Projekt Otto został uruchomiony przez szwedzkie Ministerstwo Obrony w listopadzie 2025 roku jako 18-miesięczna inicjatywa mająca przyspieszyć rozwój zdolności rażenia dalekiego zasięgu (kontrakt opiewa na 150 mln koron szwedzkich, czyli około 58 mln zł). Co jednak ciekawe, GKN Aerospace już w mniej niż rok zdołało opracować nie tylko napęd, ale i samą platformę - demonstrator zaprezentowano podczas pokazów lotniczych w bazie Malmen w Linköping.
Rok pracy zamiast wieloletniego programu
Pierwszy lot ma odbyć się najpóźniej na początku 2027 roku, a parametry projektu są naprawdę imponujące. Bezzałogowiec ma być zdolny do przeniesienia 300-kilogramowego ładunku na dystansie około 600 km lub 100 kg na dystansie nawet 1000 km. Choć Szwedzi określają konstrukcję mianem demonstratora UAV, jej możliwości przypominają charakterystyką pocisk manewrujący lub jednorazowy system uderzeniowy. Ostateczne zastosowanie platformy będzie zależało oczywiście od dalszego rozwoju programu.
Druk 3D i brak amerykańskich technologii
Jednym z najciekawszych elementów projektu jest sposób produkcji silnika. GKN Aerospace szeroko wykorzystuje technologie addytywne, czyli druk 3D. Pozwala to ograniczyć liczbę elementów, skrócić czas produkcji i potencjalnie ułatwić masową produkcję niewielkich jednostek napędowych. Silnik jest również całkowicie wolny od amerykańskich komponentów i technologii.
Konstrukcja określana jako ITAR-free nie podlega więc amerykańskim ograniczeniom eksportowym, co może znacząco ułatwić jej wykorzystanie i ewentualną produkcję poza USA. Właśnie ten ostatni aspekt może mieć szczególne znaczenie dla Ukrainy, która intensywnie rozwija własne zdolności rażenia dalekiego zasięgu. Jednym z ograniczeń przy masowej produkcji takich systemów jest dostęp do odpowiednich, niedrogich silników turboodrzutowych.
Projekt Otto pokazuje, że możliwe jest szybkie stworzenie niewielkiego napędu o parametrach odpowiadających potrzebom tego typu platform. Dodatkowo Szwecja coraz mocniej rozwija współpracę przemysłową z Ukrainą, dlatego szwedzkie rozwiązania mogą w przyszłości stać się elementem szerszej współpracy technologicznej.











