Samolot z Polski gromi drony na Ukrainie. Dostał nową broń
Do sieci trafiło nagranie, na którym widać wystrzelenie antydronów z samolotu An-28, który został wyprodukowany w zakładach w Mielcu. Maszyna walczy w Ukrainie, gdzie zniszczyła już ponad 200 dronów.

Samolot z Polski dostał nową broń od Ukraińców. Teraz poluje na rosyjskie drony
Nagranie pokazuje wystrzelenie ukraińskich antydronów P1-SUN oraz Merops spod skrzydła samolotu An-28. Sterowane z pokładu bezzałogowce sukcesywnie zniszczyły rosyjskie Shahedy/Gerbery. Ukraińcy przetestowali też kilka innych podobnych antydronów jako nowe uzbrojenie samolotu An-28. Załogę tej konkretnej maszyny tworzy specjalna grupa cywilnych ochotników, którzy dokonują nocnych polowań na rosyjskie drony. Do tej pory mieli zestrzelić już 222 drony.
An-28. Radziecki projekt, polskie wykonanie
Na początku lutego o załodze antydronowego AN-28 reportaż zrobiła francuska telewizja TF1. Pokazano w nim, że samolot posiada kilka zewnętrznych elementów, które pozwalają go zidentyfikować jako PZL An-28 - samolot produkowany zakładach WSK PZL Mielec.
Mimo że An-28 został opracowany w ZSRR, cała jego seryjna produkcja odbywała się w Polsce. Pierwszy An-28 opuścił zakłady w Mielcu 22 lipca 1984 roku. Ich początkowa produkcja dała polskim inżynierom doświadczenie do opracowania własnej wersji o oznaczeniu M28. Nowy samolot został zaprojektowany w latach 90. pod wodzą konstruktora mgr. inż. Adama Warzochy. Modyfikacje względem sowieckiego An-28 obejmowały m.in. nowe silniki turbośmigłowe i elektronikę.
Polski następca, który podbił świat
Powstały dwie główne wersje M28 - Bryza oraz Skytruck. Pierwsza została stworzona na krajowy użytek dla polskich sił zbrojnych oraz Straży Granicznej i posiada silniki PZL-10S. Druga została zaprojektowana z myślą o rynkach zagranicznych i otrzymała silniki Pratt & Whitney Canada PT6A-65B, trafiając m.in. do Wenezueli, USA, Estonii czy Jordanii. Co ciekawe M28 Skytruck dalej są sprzedawane, o czym pisaliśmy na łamach Interii GeekWeek.
Nie wiadomo, jak ten konkretny An-28 z Mielca trafił na Ukrainę. Pewne jest, że do roli łowcy dronów nadaje się idealnie. Może startować i lądować na krótkim pasie nawet bez nawierzchni, a jego prędkość maksymalna 280 km/h pozwala dogonić drony i utrzymać ich tempo.








