Turcja chce być mocarstwem. Powstaje gigantyczny lotniskowiec i dziesiątki okrętów
Turcja rozpoczyna jeden z największych programów morskich w swojej historii. W Stambule prezydent ogłosił budowę lotniskowca, który ma należeć do największych na świecie, oraz równoległą produkcję kilkudziesięciu okrętów wojennych.

W Stambule ogłoszono rozpoczęcie budowy 300-metrowego lotniskowca, który ma być jednym z największych na świecie, a także 39 okrętów wojennych powstających równolegle w tureckich stoczniach. To nie jest pojedynczy projekt, ale element szeroko zakrojonej strategii budowy realnej potęgi morskiej, która w kolejnych dekadach ma decydować o pozycji Ankary na arenie międzynarodowej.
- Turcja rozpoczęła budowę 300-metrowego lotniskowca, jednego z największych na świecie - ogłosił prezydent Recep Tayyip Erdoğan podczas prestiżowej ceremonii w dowództwie tureckich sił morskich w Stambule. Dodał też, że tureckie stocznie budują obecnie 39 okrętów wojennych jednocześnie.
Turcja rozpoczęła budowę 300-metrowego lotniskowca, jednego z największych na świecie
Turcja buduje jeden z największych lotniskowców świata
Jeszcze kilka miesięcy temu projekt zakładał okręt o długości 285 metrów i wyporności 65 tys. ton. Zmiana koncepcji sprawiła jednak, że nowy turecki lotniskowiec osiągnie 300 metrów długości. Oznacza to, że będzie wyraźnie większy od francuskiego Charlesa de Gaulle'a (261 m) i brytyjskich jednostek typu Queen Elizabeth (280 m). Ustąpi jedynie amerykańskim lotniskowcom o napędzie jądrowym, z USS Gerald R. Ford na czele i nowej francuskiej jednostce, która ma mieć 310 metrów długości. Ankara dysponuje obecnie TCG Anadolu, ale to okręt znacznie mniejszy, przystosowany głównie do operowania śmigłowcami i dronami.

Wczoraj informowałem o decyzji Francji dotyczącej budowy nowego lotniskowca PANG o napędzie atomowym. Została ogłoszona żołnierzom stacjonującym w regionie Zatoki Perskiej przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona podczas wizyty bożonarodzeniowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Francuski lotniskowiec ma wejść do służby w 2038 roku. Okręt będzie napędzany energią jądrową i zdolny do przenoszenia ponad 30 myśliwców Rafale. Ma zastąpić obecny lotniskowiec, który w momencie wycofania będzie miał za sobą kilkadziesiąt lat intensywnej służby.
Inwestycje militarne wymusza geografia Turcji
Decyzja Turcji o rozbudowie floty nie jest przypadkowa. Państwo leży na styku Europy i Azji, kontrolując Morze Marmara oraz strategiczne cieśniny Bosfor i Dardanele, które łączą Morze Czarne z Morzem Śródziemnym, a dalej z oceanem. To jeden z ważniejszych morskich węzłów komunikacyjnych, co od dekad nadaje tureckiej marynarce szczególne znaczenie.









