Tajemnicze drony nad Polską. Wojsko ujawnia szczegóły
Mieszkańcy wschodniej Polski zaczęli raportować przeloty tajemniczych dronów, podobnych do irańskich Shahedów. Szef Sztabu Generalnego uspokoił, że są to nowe polskie systemy PLArgonia, które są wykorzystywane w ramach ćwiczeń. Oto co o nich wiemy.

Tajemnicze drony nad Polską. Generał Kukuła ujawnia szczegóły
19 maja mieszkańcy wschodniej Polski zaczęli raportować dużą aktywność wojskowych maszyn na niebie. Szczególne zainteresowanie wzbudziły przeloty bezzałogowców, które łudząco przypominały konstrukcje Shahed albo Gierań. Podobnie wyglądające drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną w nocy 9/10 września.
Początkowo do sytuacji odniosło się Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, informując, że w regionie wydzielone jednostki Sił Powietrznych i Wojsk Lądowych prowadzą ćwiczenia obrony powietrznej, które potrwają do 20 maja. Sprawę dronów wyjaśnił Szef Sztabu Generalnego generał Wiesław Kukuła, informując, że są to polskie systemy.
W ćwiczeniach systemów OPL i Sił Powietrznych we wschodniej Polsce wykorzystujemy polską wersję systemu "LUCAS". To obecność na niebie tych systemów raportują mieszkańcy tych regionów
PLArgonia to polska wersja amerykańskiego "LUCASA"
Polska wersja amerykańskiego "LUCASA" to PLArgonia - projekt potocznie nazywany polskim Shahedem, ze względu na podobny wygląd. Opracowana została przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych i po raz pierwszy zaprezentowano ją na targach Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego 2025 w Kielcach.
PLArgonia ma mieć przeznaczenie amunicji krążącej do precyzyjnego uderzenia lub celu imitującego wrogie drony podczas ćwiczeń. Posiada układ skrzydła w układzie Delta i według dostępnych danych płatowiec PLArgonii ma długość 2,6 m i rozpiętość 2,3 m przy masie startowej 85 kilogramów. Jest więc mniejszy niż irański Shahed - długość 3,5 m i rozpiętość 2,5 m przy masie startowej 200 kilogramów.

W wersji bojowej PLArgonia ma przenosić głowicę z ładunkiem wybuchowym o masie 16-20 kilogramów. Za napęd odpowiada silnik tłokowy 342i B4 TS, zapewniający prędkość przelotową na poziomie 185 km\h oraz zasięg 900 kilometrów. Prawdopodobnie jednak przy zamontowaniu ładunku bojowego ten zasięg ulega zmniejszeniu.
Nowa polska amunicja krążąca i cel ćwiczeniowy
PLArgonia jest więc mniejsza niż Shahed/Gierań-2 i ma mieć mniejszy zasięg i ładunek bojowy. Niemniej ma posiadać przy tym bardziej zaawansowane systemy łączności dla lepszego naprowadzania, co pozwala na precyzyjny atak w wersji bojowej w warunkach konfliktu.
W warunkach pokoju PLArgonia może służyć jako cel podczas ćwiczeń, jak teraz nad wschodnią Polską. W zamyśle konstrukcja zbliżona do Shaheda ma pomóc w zapoznaniu się polskim przeciwlotnikom z charakterystyką lotu tego typu konstrukcji. Informacje przekazane przez generała Kukułę wskazują, że system ten jest efektywnie testowany w terenie, a być może już został wdrożony do służby.










