To się nazywa siła ognia! Rosja posmakuje czeskiego działa DITA
Ukraina konsekwentnie przyspiesza modernizację swojej artylerii, a najnowszym przykładem jest wprowadzenie do służby czeskiej haubicy samobieżnej DITA. Sprzęt trafił do jednostek artyleryjskich 20. Brygady "Lubart", co potwierdziła Gwardia Narodowa Ukrainy, publikując jednocześnie pierwsze zdjęcia systemu w warunkach operacyjnych.

Chociaż w codziennych relacjach z frontu w Ukrainie najczęściej pojawiają się ataki dronowe, "pojedynki" artyleryjskie wciąż pozostają jednym z głównych elementów działań na froncie. Zdolność do szybkiego oddania ognia i natychmiastowej zmiany pozycji, określana jako "strzel i znikaj", jest kluczowa dla utrzymania skuteczności operacyjnej i ograniczenia strat wśród żołnierzy.
Nic więc dziwnego, że Ukraina chwali się wprowadzeniem na front zaawansowanego działa samobieżnego DITA. Bo może i na pierwszy rzut oka wygląda ono jak "kolejna haubica", ale w rzeczywistości zostało zaprojektowane jako system, który wyraźnie odcina się od postsowieckiego dziedzictwa i maksymalnie ogranicza udział człowieka w najbardziej ryzykownych etapach obsługi.
DITA, czyli "strzel i znikaj"
Kluczowym elementem działa jest w pełni zautomatyzowany system ładowania - rozwiązanie, które pozwala całej załodze pozostawać wewnątrz opancerzonej kabiny. To istotna zmiana względem starszych systemów, w których obsługa amunicji wymagała pracy na zewnątrz pojazdu, narażając artylerzystów na odłamki, ostrzał, szybkie uderzenia kontrbateryjne czy ataki dronów, które stale monitorują pole walki.
Drugim filarem systemu jest zaawansowany nowoczesny cyfrowy układ kierowania ogniem, dzięki któremu haubica może przejść od zatrzymania do oddania pierwszego strzału w ciągu zaledwie kilku sekund (później jej szybkostrzelność wynosi 6 strzałów na minutę). Ta zdolność szybkiego zajmowania i opuszczania stanowiska strzeleckiego, w połączeniu z dużą celnością i możliwością sprawnego pokonywania trudnego terenu, znacząco zwiększa przeżywalność.
Co jeszcze potrafi DITA?
DITA to nowa nowoczesna broń artyleryjska wykorzystująca amunicję standardu NATO 155 mm, która wywodzi się z oryginalnej czechosłowackiej koncepcji haubic kołowych Tatra. Sprzęt oferuje też takie cechy, jak automatyczne ustawianie pozycji działania (A.S.A.P.), zarządzanie amunicją i inercyjny system nawigacji.
Do tego koncepcja wykorzystuje w pełni autonomiczną nadbudowę (z opancerzoną i klimatyzowaną kabiną), dzięki czemu możliwe jest zamontowanie działa również na podwoziu gąsienicowym, co pozwala lepiej dostosować DITA do różnych środowisk operacyjnych.
System wykorzystuje standardową amunicję NATO 155 mm typu HE o zasięgu do 39 kilometrów, której wieża może pomieścić do 40 sztuk. DITA waży 29 ton, mierzy 13 m długości, 3 m szerokości i 3,1 m wysokości, porusza się z maksymalną prędkością 90 km/h na drodze i 25 km/h w terenie, a jej maksymalny zasięg to 600 km.
Pełne wykorzystanie potencjału DITA zależy jednak od ludzi, dlatego załogi 20. Brygady "Lubart" przechodzą intensywne szkolenia i ćwiczenia ogniowe, ucząc się obsługi zaawansowanych systemów cyfrowych i automatyki. To proces, który wymaga czasu, bo choć sama technologia robi wrażenie, to dopiero jej sprawne wykorzystanie w warunkach bojowych decyduje o realnej wartości na froncie.









