Satelity pokazały stratę Rosjan w bazie Engels-2
Zdjęcia pochodzą z 1 sierpnia i pokazują łącznie 5 samolotów na płycie lotniska bazy Engels-2 w obwodzie saratowskim: 1 bombowiec Tu-95MS, 2 bombowce Tu-160M, 1 samolot transportowy Ił-76MD i jeden podniebny tankowiec Ił-78M.
Jak wskazują analitycy białego wywiadu, 1 sierpnia jeden samolot Tu-160M z bazy Engels-2 został przeniesiony do bazy lotniczej Ukrainka w obwodzie amurskim po załadowaniu pociskami manewrującymi. Kilka dni później, tj. 4 sierpnia, jeden Tu-160M został z kolei przebazowany z Ukrainka do Engels-2 w celu załadowania pociskami manewrującymi. To może sugerować, że chodzi o ten sam samolot, który prawdopodobnie brał udział w jednym z ostatnich ataków rakietowych na Ukrainę.
Efekt ukraińskiego ataku. Tu-95MS bez ogona
Największą uwagę przykuwa jednak pokiereszowany bombowiec Tu-95MS bez sekcji ogonowej. Kadłub maszyny został przeniesiony w inne miejsce. Tam, gdzie nastąpiło uderzenie, widać na płycie czarne ślady spalenizny, przy której zostawiono ogon i śmigła silników.
Ten konkretny Tu-95MS został trafiony podczas ataku ukraińskich dronów 16 lipca. Wtedy według kanału informacyjnego Astra w bazie lotniczej Engels-2 wybuchł pożar, a dym został uchwycony na nagraniu wideo przez naocznych świadków. Nowe zdjęcia satelitarne potwierdzają, że atak wywołał poważne straty w rosyjskiej flocie samolotów strategicznych.
Tu-95MS to rosyjski gigant niszczący miasta
Tu-95MS stanowi trzon rosyjskich sił powietrznych dalekiego zasięgu. To prawdziwe monstrum o rozpiętości skrzydeł aż 50 metrów. Dzięki czterem turbośmigłowym silnikom Kuzniecow NK-12MP, każdy o mocy 15 tys. koni mechanicznych, może osiągać pułap prawie 12 tys. metrów i prędkość 710 km\h.
Podczas lotu bojowego Tu-95MS jest prawdziwą fortecą, mogącą unieść aż 15 ton pocisków kierowanych do ataku na cele naziemne. Jednak to możliwość przenoszenia głowic jądrowych jest dla Rosjan najważniejszą cechą samolotu.
Bombowce Tu-95MS są regularnie wykorzystywane do atakowania ludności cywilnej Ukrainy. Stanowią nośnik groźnych pocisków manewrujących jak Ch-101, które spadają na ukraińskie miasta. Co ciekawe, to właśnie ten pocisk spadł na terytorium Polski w pobliżu Tarnawy-Kolonii.











