są obecnie jednym z najlepszych, potencjalnych rozwiązań pod kątek obrony przed niewielkimi dronami.
Warto przy tym pamiętać, że w Polsce żaden z czołgów nie ma aktywnego systemu ochrony typu hard-kill, pomimo ogromnych zakupów wielu maszyn serii M1 Abrams i K2. Według planów polska armia w ciągu najbliższych lat będzie miała ponad 1000 czołgów, jednak na ten moment nie ma żadnej umowy na zakup aktywnego systemu ochrony typu hard kill. Zakup takich systemów jest w planach, które jednak ciągle się rozciągają.
Przy tym dość ironicznie wybrzmiewa fakt, że w Polsce opracowywano krajowy system ochrony hard kill - Zintegrowany Automatyczny System Ochrony Pojazdów o kryptonimie Aktywna. Pomimo obiecujących wyników testów, rozwój tego rozwiązania wstrzymano. Historię tego systemu i tego, jakie znaczenie mógłby mieć dziś dla polskiej armii opisaliśmy na łamach Interii GeekWeek.










