TOS-3 Drakon już w Ukrainie. Rosyjska broń budzi lęk żołnierzy
Dwa lata temu, Rosjanie zapowiedzieli budowę nowej, ulepszonej wersji swojej najbardziej przerażającej broni w postaci wyrzutni pocisków termobarycznych TOS, które zabijają ludzi w najbardziej okrutny sposób. TOS-3 "Drakon" właśnie został zauważony na froncie w Ukrainie. To bardzo zła wiadomość dla żołnierzy.

Jak informują eksperci militarni z serwisu Defense Express, rosyjska fabryka broni Omsktransmash opatentowała TOS-3 "Drakon" w lutym 2024 roku, czyli modyfikację najbardziej przerażającej rosyjskiej broni w postaci systemu TOS. Jest to ulepszona wyrzutnia pocisków termobarycznych na bazie doświadczeń z czteroletniej wojny.
Broń termobaryczna to potworny wynalazek ludzkości. Zabija w drastyczny sposób i nie ma przed nią ochrony. Podczas eksplozji, materiały wybuchowe rozpraszają chmurę paliwa, "wzbogaconą" często toksycznymi metalami. Ta zapala się w kontakcie z tlenem w otaczającym powietrzu, tworząc kulę ognia i charakterystyczną falę uderzeniową.
TOS-3 Drakon już w Ukrainie. Rosyjska broń budzi lęk żołnierzy
Wybuch dosłownie "wysysa" powietrze na dużym obszarze, zatem broń termobaryczna zabija nagłą różnicą ciśnienia, brakiem powietrza oraz wysoką temperaturą sięgającą nawet 3000 stopni Celsjusza. Obrażenia przypominają te od wybuchu metanu, czyli rozległe oparzenia, zmiażdżone narządy wewnętrzne czy poparzenia dróg oddechowych.
Rosjanie wpadli na pomysł, by ulepszyć swoją broń i jeszcze skuteczniej zabijać ukraińskich żołnierzy bohatersko walczących o wolność swojego kraju. Eksperci podają, że nowy system artyleryjski został stworzony na bazie udoskonalonego podwozia systemu TOS-1 i wyrzutni systemu TOS-2. Najważniejszym celem było usunięcie wad poprzednich systemów. Rosjanie twierdzą, że im się udało.
Rosja sięga po swój najnowszy miotacz ognia
Nowa wyrzutnia TOS-3 "Drakon" bazuje na sprawdzonym w boju podwoziu czołgów T-80. Ma również oferować większy zasięg od TOS-1 i TOS-2, czyli ponad 25 kilometrów. Dodatkowo ładunek wybuchowy ma być jeszcze większy. Siły Zbrojne Ukrainy opublikowały w sieci pierwsze zdjęcie "Drakona" na froncie. Maszyna budzi lęk, gdy się tylko na nią patrzy.
Możemy spodziewać się, że Ukraińcy docelowo przejmą jeden z takich systemów i wówczas będzie można poznać dokładną jego specyfikację. Jednak jeśli nawet się to uda, to i tak nie ma szans na znalezienie skutecznej ochrony przed tą bronią. Na razie jedyną linią obrony jest użycie dronów FPV do neutralizacji "Drakonów", zanim zostaną użyte.
Broń TOS została opracowana do zwalczania ufortyfikowanych pozycji i wszelkie zamknięte pomieszczenia, jak bunkry czy okopy, tylko wzmacniają jej śmiercionośny efekt. Według prawa międzynarodowego używanie broni termobarycznej nie jest zakazane, jednak według konwencji genewskiej, nie można jej stosować wobec ludności cywilnej i obiektów cywilnych oraz wobec celów wojskowych znajdujących się blisko obszarów cywilnych. Tymczasem Rosjanie używają jej we wszystkich tych przypadkach.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









