Szwecja ogłosiła wielką rewolucję dla ukraińskiej armii i jej wojny z rosyjskim okupantem. Otóż przekazując Ukrainie myśliwce JAS 39 Gripen, dała jej zielone światło do użycia bez ograniczeń pocisków powietrze-powietrze Meteor. Oznacza to, że siły powietrzne będą mogły atakować nimi cele znajdujące się nad terytorium Federacji Rosyjskiej.
W maju 2026 roku, podczas wizyty prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Szwecji, ogłoszono darowiznę 16 myśliwców JAS 39 Gripen w wersji C/D. Pierwsze maszyny mają trafić do Ukrainy na początku 2027 roku. Równolegle Kijów kupuje nowocześniejsze Gripeny E/F. Do darowanych samolotów dołączony zostanie pakiet uzbrojenia, w tym pociski Meteor produkowane przez europejskie konsorcjum MBDA. Dostawy pocisków mają pochodzić ze szwedzkich zapasów, co przyspieszy ich przekazanie.
Meteor to jeden z najbardziej zaawansowanych pocisków powietrze-powietrze dalekiego zasięgu na świecie. Jego zasięg przekracza 200 kilometrów, a dzięki napędowi strumieniowemu utrzymuje wysoką prędkość przez cały lot. Aktywny radar milimetrowy oraz dwukierunkowe łącze danych pozwalają na bieżącą aktualizację celu w powietrzu. Te cechy czynią go szczególnie skutecznym przeciwko manewrującym celom na dużych dystansach i dają ukraińskiemu lotnictwu wyraźną przewagę nad obecnie używanymi zachodnimi rakietami.
Głównym zadaniem Meteorów będzie zwalczanie rosyjskich bombowców Su-34 i myśliwców Su-35, które z bezpiecznej odległości zrzucają bomby szybujące KAB na ukraińskie pozycje. Dzięki dużemu zasięgowi, ukraińscy piloci Gripenów będą mogli atakować te maszyny, zanim zbliżą się do linii frontu. W efekcie rosyjskie lotnictwo będzie zmuszone operować znacznie głębiej na własnym terytorium, co zmniejszy skuteczność ataków bombami kierowanymi. Dodatkowym wsparciem w wykrywaniu celów będą szwedzkie samoloty wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW&C, które Ukraina już otrzymała.
Informacja o nadchodzących Meteorach wywołała niepokój także w rosyjskich kręgach wojskowych. Popularny rosyjski bloger wojskowy Kirill Fedorov potwierdził niedawne zestrzelenie zaawansowanego Su-35S przez ukraińskie siły, w tym F-16, w skoordynowanej akcji z radarem Patriot. Choć próbował bagatelizować stratę pojedynczej maszyny, wskazując na działające linie produkcyjne, jednocześnie ostrzegł, że dostawy pocisków Meteor o zasięgu przekraczającym 200 kilometrów stanowią poważne zagrożenie dla rosyjskiego lotnictwa taktycznego i mogą radykalnie zmienić równowagę sił w powietrzu.
Choć pierwsze Gripeny z Meteorami dotrą do Ukrainy dopiero w 2027 roku, sama zapowiedź i brak ograniczeń w ich użyciu już teraz wpływają na kalkulacje rosyjskiego dowództwa. To jeden z najbardziej znaczących elementów zachodniej pomocy lotniczej, który realnie wzmacnia ukraiński potencjał w walce z rosyjskimi nosicielami bomb szybujących i przyczynia się do dalszego osłabienia rosyjskiej przewagi w przestrzeni powietrznej.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












