Spis treści:
- Rosyjskie założenia samolotu 5. generacji
- Krótka historia i parametry Su-57
- Stealth Su-57. Wyjaśnienie mitów
- Fakty o niewykrywalności Su-57
- Zdolności elektroniczne
- Czy Su-57 widzi tak jak F-35?
- Skala produkcji, czyli gdzie Rzym a gdzie Krym
Rosyjskie założenia samolotu 5. generacji
Opisanie Su-57 i porównanie go do F-35 należy zacząć od przeanalizowania, czym w doktrynie wojskowej Rosjan ma charakteryzować się samolot bojowy 5. generacji. Su-57 powstał w ramach programu PAK FA (Perspiektiwnyj Awiacyonnyj Kompleks Frontowoj Awiacyi), który miał stworzyć następcę samolotów wielozadaniowych MiG-29 oraz ciężkich myśliwców Su-27. Sam program PAK FA rozpoczął się nieoficjalnie już w 1998 roku, a z czasem zaczął być też określany I-21, czyli Istriebitiel Dwadcat' Pierwogo Wieka - myśliwiec dwudziestego pierwszego wieku. Odnosił się do rozpoczynającego się wyścigu zbrojeń w tworzeniu myśliwców nowej generacji - generacji piątej.
Do realizacji PAK FA rosyjskie Ministerstwo Obrony wybrało w 2002 roku Biuro Konstrukcyjne Suchoj. Nowy rosyjski myśliwiec miał spełniać następujące wymogi:
- duży poziom supermanewrowości przy prędkościach naddźwiękowych
- niska wykrywalność
- zdolność do lotu z prędkością naddźwiękową bez użycia dopalaczy
- wielozadaniowość
- możliwość wykorzystania jak najszerszej gamy uzbrojenia

Powyższe cechy różnią się od tych, jakie Amerykanie mieli w głowie, tworząc F-35. Oczywiście są elementy wspólne (niska wykrywalność, wielozadaniowość), ale już założenie supermanewrowości bliższe są F-22, który to ma za zadanie być tylko myśliwcem przewagi powietrznej. Należy dodać, że wraz z rozwojem programu PAK FA i wymogu ograniczenia kosztów, ostateczny koncept poszedł w kierunku zastąpienia tylko ciężkiego Su-27, co wyznaczyło kierunek opracowania większej i masywniejszej maszyny. Efektem było stworzenie myśliwca "pierwszego dnia wojny", który ma przede wszystkim dokonywać ataków na cele na ziemi i w powietrzu, wykorzystując do tego cechy samolotu 5. generacji jak stealth czy sieciocentryczność. Niemniej Rosjanie nie kładli w swoim koncepcie tak dużego nacisku na te dwa ostatnie elementy jak Amerykanie w F-35, chcąc uczynić ze swojego nowego myśliwca maszynę bardziej przystępną cenowo i skupioną na wykonywaniu klasycznych misji bojowych.
Dlatego bardzo dosłowne porównywanie między sobą Su-57 i F-35 trochę mija się z celem, bo mimo że są to samoloty o podobnych cechach i stworzone z myślą o zastosowaniu nowych technologii, to są wynikiem różnych koncepcji. Na uwadze należy oczywiście mieć duże znaczenie różnicy technologicznej, która działa na korzyść F-35, zwłaszcza w dziedzinie stealth oraz sieciocentryczności. Jednak to odmienne założenia koncepcyjne po części definiują, dlaczego w niektórych parametrach znacząco F-35 góruje nad Su-57 i vice versa.
F-35 został zaprojektowany jako latający rozgrywający, który może przeniknąć zza linię wroga i działać tam w warunkach zagęszczonego pola walki, mogąc zaatakować najbardziej osłonięte elementy wrogiej armii jak np. centra dowodzenia i dystrybuując informacje pomiędzy różnymi domenami wojska. Su-57 został zaprojektowany jako myśliwiec do osiągania przewagi powietrznej i uderzenia lądowego, mający działać w tandemie z systemami obrony przeciwlotniczej i mogący podejść wroga na tyle blisko, aby zaatakować na dalszy dystans. Obie maszyny mogą wykonywać tę samą paletę zadań, ze względu na swoją wielozadaniowość, jednak posiadają inny zakres specjalizacji.
Krótka historia i parametry Su-57
Pierwszy prototypowy samolot programu PAK FA powstał w 2009 roku i nosił oznaczenie T-50-0 KPO. Był to płatowiec przeznaczony tylko do testów na ziemi. Pierwszy prototyp zdolny do lotu o oznaczeniu T-50-1 wzbił się w powietrze 29 stycznia 2010 roku. Łącznie powstało 14 prototypów o oznaczeniach T-50. Nazwa Su-57 została oficjalnie przyjęta w 2017 roku. W czerwcu 2019 roku Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej podpisało umowę z United Aircraft Corporation, koncernem będącym dzisiejszym producentem samolotu, na dostawy 76 sztuk. W grudniu 2019 rozbił się T-50S-1, mający być pierwszym seryjnym myśliwcem Su-57 dla rosyjskich sił powietrznych. Nie wiadomo dokładnie ile dziś seryjnych myśliwców Su-57 znajduje się na wyposażeniu rosyjskich sił powietrznych, jednak według harmonogramu dostawy z pierwszego kontraktu mają potrwać do końca 2027 roku.
Warto dodać, że na prototypach T-50 dalej testowane i wprowadzane są nowe ulepszenia w ramach programu rozwojowo-badawczego Megapolis. Obejmują m.in. nowe systemy awioniki, uzbrojenie oraz silniki z płaską dyszą Izdyelye 30, określane też Saturn AL-51F1, które w zamyśle miały znajdować się na pierwszych seryjnych samolotach.
Su-57 to duży myśliwiec górujący rozmiarami nad amerykańskimi F-35 i F-22. Rosyjski samolot ma rozpiętość skrzydeł około 14,1 metrów. Dla porównania F-35A ma rozpiętość "tylko" 10,6 metrów. Ponadto, gdy F-35 ma jeden silnik turboodrzutowy (Pratt & Whitney F135-PW-100) Su-57 ma ich dwa (Saturn AL-41F1). Nawet przy większej masie (Su-57 - 18 tys. kg masy własnej vs. F-35A - około 13 tys. kg masy własnej) zapewnia to rosyjskiej konstrukcji lepszy stosunek ciągu do ciężaru. Dzięki temu Su-57 ma w założeniu osiągać większe prędkości przy uruchomieniu dopalaczy (ok. 2 Ma) w porównaniu do F-35 (ok. 1,6 Ma).

Su-57 posiada dwie duże centralne komory uzbrojenia, rozmieszczone między silnikami, z których każda ma około 4,4 metra długości i 0,9 metra szerokości, a także dwie mniejsze boczne komory do szybkiego wystrzeliwania w pobliżu nasad skrzydeł. Te komory są specjalnie zaprojektowane, aby przenosić uzbrojenie przy zachowaniu zdolności niskiej wykrywalności samolotu przed radarami (stealth). W tych komorach Su-57 może przenosić łącznie do sześciu pocisków rakietowych, podobnie jak F-35. Oba te samoloty mogą także przenosić do sześciu rodzajów uzbrojenia na zewnętrznych punktach podwieszeń.
Stealth Su-57. Wyjaśnienie mitów
W sieci dalej krąży mit, że Su-57 ma średnią sygnaturę radarową (RCS - wartość określającą "jak wielki" jest obiekt w spektrum elektromagnetycznym - im wyższa, tym łatwiej jest go wykryć przez radar) na poziomie 0,1-1 m2. Taką samą jak amerykański samolot F/A-18 czy francuski Rafale bez zewnętrznych ładunków, czyli maszyny starszej generacji, które nie są określana mianem stealth. Niemniej warto rozwinąć, że wartość 0,1-1 m2 została wyszczególniona w dokumencie patentowym Suchoja No. RU 2502643 C2, który został złożony w 2011 roku i opublikowany w 2013. Określał założenia nowego samolotu pod kątem wykrywalności w porównaniu do Su-27 który ma średni RCS na poziomie 10-15 m2. Patent zakładał właśnie, że nowa maszyna ma osiągnąć średni poziom RCS 0,1-1 m2. Odnosił się jeszcze do prototypu T-50, który był de facto "gołym" samolotem. Na jego bazie zaś Rosjanie zaczęli wprowadzać ulepszenia, mające obniżyć RCS samolotu do produkcji seryjnej np. stosując dodatkowe powłoki antyradarowe. Ponadto prototyp Su-57 to nie to samo co seryjnie produkowane Su-57 pod względem jakości produkcji. Oczywiście dalej nie jest to poziom spasowania jak w seryjnych F-35 i F-22, niemniej na przestrzeni lat ten samolot przeszedł ogromną drogę, jeśli chodzi o jakość wykonania, co przekłada się na zmniejszenie RCS.

Jeśli już od początków prac rosyjski samolot miał osiągać średnią wartość RCS 0,1-1 m2, to dziś seryjne modele Su-57 mogą ją mieć na jeszcze mniejszym poziomie. Jednak dokładna wartość nie jest znana i nie zostanie podana do wiadomości publicznej. Podobnie jak wartość RCS F-35 czy F-22. Przy tym należy pamiętać, że RCS nie jest jeden dla całego samolotu i różni się od wielu czynników np. fal radiowych, na jakich operuje radar, którego promieniowanie uderza w samolot czy w jakie dokładnie miejsce uderza np. odbicie od frontu jest zazwyczaj mniejsze niż te od skrzydeł czy boków kadłuba przy wlotach powietrza silników.
Fakty o niewykrywalności Su-57
Na bazie dostępnych informacji z publicznych źródeł, można wysnuć pewne wnioski co do poziomu stealth Su-57. Najważniejsze jest to, że jest gorszy od F-35. Wynika to z konstrukcji samego płatowca, który bardziej stawia na manewrowość, niż na niską wykrywalność. Największym "zabójcą" stealth na Su-57 są kanały wlotu powietrza, które mają tradycyjny układ, a nie są skonstruowane w układzie typu S-duct (jak ma to miejsce w F-35 i F-22). Podnosi to znacząco sygnaturę radarową samolotu, szczególnie gdy posiada dwa silniki. Rosjanie wykorzystują w tych kanałach specjalne ekrany i powłoki antyradarowe, które częściowo mogą pochłaniać i blokować fale radiowe. Na bazie ogólnodostępnych źródeł nie można jednak stwierdzić, jak bardzo jest to skuteczne rozwiązanie.
W sieci dostępne są symulacje geometryczne oparte o modele 3D, które mają obliczyć medianę RCS F-35 i Su-57 w pasmach widma elektromagnetycznego. W paśmie X mediana wartości RCS samolotu Su-57 w sektorze frontowym 40 stopni może być 8 razy wyższa niż w przypadku samolotu F-35A bez uzbrojenia oraz 7 razy wyższa niż w przypadku samolotu F-35A uzbrojonego w zewnętrzne pociski AIM-9X. Średnia wartość RCS samolotu Su-57 w tych samych warunkach może być 11 razy wyższa niż w przypadku samolotu F-35A bez uzbrojenia oraz 9 razy wyższa niż w przypadku samolotu F-35A uzbrojonego w pociski AIM-9X. Mimo że są to tylko symulacje komputerowe na bazie ogólnie dostępnych programów, pokazują ogólną prawdę, że stealth Su-57 nie może równać się temu z F-35. Tym samym w potencjalnym starciu na dalekich dystansach amerykańska konstrukcja ma dużą przewagę.
Niemniej należy pamiętać, że duże różnice wobec jednego z najtrudniej wykrywalnych samolotów bojowych na świecie, nie sprawiają, że Su-57 przestaje być samolotem o niskiej wykrywalności. Dalej może być maszyną trudniejszą do wykrycia niż każdy samolot 4. generacji jak F-16, Eurofighter Typhoon czy Rafale. Przykładem może być wykorzystanie Su-57 na Ukrainie, gdzie te samoloty mają wykonywać misje nad terenem wroga już od połowy 2022 roku. Nie ma dostępnych informacji, aby do tej pory Ukraińcom udało się, chociażby namierzyć i uszkodzić Su-57 w locie. A można założyć, że gdyby im się to udało, to szybko by się tym pochwalili. Oczywiście sama skala operacji Su-57 w wojnie z Ukrainą jest ograniczona przez niewielką liczbę tych maszyn w linii. Faktem jest jednak, że Rosjanie używają ich z sukcesem podczas walk zgodnie z założeniami swojej doktryny, gdzie te samoloty dzięki obniżonej wykrywalności są w stanie razić strategiczne cele, latając na styku frontu.
Zdolności elektroniczne
Zestaw sensorów i czujników na Su-57 jest bardzo pokaźny. Podstawą jest system radioelektroniczny Sz-121 oraz system optoelektroniczny 101KS Atoll. Na ten pierwszy składa się stacja radiolokacyjna N036 Biełka. Jej głównym elementem są trzy anteny aktywnego skanowania fazowego (AESA) pracujące w paśmie X - N036 i dwa boczne N036B umiejscowione w nosie samolotu. Dodatkowo Biełka wykorzystuje dwie anteny AESA pasma L ECM L402 z własną matrycą, umieszczoną w dużym kanale pomiędzy dyszami wydechowymi silnika. Ponadto w skład Sz-121 wchodzą anteny pasma L, zamontowane na krawędziach natarcia skrzydeł, służące do identyfikacji "swój-obcy" oraz do wykrywania celów powietrznych.
System 101KS Atoll to już seria czujników, mających na celu przede wszystkim obronę samolotu. Składają się na niego:
101KS-V - czujnik poszukiwawczo-śledzący na podczerwień, zamontowany przed kokpitem pilota.
101KS-U/01 - czujniki ostrzegające przed zbliżającymi się pociskami, działające w zakresie ultrafioletu; jeden taki czujnik jest zamontowany za owiewką, drugi w tylnej części kadłuba, a od najnowszych dostaw samolotów seryjnych, zmodernizowanych w ramach Megapolis, samolot posiada jeszcze dwa dodatkowe czujniki po bokach kadłuba.
101KS-U/02 - czujniki o zastosowaniu podobnym do 101KS-U/01, z których jeden jest zamontowany pod przednią częścią kadłuba, a drugi na górnej powierzchni.
101KS-O - czujniki mające chronić samolot przed nadlatującymi pociskami naprowadzanymi na podczerwień; jeden znajduje się na grzbiecie kadłuba, a drugi pod nosem.
101KS-P - urządzenie składające się z małego czujnika obrazującego na podczerwień, wspomagającego lot na niskiej wysokości i lądowanie; zamontowany w przedniej części komory rakietowej pod skrzydłem.
101KS-N - zasobnik nawigacyjno-celowniczy ze stabilizowaną platformą na której znajdują się kamery elektrooptyczne i termowizyjne, dalmierz laserowy/wskaźnik celu oraz system śledzenia plamki laserowej.

Czy Su-57 widzi tak jak F-35?
Porównując zdolności elektroniczne pomiędzy samolotami 5. generacji, często podnosi się kwestie multisensoryczności lub inaczej sieciocentryczności, czyli zbierania i przetwarzania danych ze swoich własnych sensorów, jak i z czujników poza swoją kontrolą jak odległe centra dowodzenia czy radary naziemne, powietrzne bądź okrętowe. Rosjanie zarzekają się, że Su-57 ma zdolności sieciocentryczne, jednak nie ma dostępnych danych na temat tego, jak bardzo są rozwinięte ani jaką mają efektywność. Znane są zalążki sieciocentryczności, jakie Su-57 miał pokazać podczas testów nad Syrią w latach 2018-2020. Według publicznych informacji podczas jednej z operacji Su-57 zademonstrował sieciocentyrczne współdziałanie z kluczem myśliwców Su-35S. Komputer pokładowy Su-57 miał przejąć zdalnie kontrolę nad pokładowymi systemami uzbrojenia klucza Su-35S, wykorzystując je jako własne źródło informacji z możliwością użycia ich uzbrojenia podwieszanego. Przy tym Su-57 mógł przekazywać pozostałym samolotom informacje, podnosząc ich świadomość sytuacyjną.
Warto nadmienić, że według planów modernizacji Su-57 te myśliwce mają kooperować z systemami naziemnej obrony przeciwlotniczej S-400/500. W maju 2021 roku gazeta Izwiestja podała, że Su-57 miałby zostać wpięty w zautomatyzowany system dowodzenia obroną przeciwlotniczą. W tym układzie system pokładowy Su-57 miałby przesyłać aktualizowane współrzędne celów dla odpalonych pocisków rakietowych z S-400/500. De facto Su-57 miałby pomagać w naprowadzaniu efektorów, działając jako podniebny radar i aktywny samolot dozoru i wczesnego ostrzegania - podobnie zresztą jak może działać F-35. Należy jednak podkreślić, że od 2021 roku nie pojawiło się więcej szczególnych informacji na temat rozwoju tych zdolności na Su-57, toteż ich implementacja na ten moment stoi pod znakiem zapytania.
Mówiąc o zdolnościach elektronicznych Su-57 warto odnotować jeden z najnowszych faktów na temat jego rozwoju i krążące wokół niego spekulacje. W maju pojawiły się zdjęcia dwumiejscowej wersji Su-57. W rozmowie z agencją TASS pilot testowy tej maszyny zdradził, że ta wersja ma służyć za podniebne centrum dowodzenia, zdolne do kierowania walką w czasie rzeczywistym i koordynowania działań innych maszyn, w tym dronów. Wskazuje to, że Su-57 w zamyśle Rosjan ma być niejako maszyną sieciocentryczną na modłę podobną do F-35. Niemniej kwestią otwartą jest, czy stworzenie do tego specjalnej wersji dwumiejscowej oznacza chęć odciążenia pilota od zadań "rozgrywania" i skupienia się na podstawowych zdolnościach walki, do czego ma służyć wersja jednomiejscowa, czy stanowi efekt limitów, jakie mogą posiadać systemy elektroniczne w samolocie. Dla porównania F-35 ma tylko wersję jednomiejscową i całe "rozgrywanie" w tym planowana kooperacja z dronami, ma być dla pilota łatwa dzięki fuzji sensorów, która pozwala w łatwy sposób integrować i przedstawiać mu informacje. Doniesienia o zdolnościach fuzji sensorów na Su-57 są ograniczone, toteż trudno rozstrzygać ich zaawansowanie. Niemniej z dużym przekonaniem można założyć, że zarówno pod kątem fuzji sensorów jak i sieciocentryczności rosyjska maszyna odbiega poziomem daleko od F-35.

Skala produkcji, czyli gdzie Rzym a gdzie Krym
Największym problemem Su-57 jest przedłużające się tempo produkcji i wdrażania tego myśliwca. Nie wiadomo, ile do tej pory trafiło do rosyjskich sił powietrznych od początku dostaw seryjnych wersji w 2019 roku. Niemniej ich tempo zawsze oscylowało w okolicach kilku sztuk na rok. Obecnie United Aircraft Corporation mógł przekazać około 35-40 seryjnych Su-57. W odniesieniu do tego często podkreśla się, że Lockheed Martin w samym 2025 roku dostarczył 191 F-35.
Oczywiście należy zwrócić uwagę na kilka niuansów. Od umowy na produkcję pierwszej partii niskoseryjnej produkcji samolotu F-35 do pierwszych dostaw dla sił zbrojnych USA minęły cztery lata. Podczas tych czterech lat podpisywano kolejne umowy na partie niskoseryjnej produkcji, podnosząc łącznie zamówioną liczbę do 64 samolotów. W pierwszym roku dostaw (2011) przekazano 9 sztuk F-35, a już w następnym 29. Przykład początkowych dostaw seryjnych F-35 wskazuje, że podobne rozłożenie w czasie ma miejsce w przypadku Su-57 i w niedługo ta produkcja może się rozkręcić, szczególnie jeśli w planach są kolejne zamówienia. Niemniej należy mieć na uwadze, że wojna na Ukrainie ma duże przełożenie na zdolności rosyjskiego przemysłu i finanse co może negatywnie odbić się na produkcji Su-57. Mogą więc nastąpić kolejne przesunięcia w harmonogramach dostaw i nie uda się sfinalizować umowy z 2019 roku w zakładanym terminie.
Dodatkowo Su-57 może być traktowany przez Rosjan bardziej jako specjalistyczna broń, aniżeli podstawowy myśliwiec przyszłości. Może więc podzielić los F-22, których rząd Stanów Zjednoczonych zamówił 187 sztuk, zanim zdecydował o zakończeniu produkcji. Może na to wskazywać fakt, że Rosjanie pracują nad kolejnym samolotem o obniżonej wykrywalności - Su-75 Checkmate - który według najnowszych koncepcji, ma być tańszy i łatwiejszy w produkcji od Su-57.
Faktem jest, że przez następne dekady Su-57 będzie jedną z najważniejszych broni w rękach rosyjskich sił powietrznych, a tym samym stanowi potencjalnego przeciwnika dla polskich F-35. Jak rosyjska konstrukcja pod względem wielu zdolności odbiega od amerykańskiej 5. generacji, dalej ma możliwości, które w pewnych warunkach i przy odpowiedniej taktyce mogą jej zagrozić. Stąd warto unikać spłycania i lekceważenia Su-57. W dyskusji nad porównaniami pomiędzy rosyjską a amerykańską 5. generacją samolotów bojowych warto pamiętać, że owa 5. generacja to nie określony zestaw cech, a bardziej ich spektrum. Nawet jeśli Su-57 nie osiąga najbardziej zaawansowanego końca tego spektrum, to nadal może stwarzać poważne wyzwania.










