Rosyjskie drony Gierań-2 zrzucają na Ukrainę "napromieniowane" pociski R-60
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o wykryciu podwyższonego poziomu promieniowania w szczątkach rosyjskiego drona uderzeniowego typu Gierań-2, zestrzelonego podczas ataku na obwód czernihowski w nocy z 6 na 7 kwietnia 2026 roku. Kluczowym elementem znaleziska okazały się fragmenty pocisku powietrze-powietrze R-60, który został zaadaptowany do użycia na bezzałogowcu.

Z ustaleń ukraińskiego wywiadu wynika, że rosyjskie siły zaczęły montować pociski krótkiego zasięgu R-60 na dronach Gierań-2, próbując zwalczać ukraińskie lotnictwo. Są one instalowane na górnej części kadłuba i mogą być odpalane zdalnie przez operatora po wykryciu celu. To rozwiązanie znacząco zmienia charakter zagrożenia, bo dron przestaje być wyłącznie środkiem uderzeniowym, a staje się również platformą walki powietrznej, choć o ograniczonych możliwościach.
Zubożony uran w głowicy. Ukraińskie ustalenia
Najbardziej niepokojące są jednak wyniki badań laboratoryjnych przeprowadzonych na odzyskanych fragmentach uzbrojenia, bo jak poinformowała SBU, w głowicy pocisku wykryto elementy wykonane ze zubożonego uranu. Podczas badań radiacyjnych odnotowano poziom promieniowania gamma sięgający około 12 μSv/h w bezpośrednim sąsiedztwie wraku, to wartość wielokrotnie przekraczająca naturalne tło promieniowania, które zwykle wynosi od 0,1 do 0,2 μSv/h.
Na podstawie wyników badań ustalono, że w skład głowicy bojowej rosyjskiej rakiety wchodzą elementy rażące wykonane ze zubożonego uranu
Skażenie i zagrożenie dla ludności
Materiał ten, choć powszechnie wykorzystywany w amunicji przeciwpancernej ze względu na wysoką gęstość i właściwości piroforyczne, budzi kontrowersje z uwagi na swoją toksyczność i potencjalne skutki zdrowotne. Ukraińskie służby ostrzegają, że największe ryzyko wiąże się z uszkodzonymi lub spalonymi elementami uzbrojenia.
W takich warunkach może dochodzić do uwalniania radioaktywnego pyłu, który stanowi zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i środowiska. W związku z tym SBU apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, bezwzględne unikanie kontaktu z wszelkimi szczątkami uzbrojenia i natychmiastowe zgłaszanie każdego takiego znaleziska odpowiednim służbom.
Broń z czasów ZSRR i jej konsekwencje
Eksperci zwracają uwagę, że wykorzystanie zubożonego uranu w pociskach takich jak R-60M czy R-60MK nie jest całkowicie nowym zjawiskiem, bo podobne rozwiązania pojawiały się już w konstrukcjach radzieckich. Jednak ich użycie w obecnym konflikcie, zwłaszcza w połączeniu z dronami, rodzi nowe pytania o skalę potencjalnego skażenia pola walki.
Zwłaszcza że zubożony uran jest dobrze udokumentowany w rosyjskiej amunicji czołgowej, m.in. w pociskach 3BM32 Vant czy 3BM59 Svinets-1, co oznacza, że zagrożenie radiologiczne może dotyczyć nie tylko pojedynczych incydentów, ale całych obszarów objętych intensywnymi walkami. W konsekwencji śledczy SBU, pod kierownictwem Prokuratury Rejonowej w Czernihowie, prowadzą dochodzenie przedprocesowe pod kątem naruszenia prawa wojennego.










