Dziennikarze The Insider, Der Spiegel i Le Monde dotarli do czterech prezentacji przygotowanych na potrzeby Trzeciego Chińsko-Rosyjskiego Forum Współpracy Wojskowo-Technicznej, które odbyło się w listopadzie 2023 roku w Kantonie, a także podpisanego kilka miesięcy wcześniej protokołu z negocjacji prowadzonych w Moskwie. Już samo istnienie tego cyklicznego forum jest zaskoczeniem, nie wspominając nawet o planowanych na nim działaniach.
Starlink uznany za zagrożenie strategiczne
Jednym z najważniejszych tematów tajnych obrad było opracowanie sposobów ograniczenia skuteczności systemu Starlink. Chińscy eksperci z państwowej korporacji China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC) przedstawili trzyetapową strategię, która obejmuje działania dyplomatyczne, walkę o częstotliwości radiowe i pozycje orbitalne, zakłócanie łączności, cyberataki oraz - w dalszej perspektywie - fizyczne niszczenie satelitów.
Autorzy prezentacji argumentują, że ogromna liczba satelitów Starlink utrudnia rozwój konkurencyjnych systemów i zwiększa ryzyko kolizji na niskiej orbicie okołoziemskiej. W praktyce proponują skoordynowane działania mające utrudnić dalszą rozbudowę konstelacji oraz ograniczyć jej możliwości operacyjne.
W dokumencie opisano również koncepcję stworzenia wspólnego rosyjsko-chińskiego systemu walki elektronicznej, który miałby umożliwiać selektywne zagłuszanie łączności Starlink na wybranych obszarach. Ostatni etap przewiduje opracowanie tanich systemów antysatelitarnych zdolnych do niszczenia satelitów szybciej, niż SpaceX byłby w stanie wysyłać na orbitę kolejne egzemplarze.
Wspólne prace nad nową generacją uzbrojenia
Materiały ujawniają jednak znacznie szerszy zakres współpracy. Dokumenty opisują wspólny projekt budowy zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej przeznaczonego do zwalczania m.in. amerykańskich pocisków hipersonicznych. Parametry planowanej konstrukcji mają przewyższać możliwości obecnie używanych rosyjskich systemów, w tym S-500 Prometeusz.
Rosja i Chiny mają również rozwijać autonomiczne roje dronów wykorzystujących sztuczną inteligencję, nowoczesne wozy bojowe oraz technologie lotnicze. Według dokumentów współpraca opiera się na wymianie rosyjskich doświadczeń zdobytych podczas wojny w Ukrainie za chińskie technologie oraz możliwości produkcyjne.
To sygnał alarmowy
Ujawnione dokumenty wywołały zaniepokojenie wśród zachodnich ekspertów i polityków. Cytowany przez autorów śledztwa niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul ocenił, że "ustalenia dotyczące znacznej skali chińskiego wsparcia dla rosyjskiej armii są niezwykle niepokojące. Chiny muszą wiedzieć, że narusza to absolutne podstawy europejskich interesów bezpieczeństwa".
Podobne obawy wyrażają byli przedstawiciele amerykańskich służb specjalnych. Były oficer CIA Ed Bogan stwierdził, że ujawnione materiały powinny być poważnym ostrzeżeniem dla administracji USA: "To sygnał alarmowy, z którym ta administracja powinna wreszcie coś zrobić".
Mówiąc krótko, Chiny coraz mocniej wspierają Rosję, a dane pozyskane przez dziennikarzy wyraźnie podważają deklarowaną przez Pekin neutralność wobec wojny w Ukrainie. Z ujawnionych materiałów wynika, że współpraca obu państw obejmuje nie tylko wspólne projekty technologiczne, lecz także szkolenia wojskowe, rozwój infrastruktury dla rosyjskich sił zbrojnych oraz dostawy komponentów niezbędnych do produkcji nowoczesnego uzbrojenia.











